ŻYCIE POLAKÓW W KOLUMBII Żywiec, Zywiec, zywiecczyzna, gory, beskidy, Nad Sołą i Koszarawą - dwutygodnik społeczno kulturalny
 
Nad Sołą i Koszarawą

34-300 Żywiec
ul. Świętokrzyska 50 A
nr 12/259 - 15 Czerwca 2009

ŻYCIE POLAKÓW W KOLUMBII

W ramach cyklu prelekcji - Studium Wiedzy o Żywiecczyźnie, Towarzystwa Miłośników Ziemi Żywieckiej w Miejskiej Bibliotece Samorządowej, mieszkaniec Żywca - Jerzy Hajduk dwukrotnie wygłosił prelekcję poświęconą Kolumbii.

Kolumbia to państwo w Ameryce Południowej nad Oceanem Spokojnym i Morzem Karaibskim. Zamieszkują go różne nacje: Metysi, biali, Mulaci, Murzyni, Indianie. Język urzędowy to hiszpański.

Bogactwa naturalne to: kawa, cukier, szmaragdy, złoto, ropa naftowa. Waluta - peso.
Ciekawostką jest fakt, że przodek Jerzego Hajduka, stryj Władysław Hajduk wyemigrował z Polski w 1928 roku, osiedlając się na Kubie, a po przewrocie Batisty w 1952 roku razem z żoną (wyemigrowała z Polski jako narzeczona), opuszcza wyspę i osiedla się
w Kolumbii.

Stryj w wieku 53 lat zaczyna wszystko od początku. Pierwsza praca, którą podejmuje w kopalni złota, kończy się dla niego dużymi problemami finansowymi (pracodawca okazał się oszustem). Pomocy udziela mu rząd Kolumbii przekazując 60 hektarów dżungli do wykarczowania. Determinacja, poparta pracowitością rodziny, zaowocowała utwo-rzeniem imperium - bagatela 3000 ha ziemi wykorzystanej na plantacje kawy, bananów, trzciny cukrowej. Ma również produkcję mebli - relacjonuje Jerzy Hajduk i z uśmiechem opowiada jak stryj, będąc chory po transfuzji krwi, stwierdził: "już nie jestem Polakiem, bo w moich żyłach płynie krew indiańska". Stryj Władysław zmarł w 1984 roku, pozostawiając dzieci.

Odwiedzając rodzinę stryja, Kirsten Olmos Hajduk, pan Jerzy zwiedza Kolumbię - dokumentuje swoje przeżycia, którymi się dzieli. Interesuje go kultura, życie ludzi, czas ich pracy, formy odpoczynku.
Zwiedza kościoły m.in. kościół pw. Upadłego Pana w Bogocie - stolicy Kolumbii. Prezentując film zwraca uwagę na zachowanie ludzi w kościele, jakże odmienne od naszej kultury - "Wierni na głos proszą o łaski". Jest duże zainteresowanie naszym papieżem Janem Pawłem II. Pan Jerzy uczestniczył w poświęceniu pomnika Fryderyka Chopina w Bogocie - 3 maja w 2006 roku. Obecni byli księża - Polacy, będący na misjach z olsztyńskiego. Wzruszająca była chwila - wspomina - to wysłuchanie hymnu kolumbijskiego
i Mazurka Dąbrowskiego. Obecny na uroczystościach był ambasador Polski.

Kolumbia to kraj ludzi bardzo religijnych. Ludzie skromni, uczciwi, uczynni, żywiołowi i spontaniczni. "Zakochałem się w tym kraju" - dalej opowiada J. Hajduk. Dużym szacunkiem cieszy się policjant, żołnierz - wszyscy z uśmiechem ich pozdrawiają. Kolumbijczycy są szczupli, filigranowi i niezwykle zwinni. W trudnych warunkach na stromych zboczach są plantacje kawy. Krzewy kawy cały rok owocują. "Wydajność zbieracza kawy to 6 kg w ciągu 1 godziny. Jako ciekawostkę pan Jerzy podał informację - że najdroższa kawa o najlepszym smaku jest wybierana przez pewien gatunek lisa, który po spożyciu owoców kawy w naturalnym procesie trawiennym wydala je. Odzyskana przez człowieka kawa ulega oczyszczeniu i obróbce. Kawa organiczna z Kolumbii jest to produkt bez dodatku środków chemicznych w trakcie etapów procesu wypalania. Są archaiczne urządzenia do palenia kawy, a tym samym ekologiczne. Kolumbia zajmuje II miejsce na świecie w produkcji kawy ustępując tylko Brazylii.

Rodzina Hajduków z Polski utrzymuje kontakt drogą internetową z rodziną w Kolumbii. Zaowocowało to stworzeniem drzewa genealogicznego rodu Hajduków.

W korespondencji kierowanej z Kolumbii do Polski przewija się wielka radość ze spotkania z rodziną Hajduków - "moich dziadków - napisała: Kirsten Olmos Hajduk".

Tekst: B. Fryś-Dzikowska

Copyright © Nad Sołą i Koszarawą.
Wszystkie prawa zastrzeżone.