Nad modrym Dunajem - Wiedeń Żywiec, Zywiec, zywiecczyzna, gory, beskidy, Nad Sołą i Koszarawą - dwutygodnik społeczno kulturalny
 
Nad Sołą i Koszarawą

34-300 Żywiec
ul. Świętokrzyska 50 A
nr 19/338 - 1 październik 2012

Nad modrym Dunajem - Wiedeń






Krążące stereotypy: „Niemcy żyją po to, aby pracować – Austriacy pracują po to, aby żyć”


     Któż nie zna porywającego do tańca walca "Nad pięknym, modrym Dunajem" autorstwa austriackiego kompozytora Johanna Straussa. Pod koniec XVIII w. tworzyli tu najsłynniejsi kompozytorzy, m.in. Wolfgang Amadeusz Mozart. Wiedeń, stolica Austrii, pieczołowicie zachowuje pamięć o wielkich mistrzach. Mozart, jako sześcioletnie dziecko koncertował w sali lustrzanej w zamku Schonbrunn i jak wieść niesie, po występie zarzucił ręce na szyję cesarzowej Marii Teresy. Cukiernicy podchwycili nieprzemijającą sławę, i wizerunek Amadeusza jest na porcelanie, na czekoladkach. Słynne pralinki Mozartkugel, czyli kula Mozarta (można je kupić wszędzie, nawet na stacjach benzynowych), w oryginalnych, zmyślnych opakowaniach: skrzypce, różnego kształtu puzderka – pomadki ukrywają w środku marcepan i mus orzechowy – istne delicje.
Wiedeń jest miastem o najwyższej jakości życia na świecie, czysty i uporządkowany, z nutą ekstrawagancji, tak dla równowagi. Wjeżdżając do Wiednia przed oczami roztacza się jaśniejące, historyczne wzgórze Kahlenberg (483 m n.p.m.), a na nim kościół św. Józefa z otaczającym go klasztorem. Wiktoria wiedeńska, 12 września 1683 r., to najpiękniejsza karta oręża polskiego. U podnóża Kahlenbergu rozegrała się bitwa zjednoczonych armii, pod naczelnym dowództwem króla Jana III Sobieskiego, z potężną armią turecką, w obronie chrześcijańskiej Europy i jej kultury. W kaplicy bł. Innocentego XI i Jana III Sobieskiego dużych rozmiarów obrazy – "Triumfalny wjazd Jana III Sobieskiego do Wiednia", "Dzień zwycięstwa" oraz herby rycerstwa polskiego. Z "balkonu" wzgórza Kahlenberg rozciąga się widok na panoramę stolicy.
Sieć komunikacyjna funkcjonuje perfekcyjnie. Połączenia dla niezmotoryzowanych działają jak w przysłowiowym szwajcar-skim zegarku, co nas, Polaków, wprowadza w zdumienie, niedowierzanie. Koordynacja miejskiej komunikacji: metro, autobus, tramwaj, pociąg – płynna, bez oczekiwania, straty czasu. W porównaniu z Paryżem – głośnym, zalanym samochodami, bezpardonowym wymijaniem, wyprzedzaniem przez jednoślady, Wiedeń to miasto półtoramilionowe, ciche, bez ulicznych korków. Dlaczego?... Cała komunikacja zeszła na dół, pod Wiedeń. Od lat budowane tunele rozwiązały motoryzacyjny problem.
Nowoczesna architektura sąsiaduje z zabytkowymi kamienicami, które zachwycają artystycznym kunsztem. Wszystko zadbane, utrzymane w kolorach kości słoniowej, ciepłych odcieniach beżu. Wszechobecni Muzułmanie chętnie korzystają podczas zwiedzania Wiednia z dorożek, my – nauczyciele (ZNP z Żywca SEiR), wiadomo z jakich powodów chodzimy pieszo, ale... jest piękna, słoneczna pogoda.
Żelaznym punktem wycieczek jest zamek Schonbrunn czyli piękne źródło (foto), w jasnożółtym, ulubionym ko-lorze cesarzowej Marii Teresy. Wejścia na plac zamkowy strzeże para orłów (rzeźby) wzbijających się do lotu. To potężna letnia rezydencja rodziny cesarskiej (1440 pokoi). Tu urodził się cesarz Franciszek Józef I Habsburg (1830- 1916), który poślubił czarującą Elżbietę, pieszczotliwie zwaną Sisi. Są zachowane ich portrety, biurko cesarza, który słynął z pracowitości, i buduar żony z arsenałem przyborów służących do pielęgnacji urody. Schonbrunn to główny zabytek Wiednia i dziedzictwo kultury UNESCO. Zamek kupili Japończycy, obecnie jest już po generalnym remoncie. Z pilotem w ręku można indywidualnie zwiedzić zamek (trasa – dwie opcje), bogaty we wspaniałą kolekcję dzieł sztuki, można posłuchać utworów Mozarta. Cesarskie ogrody okalające zamek są w stylu francuskim, pełne dywanowych kompozycji kwiatowych i angielskim, prowadzonym na dziko. (Dla orientacji – obszar jest cztery razy większy od państwa Watykan).
Niekwestionowaną ciekawostką ekologiczną, ekstrawagancją i fantazją architektoniczną Wiednia jest symboliczna budowla w centrum miasta – spalarnia śmieci (posiada elektro-filtry). Budynek kontrowersyjny z racji usytuowania i wręcz bajkowej, kolorowej elewacji. Z daleka widnieje złota kula – wieża, poniżej nieregularnie rozstawione mniejsze i asymetryczne okienka różnych wielkości. Ściany zdobione barwnymi, połyskującymi ceramicznymi płytkami tworzą wesołe motywy. Budynek został przebudowany i zaprojektowany przez wiedeńskiego artystę Fredericha Hundertwassera. Spalarnia w centrum miasta? – ktoś zapyta. Wiedeńczycy odpowiedzą: A po co wozić za miasto, jeżeli śmieci są tutaj, w centrum. A względy ekonomiczne? Transport, benzyna... Nic dodać, nic ująć.
Serce każdego zabytkowego, historycznego miasta to Starówka. W Wiedniu strzelista, gotycka katedra św. Stefana ze 140 m wieżą stanowi punkt orientacyjny dla turystów. Złocona, morowa kolumna w stylu barokowym św. Trójcy, wzniesiona w 1679 r. jako dziękczynienie za ocalenie od epidemii dżumy, jest przystanią do zapisania w kadrze. A na najstarszym placu Wiednia figuralny zegar Anker (1911) – "klamra" z brązu i miedzi, codziennie sku-pia zwiedzających o godz. 12.00, kiedy to z muzyką w tle przesuwa się 12 figur, osobistości zasłużonych dla miasta, a wśród nich cesarzowa Maria Teresa. Z dala widać połyskujący Pawilon Secesyjny ze złotymi listkami w ilości 3 tys. – tworzy niepowtarzalny klimat stolicy.
Graben to handlowy wiedeński pasaż pełen restauracji, kawiarenek i turystów. Przy melodiach ulicznych muzyków, akrobatycznych popisach artystów, w bezruchu zastygłych mimów, można wypić wiedeńską kawę i zjeść wiedeński sernik. W kamienicy Hotelu Sacher renomowana kawiarnia i sprzedaż czekoladowych wyrobów. Kupujący wskazują wybrany produkt w folderze i te słodkie rarytasy pakowane są w eleganckie pudełeczka. Wiedeń jest bardzo drogi, ale ludzie dobrze tu zarabiają. Brak ulicznego handlu (tak rozwiniętego w Paryżu), toteż pamiątki z Wiednia takie same, czyli widokówki i czekoladki Mozarta. Sklepy ekskluzywne: Salamandra, Giorgio Armani przyciągają wzrok, ale kończy się wyłącznie na pamiątkowych zdjęciach. Jest powszechna opinia, że kobiety łączy wspólna pasja – buty (mnie to również dotyczy), ale jakie obuwie proponuje Wiedeń! (foto). Po emocjach, wrażeniach i nie zrealizowanych zakupach odpoczynek na wspomnianym pasażu, i wtopienie się w atmosferę, ale przy czym? – przy małym złocistym napoju za 3.60 EURO – bagatela, ale wyjątkowo smakowało, może dlatego...
Słynna Opera Wiedeńska, Galeria Malarstwa, Muzeum Przyrodnicze, liczne place, pomniki, Mozarta, również Johanna Straussa z kluczem wiolinowym z kwiatów – mają swoją historię. O postaciach na cokołach: marszałek Radetzki, cesarzowa Maria Teresa, cesarz Franciszek Józef, Gethe, Sobieski – wiedeńczycy pamiętają. Parlament w stylu neoklasycystycznym, przyozdobiony figurami przedstawiającymi uczonych, starożytnych mężów stanu, a przed nim fontanna Pallas Ateny robi wrażenie, a w pobliżu kolorowy, pachnący różany park, oaza spokoju, miejsce odpoczynku. Spacerując po Wiedniu można zauważyć wypożyczalnie rowerów dziecięcych, w innych miejscach również dla dorosłych. Cieszą się powodzeniem wodopoje ze źródlaną wodą – spragniona skorzystałam.
Stolica nie posiada dużo zieleni, ale rekompensuje to Wiedeński Prater (łąka), jeden z największych na świecie lunaparków, park, miejsce spotkań wiedeńczyków. Wieczorem rozświetlony straszy, bawi, gwarantuje nie lada emocje, wysoki poziom adrenaliny. Zajmuje obszary między Dunajem, a Kanałem Dunajskim (niegdyś tereny łowieckie Habsburgów). Dunaj szeroki, połyskujący ciemną tonią, z wysokim poziomem wody (aż dziwi, bo w pobliskich Czechach widoczne konsekwencje suszy, zeschnięte plantacje słoneczników, kukurydzy). Prater pełni rolę ośrodka sportowo-rekreacyjnego. Diabelski młyn, po wieży katedry św. Stefana, jest drugim symbolem Wiednia. Aby to wszystko zobaczyć, poczuć wiedeńską atmosferę, posmakować pralinki Mozarta wystarczy autokarem pokonać 1450 km. Polecam.

Tekst i foto: B. Fryś-Dzikowska

Copyright © Nad Sołą i Koszarawą.
Wszystkie prawa zastrzeżone.