Nad Sołą i Koszarawą - nr 20 (99) - rok  V - 15 październik 2002

 poprzedni artykuł   |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 

Rozmowa z Antonim Szlagorem - Przewodniczącym Rady Miejskiej w Żywcu

1. Jak Pan ocenia trzecią kadencję Rady Miejskiej w Żywcu? Czy wszystkie zamierzenia przyjęte przez radę na początku kadencji zostały wykonane?
Trzecia kadencja Rady Miejskiej w Żywcu była dla mnie jako Przewodniczącego, a także myślę i wielu radnych, traktujących poważnie swoją funkcję, niezwykle angażująca nas w pracę lokalnego samorządu i zarazem bardzo trudna. Trzeba tutaj zaznaczyć, że pierwszy raz radni wybierani byli z list wyborczych, a więc został upolityczniony samorząd co przecież w takim mieście jak Żywiec jest czystym absurdem, gdzie większość mieszkańców zna się ze sobą doskonale. Polityczne wybory doprowadziły do takiego stanu w radzie, że pomimo tego, co wskazywał zdrowy rozsądek, dla wielu radnych przy podejmowaniu określonych decyzji ważniejsza była dyscyplina partyjna, a nie dobro mieszkańców i reguły ekonomiczno - finansowe, rządzące przedsięwzięciami gospodarczymi. Również radni trzeciej kadencji rozpoczynając swoją działalność zastali sprawy, gdzie bardzo ważne decyzje jak np. dzierżawa obiektów przy ul. Zielonej i Żeromskiego, przeniesienie targowicy, zostały podjęte przez zarząd w okresie braku działalności Rady Miejskiej. Te wyżej wymienione uwarunkowania miały kolosalny wpływ na rozpoczynającą się działalność Rady Miejskiej. Moja rola jako Przewodniczącego Rady Miejskiej, na samym początku wymagała wiele samozaparcia i wytrwałości, bo po prostu musiałem zneutralizować punkty zapalne, których było bardzo wiele. Niech tutaj przykładem będzie doprowadzenie do szczęśliwego finału, zakończenia protestu handlujących na targowicy przy ul. Komonieckiego w związku z ich przeniesieniem na nowy plac targowy przy ul. Żeromskiego. Zamierzenia podjęte przez Radę Miejską nie wszystkie udało się zrealizować i to na pewno nie z winy tylko samej rady. Mechanizm działania samorządu terytorialnego jest taki, że określone kompetencje są w gestii zarządu i również Rady Miejskiej. Wiele spraw zostało zainicjowanych przez zarząd i po akceptacji Rady Miejskiej przekazano mu do dalszej realizacji. Ale również radni byli inicjatorami niezwykle ważkich spraw, które zostały już zrealizowane. To przecież kompleksowa naprawa dróg i chodników w naszym mieście na którą wzięliśmy kredyt została właśnie przez radnych zainicjowana. Odważna inicjatywa i decyzja radnych, że należy wreszcie skończyć rozpoczętą budowę Szkoły Podstawowej w Oczkowie co wiązało się z przeznaczeniem określonych środków finansowych, ograniczyła koszty tej inwestycji, bo przecież każdy następny rok przedłużania jej to czysta strata. Na samym początku kadencji zostaliśmy przez naszych decydentów zasiadających w ławach rządowych zapewnieni, że otrzymamy kolosalne środki na realizację sieci kanalizacyjnych w mieście Żywcu w ramach "Ochrony Wód Jeziora Żywieckiego" . Nie będę tutaj roztrząsał czemu tych środków jeszcze nie ma i czy one będą , ale znając procedury jakie w Unii Europejskiej obowiązują na ich otrzymanie, by nie sprawdziło się powiedzenie " Mądry Polak po szkodzie", zainicjowałem na zakończenie drugiej kadencji Rady Miejskiej powstanie Społecznego Komitetu Budowy Kanalizacji w Kocurowie i Kolebach, który zdopingował nas mimo oczekiwania na środki z Unii Europejskiej, aby radni Rady Miejskiej zapisali w budżecie miasta środki finansowe, które pozwoliły na rozpoczęcie prac związanych z siecią wodociągową i kanalizacyjną w tych dzielnicach. Uzyskując również środki finansowe z WFOŚiGW mamy dzisiaj widoczny, pozytywny efekt naszej decyzji. Trwają zaawansowane prace przy budowie sieci wodociągowej i kanalizacyjnej dla Koleb i Kocurowa. Mógłbym tutaj wymieniać wiele naszych zrealizowanych zamierzeń, które pozwoliły naszym mieszkańcom lepiej żyć ale ocena ich należy właśnie do nich bo to w imieniu mieszkańców i z ich wyboru jesteśmy w Radzie Miejskiej. Są też zamierzenia, które nie wykonaliśmy. Ocenę ich powodów również zostawiam mieszkańcom naszego miasta.
2. Czego nie udało się zrobić i dlaczego ?
Nie udało się do końca i ostatecznie załatwić całokształtu spraw związanych z placem targowym przy ul. Żeromskiego i kompleksem handlowym przy ul. Zielonej (dawny Ponar). Rozwiązanie zaproponowane przez władze samorządowe naszego miasta spotkało się z negatywną oceną ze strony handlowców. Cała sprawa wyniknęła przy okazji podjęcia przez radnych uchwały o przystąpieniu do zmiany w planie przestrzennym zagospodarowania miasta Żywca, terenu po byłym tartaku na drogę, parkingi i częściowo pod działalność gospodarczą. Z całą stanowczością muszę tutaj stwierdzić, że całe zamieszkanie wytworzone zostało z powodu wprowadzenia handlowców w błąd przez radnego Wiesława Setlę co do budowy na tym terenie hipermarketu, czyli obiektu o powierzchni handlowej ok. 10 000 m2. Na szczęście dzięki moim spotkaniom i radnych z przedstawicielami handlowców udało się całą sprawę wyjaśnić. Zdrowy rozsądek jak i partnerskie współdziałanie władz samorządowych i handlowców pozwoliło obalić demagogiczne działania radnego Wiesława Setli. Myślę, że społeczeństwo naszego miasta będzie miało okazję go zweryfikować i jego poglądy w tej sprawie w nadchodzących wyborach samorządowych.
Nie załatwiony problem walących się hal przy ul. Zielonej, brak parkingów odsuwa się tylko nieco w czasie bo i tak nowe władze samorządowe Żywca będą musiały w trybie ekspresowym załatwić ten problem. Myślę, że tutaj dużą pomocą oraz doświadczeniem przy podjęciu ostatecznych decyzji będzie służyło założone niedawno Stowarzyszenie Drobnych i Średnich Przedsiębiorstw w Żywcu. Do wiadomości mieszkańcom przy tej okazji chciałem podać, że środki finansowe , które miały być uzyskane z kompleksowego rozwiązania zagospodarowania obiektów przy ul. Zielonej miały być przeznaczone na remonty szkół i budowę cmentarza komunalnego w Żywcu - Zabłociu.
3. Jak układała się współpraca rady z zarządem miasta, czy było zrozumienie obu stron w realizacji zatwierdzonych programów rozwoju Żywca ?
Nie zawsze dobrze. Istniały często za duże różnice w poglądach na określone sprawy prezentowane przez zarząd i radę. Najgorsze były pierwsze dwa lata naszej kadencji. Rada nie chciała się w oczywistych tematach zgodzić na rozwiązania proponowane przez zarząd gdy one nie były za bardzo trafne. Jednak w kwestiach dotyczących żywotnych interesów naszego miasta szukaliśmy zawsze kompromisu i miasto rozwijało się zgodnie z zatwierdzonymi programami. Druga połowa naszej kadencji to okres normalnej współpracy aczkolwiek zdarzały się różne spięcia na linii radni - burmistrz - zarząd. Ale spięć nie ma tylko tam gdzie nic się nie robi. Jednak w naszym mieście pomimo nieprzyjaznych nam czasem opinii widać pozytywne zmiany zachodzące w różnych dziedzinach życia publicznego.
4. Na jakim etapie znajduje się realizacja, bulwersującej opinię publiczną inwestycji na targowicy, obok stacji benzynowej?
Na targowicy zgodnie z decyzją Rady Miejskiej ma być wybudowany kompleks hotelowo - gastronomiczny z zapleczem handlowym i infrastrukturą towarzyszącą, do której między innymi należy wybudowana stacja paliw. Za względu na turystyczny charakter naszego miasta głównie zależało nam radnym, przy podejmowaniu tej decyzji, na zagospodarowaniu i sprzedaży targowicy aby powstał tam z prawdziwego zdarzenia hotel. Tak też został spisany akt notarialny z kupującym. Zawarto w nim także określone prawno - finansowe zabezpieczenia na wypadek gdyby kupujący chciał w jakiś sposób obejść naszą decyzję. Aby zabezpieczyć w sposób 100 % naszą decyzję odnośnie zagospodarowania targowicy Rada Miejska podjęła na nadzwyczajnej sesji w miesiącu lipcu dodatkową uchwałę, w której zobowiązano zarząd do ścisłego przestrzegania postanowień aktu notarialnego i naszych poczynionych z handlującymi ustaleń.
5. W nadchodzących wyborach samorządowych będzie się Pan ubiegał o fotel Burmistrza Miasta z ramienia Komitetu Wyborczego Wyborców Obywatele dla Ziemi Żywieckiej. Co Pan zaproponuje swoim wyborcom?
Normalność czyli głównie realizacja mojego przewodniego hasła z kampanii wyborczej. "Burmistrz dla mieszkańców a nie mieszkańcy dla Burmistrza". Oznacza to służebną rolę wobec mieszkańców samego burmistrza, jak i wszystkich pracowników instytucji jemu podległych. Czasy są bardzo trudne bo brakuje pieniędzy na wszystko. Dlatego też każdą wydaną złotówkę trzeba będzie kilka razy oglądać. Nie ma człowieka który się na wszystkim zna. Więc gdyby wyborcy wybrali mnie burmistrzem to chciałbym powołać radę gospodarczą, w skład której wchodziliby przedstawiciele różnych grup zawodowych i społecznych. Z radą tą chciałbym wypracować zawsze najlepsze rozwiązanie danego problemu. Jestem rodowitym żywczaninem i ogromnie mi zależy aby mieszkańcom Żywca żyło się w miarę spokojnie i dostatnio. By to zrealizować trzeba zająć się wieloma sprawami m.in. stworzeniem warunków do zmniejszenia bezrobocia. Człowiek gdy nie ma pracy czuje zagrożenie swojego bytu i rodziny. Z tego powodu często traci sens swojego życia. Mam wiele pomysłów aby rozwiązać problem bezrobocia, które będę się starał wdrażać w życie jeśli zostanę burmistrzem. Chcąc dobrze zarządzać miastem trzeba mieć doświadczenie. To tak jak z samolotem - jeżeli kieruje nim doświadczony pilot to pasażerowie mają większą szansę i komfort dolecieć do celu. Od 1990 roku działam w samorządzie. Dwie kadencję jestem radnym Rady Miejskiej. Również zostałem wybrany na czwartą kadencję Przewodniczącym Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej "GRONIE". Spółdzielnia jest w dobrej kondycji finansowej, a administrowane przez nią osiedla mają nie najgorszy przecież wygląd. Gdybym nie miał doświadczenia i pomysłów na rozwój naszego miasta nigdy bym się nie ubiegał o fotel burmistrza, gdyż zdaję sobie sprawę z ogromnej odpowiedzialności jaka będzie ciążyć na mnie jeżeli wyborcy obdarzą moją osobę zaufaniem.
6. Przed jakimi wyzwaniami stoi miasto. Jakie widzi Pan priorytety, zadania, które należy zrealizować w najbliższej przyszłości?
W najbliższej przyszłości należy zająć się dalszą realizacją ciągów komunikacyjnych przebiegających przez nasze miasto. Wiążą się z tym również remonty dróg, chodników i zwiększenie miejsc parkingowych. Trzeba doprowadzić sieć kanalizacyjną i wodociągową tam gdzie jej nie ma. Należy również zająć się remontem placówek oświatowo - wychowawczych. Poprawy wymaga również stan żywieckiego parku. Jeżeli miasto ma mieć charakter turystyczny to trzeba położyć nacisk na jej rozwój. Miasto musi przyciągać turystów. Im więcej ich przyjedzie do nas tym większe wszyscy będą mieć z tego korzyści. Trzeba wyzwolić u naszych mieszkańców chęć zaangażowania, pociągnąć ich do wspólnego działania. Jak wskazuje przecież przeszłość można na nich zawsze liczyć. Mieszkańcy Żywca gdy widzą konkretny cel do którego się zdąża nigdy nie odmawiają pomocy. Nie można zostawić na boku dzieci i młodzieży, którą trzeba angażować w rozwój naszego miasta. Wiele w tym kierunku już zrobiliśmy. Utworzona została Młodzieżowa Rada Miasta. Jak wykazały jej pierwsze obrady młodzież pokazała nam wiele problemów, którymi do tej pory się nie zajmowaliśmy. W naszym mieście istnieją już wyższe uczelnie. Jest Beskidzka Wyższa Szkoła Turystyki, Politechnika Krakowska, Akademia Techniczno - Humanistyczna trzeba im również pomagać. Cieszy mnie i napawa optymizmem fakt, że ludzie związani z nauką chcą bardzo poważnie działać w kierunku jej rozwoju. Przykładem niech tutaj będzie Pani Kanclerz Beskidzkiej Wyższej Szkoły Turystyki dr Halina Stobińska ze swoim mężem , którzy nie bacząc na wiele trudności, inwestując wszystkie własne środki i biorąc kredyty zaadaptowali biurowiec byłej Fabryki Śrub w Żywcu na siedzibę uczelni. Dzielnicy Sporysz przybyła piękna, nowoczesna placówka oświatowa.
7. Do najbardziej zaniedbanych dzielnic miasta zalicza się Sporysz , Kocurów , Koleby, Zabłocie oraz osiedle Parkowe. Dzielnice te są "łatane" i pozbawione znaczących inwestycji w infrastrukturze komunalnej. Co według Pana należy zrobić, aby zmienić istniejący stan rzeczy ?
Ten stan rzeczy należy zmienić poprzez traktowanie wszystkich dzielnic w naszym mieście jednakowo. Gdy wcześniej wypowiadałem się nt. prac związanych z budową infrastruktury wodociągowej, kanalizacyjnej, remontów dróg, chodników i remontów placówek oświatowych to dotyczyło to również Sporysza, Kocurowa, Koleb, Zabłocia czy Osiedla Parkowego. Należy sporządzić dokładny harmonogram prac w poszczególnych dzielnicach. Mieszkańcy muszą dokładnie wiedzieć kiedy będą realizowane u nich prace. Wtedy nie będzie żadnych niedomówień i podejrzeń o stronniczość. Na wszystko potrzebne są środki finansowe. Bez pomocy finansowej z zewnątrz nie ma możliwości wykonania zamierzonych prac. Dlatego trzeba bardzo poważnie podejść do problemu pozyskiwania środków unijnych. Na przykładach innych gmin wiem, że można je uzyskać.

Z Antonim Szlagorem Przewodniczącym Rady Miejskiej Żywca rozmawiał Antoni Matlakiewicz

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.