Rozmowa z Antonim Szlagorem - Przewodniczącym Rady
Miejskiej w Żywcu
1. Jak Pan ocenia trzecią kadencję Rady Miejskiej w Żywcu? Czy
wszystkie zamierzenia przyjęte przez radę na początku kadencji
zostały wykonane?
Trzecia kadencja Rady Miejskiej w Żywcu była dla mnie jako
Przewodniczącego, a także myślę i wielu radnych, traktujących
poważnie swoją funkcję, niezwykle angażująca nas w pracę
lokalnego samorządu i zarazem bardzo trudna. Trzeba tutaj zaznaczyć,
że pierwszy raz radni wybierani byli z list wyborczych, a więc
został
upolityczniony samorząd co przecież w takim mieście jak Żywiec
jest czystym absurdem, gdzie większość mieszkańców zna się ze
sobą doskonale. Polityczne wybory doprowadziły do takiego stanu w
radzie, że pomimo tego, co wskazywał zdrowy rozsądek, dla wielu
radnych przy podejmowaniu określonych decyzji ważniejsza była
dyscyplina partyjna, a nie dobro mieszkańców i reguły ekonomiczno -
finansowe, rządzące przedsięwzięciami gospodarczymi. Również
radni trzeciej kadencji rozpoczynając swoją działalność zastali
sprawy, gdzie bardzo ważne decyzje jak np. dzierżawa obiektów przy
ul. Zielonej i Żeromskiego, przeniesienie targowicy, zostały podjęte
przez zarząd w okresie braku działalności Rady Miejskiej. Te wyżej
wymienione uwarunkowania miały kolosalny wpływ na rozpoczynającą
się działalność Rady Miejskiej. Moja rola jako Przewodniczącego
Rady Miejskiej, na samym początku wymagała wiele samozaparcia i
wytrwałości, bo po prostu musiałem zneutralizować punkty zapalne,
których było bardzo wiele. Niech tutaj przykładem będzie
doprowadzenie do szczęśliwego finału, zakończenia protestu handlujących
na targowicy przy ul. Komonieckiego w związku z ich przeniesieniem na
nowy plac targowy przy ul. Żeromskiego. Zamierzenia podjęte przez
Radę Miejską nie wszystkie udało się zrealizować i to na pewno
nie z winy tylko samej rady. Mechanizm działania samorządu
terytorialnego jest taki, że określone kompetencje są w gestii zarządu
i również Rady Miejskiej. Wiele spraw zostało zainicjowanych przez
zarząd i po akceptacji Rady Miejskiej przekazano mu do dalszej
realizacji. Ale również radni byli inicjatorami niezwykle ważkich
spraw, które zostały już zrealizowane. To przecież kompleksowa
naprawa dróg i chodników w naszym mieście na którą wzięliśmy
kredyt została właśnie przez radnych zainicjowana. Odważna
inicjatywa i decyzja radnych, że należy wreszcie skończyć rozpoczętą
budowę Szkoły Podstawowej w Oczkowie co wiązało się z
przeznaczeniem określonych środków finansowych, ograniczyła koszty
tej inwestycji, bo przecież każdy następny rok przedłużania jej
to czysta strata. Na samym początku kadencji zostaliśmy przez
naszych decydentów zasiadających w ławach rządowych zapewnieni, że
otrzymamy kolosalne środki na realizację sieci kanalizacyjnych w mieście
Żywcu w ramach "Ochrony Wód Jeziora Żywieckiego" . Nie będę
tutaj roztrząsał czemu tych środków jeszcze nie ma i czy one będą
, ale znając procedury jakie w Unii Europejskiej obowiązują na ich
otrzymanie, by nie sprawdziło się powiedzenie " Mądry Polak po
szkodzie", zainicjowałem na zakończenie drugiej kadencji Rady
Miejskiej powstanie Społecznego Komitetu Budowy Kanalizacji w
Kocurowie i Kolebach, który zdopingował nas mimo oczekiwania na środki
z Unii Europejskiej, aby radni Rady Miejskiej zapisali w budżecie
miasta środki finansowe, które pozwoliły na rozpoczęcie prac związanych
z siecią wodociągową i kanalizacyjną w tych dzielnicach. Uzyskując
również środki finansowe z WFOŚiGW mamy dzisiaj widoczny,
pozytywny efekt naszej decyzji. Trwają zaawansowane prace przy
budowie sieci wodociągowej i kanalizacyjnej dla Koleb i Kocurowa. Mógłbym
tutaj wymieniać wiele naszych zrealizowanych zamierzeń, które
pozwoliły naszym mieszkańcom lepiej żyć ale ocena ich należy właśnie
do nich bo to w imieniu mieszkańców i z ich wyboru jesteśmy w
Radzie Miejskiej. Są też zamierzenia, które nie wykonaliśmy. Ocenę
ich powodów również zostawiam mieszkańcom naszego miasta.
2. Czego nie udało się zrobić i dlaczego ?
Nie udało się do końca i ostatecznie załatwić całokształtu
spraw związanych z placem targowym przy ul. Żeromskiego i kompleksem
handlowym przy ul. Zielonej (dawny Ponar). Rozwiązanie zaproponowane
przez władze samorządowe naszego miasta spotkało się z negatywną
oceną ze strony handlowców. Cała sprawa wyniknęła przy okazji
podjęcia przez radnych uchwały o przystąpieniu do zmiany w planie
przestrzennym zagospodarowania miasta Żywca, terenu po byłym tartaku
na drogę, parkingi i częściowo pod działalność gospodarczą. Z
całą stanowczością muszę tutaj stwierdzić, że całe
zamieszkanie wytworzone zostało z powodu wprowadzenia handlowców w błąd
przez radnego Wiesława Setlę co do budowy na tym terenie
hipermarketu, czyli obiektu o powierzchni handlowej ok. 10 000 m2. Na
szczęście dzięki moim spotkaniom i radnych z przedstawicielami
handlowców udało się całą sprawę wyjaśnić. Zdrowy rozsądek
jak i partnerskie współdziałanie władz samorządowych i handlowców
pozwoliło obalić demagogiczne działania radnego Wiesława Setli. Myślę,
że społeczeństwo naszego miasta będzie miało okazję go
zweryfikować i jego poglądy w tej sprawie w nadchodzących wyborach
samorządowych.
Nie załatwiony problem walących się hal przy ul. Zielonej, brak
parkingów odsuwa się tylko nieco w czasie bo i tak nowe władze
samorządowe Żywca będą musiały w trybie ekspresowym załatwić
ten problem. Myślę, że tutaj dużą pomocą oraz doświadczeniem
przy podjęciu ostatecznych decyzji będzie służyło założone
niedawno Stowarzyszenie Drobnych i Średnich Przedsiębiorstw w Żywcu.
Do wiadomości mieszkańcom przy tej okazji chciałem podać, że środki
finansowe , które miały być uzyskane z kompleksowego rozwiązania
zagospodarowania obiektów przy ul. Zielonej miały być przeznaczone
na remonty szkół i budowę cmentarza komunalnego w Żywcu - Zabłociu.
3. Jak układała się współpraca rady z zarządem miasta, czy było
zrozumienie obu stron w realizacji zatwierdzonych programów rozwoju
Żywca ?
Nie zawsze dobrze. Istniały często za duże różnice w poglądach
na określone sprawy prezentowane przez zarząd i radę. Najgorsze były
pierwsze dwa lata naszej kadencji. Rada nie chciała się w
oczywistych tematach zgodzić na rozwiązania proponowane przez zarząd
gdy one nie były za bardzo trafne. Jednak w kwestiach dotyczących żywotnych
interesów naszego miasta szukaliśmy zawsze kompromisu i miasto
rozwijało się zgodnie z zatwierdzonymi programami. Druga połowa
naszej kadencji to okres normalnej współpracy aczkolwiek zdarzały
się różne spięcia na linii radni - burmistrz - zarząd. Ale spięć
nie ma tylko tam gdzie nic się nie robi. Jednak w naszym mieście
pomimo nieprzyjaznych nam czasem opinii widać pozytywne zmiany
zachodzące w różnych dziedzinach życia publicznego.
4. Na jakim etapie znajduje się realizacja, bulwersującej opinię
publiczną inwestycji na targowicy, obok stacji benzynowej?
Na targowicy zgodnie z decyzją Rady Miejskiej ma być wybudowany
kompleks hotelowo - gastronomiczny z zapleczem handlowym i
infrastrukturą towarzyszącą, do której między innymi należy
wybudowana stacja paliw. Za względu na turystyczny charakter naszego
miasta głównie zależało nam radnym, przy podejmowaniu tej decyzji,
na zagospodarowaniu i sprzedaży targowicy aby powstał tam z
prawdziwego zdarzenia hotel. Tak też został spisany akt notarialny z
kupującym. Zawarto w nim także określone prawno - finansowe
zabezpieczenia na wypadek gdyby kupujący chciał w jakiś sposób
obejść naszą decyzję. Aby zabezpieczyć w sposób 100 % naszą
decyzję odnośnie zagospodarowania targowicy Rada Miejska podjęła
na nadzwyczajnej sesji w miesiącu lipcu dodatkową uchwałę, w której
zobowiązano zarząd do ścisłego przestrzegania postanowień aktu
notarialnego i naszych poczynionych z handlującymi ustaleń.
5. W nadchodzących wyborach samorządowych będzie się Pan ubiegał
o fotel Burmistrza Miasta z ramienia Komitetu Wyborczego Wyborców
Obywatele dla Ziemi Żywieckiej. Co Pan zaproponuje swoim wyborcom?
Normalność czyli głównie realizacja mojego przewodniego hasła
z kampanii wyborczej. "Burmistrz dla mieszkańców a nie mieszkańcy
dla Burmistrza". Oznacza to służebną rolę wobec mieszkańców
samego burmistrza, jak i wszystkich pracowników instytucji jemu
podległych. Czasy są bardzo trudne bo brakuje pieniędzy na
wszystko. Dlatego też każdą wydaną złotówkę trzeba będzie
kilka razy oglądać. Nie ma człowieka który się na wszystkim zna.
Więc gdyby wyborcy wybrali mnie burmistrzem to chciałbym powołać
radę gospodarczą, w skład której wchodziliby przedstawiciele różnych
grup zawodowych i społecznych. Z radą tą chciałbym wypracować
zawsze najlepsze rozwiązanie danego problemu. Jestem rodowitym żywczaninem
i ogromnie mi zależy aby mieszkańcom Żywca żyło się w miarę
spokojnie i dostatnio. By to zrealizować trzeba zająć się wieloma
sprawami m.in. stworzeniem warunków do zmniejszenia bezrobocia. Człowiek
gdy nie ma pracy czuje zagrożenie swojego bytu i rodziny. Z tego
powodu często traci sens swojego życia. Mam wiele pomysłów aby
rozwiązać problem bezrobocia, które będę się starał wdrażać w
życie jeśli zostanę burmistrzem. Chcąc dobrze zarządzać miastem
trzeba mieć doświadczenie. To tak jak z samolotem - jeżeli kieruje
nim doświadczony pilot to pasażerowie mają większą szansę i
komfort dolecieć do celu. Od 1990 roku działam w samorządzie. Dwie
kadencję jestem radnym Rady Miejskiej. Również zostałem wybrany na
czwartą kadencję Przewodniczącym Rady Nadzorczej Spółdzielni
Mieszkaniowej "GRONIE". Spółdzielnia jest w dobrej
kondycji finansowej, a administrowane przez nią osiedla mają nie
najgorszy przecież wygląd. Gdybym nie miał doświadczenia i pomysłów
na rozwój naszego miasta nigdy bym się nie ubiegał o fotel
burmistrza, gdyż zdaję sobie sprawę z ogromnej odpowiedzialności
jaka będzie ciążyć na mnie jeżeli wyborcy obdarzą moją osobę
zaufaniem.
6. Przed jakimi wyzwaniami stoi miasto. Jakie widzi Pan priorytety,
zadania, które należy zrealizować w najbliższej przyszłości?
W najbliższej przyszłości należy zająć się dalszą
realizacją ciągów komunikacyjnych przebiegających przez nasze
miasto. Wiążą się z tym również remonty dróg, chodników i zwiększenie
miejsc parkingowych. Trzeba doprowadzić sieć kanalizacyjną i wodociągową
tam gdzie jej nie ma. Należy również zająć się remontem placówek
oświatowo - wychowawczych. Poprawy wymaga również stan żywieckiego
parku. Jeżeli miasto ma mieć charakter turystyczny to trzeba położyć
nacisk na jej rozwój. Miasto musi przyciągać turystów. Im więcej
ich przyjedzie do nas tym większe wszyscy będą mieć z tego korzyści.
Trzeba wyzwolić u naszych mieszkańców chęć zaangażowania, pociągnąć
ich do wspólnego działania. Jak wskazuje przecież przeszłość można
na nich zawsze liczyć. Mieszkańcy Żywca gdy widzą konkretny cel do
którego się zdąża nigdy nie odmawiają pomocy. Nie można zostawić
na boku dzieci i młodzieży, którą trzeba angażować w rozwój
naszego miasta. Wiele w tym kierunku już zrobiliśmy. Utworzona została
Młodzieżowa Rada Miasta. Jak wykazały jej pierwsze obrady młodzież
pokazała nam wiele problemów, którymi do tej pory się nie
zajmowaliśmy. W naszym mieście istnieją już wyższe uczelnie. Jest
Beskidzka Wyższa Szkoła Turystyki, Politechnika Krakowska, Akademia
Techniczno - Humanistyczna trzeba im również pomagać. Cieszy mnie i
napawa optymizmem fakt, że ludzie związani z nauką chcą bardzo
poważnie działać w kierunku jej rozwoju. Przykładem niech tutaj będzie
Pani Kanclerz Beskidzkiej Wyższej Szkoły Turystyki dr Halina Stobińska
ze swoim mężem , którzy nie bacząc na wiele trudności, inwestując
wszystkie własne środki i biorąc kredyty zaadaptowali biurowiec byłej
Fabryki Śrub w Żywcu na siedzibę uczelni. Dzielnicy Sporysz przybyła
piękna, nowoczesna placówka oświatowa.
7. Do najbardziej zaniedbanych dzielnic miasta zalicza się Sporysz
, Kocurów , Koleby, Zabłocie oraz osiedle Parkowe. Dzielnice te są
"łatane" i pozbawione znaczących inwestycji w
infrastrukturze komunalnej. Co według Pana należy zrobić, aby
zmienić istniejący stan rzeczy ?
Ten stan rzeczy należy zmienić poprzez traktowanie wszystkich
dzielnic w naszym mieście jednakowo. Gdy wcześniej wypowiadałem się
nt. prac związanych z budową infrastruktury wodociągowej,
kanalizacyjnej, remontów dróg, chodników i remontów placówek oświatowych
to dotyczyło to również Sporysza, Kocurowa, Koleb, Zabłocia czy
Osiedla Parkowego. Należy sporządzić dokładny harmonogram prac w
poszczególnych dzielnicach. Mieszkańcy muszą dokładnie wiedzieć
kiedy będą realizowane u nich prace. Wtedy nie będzie żadnych
niedomówień i podejrzeń o stronniczość. Na wszystko potrzebne są
środki finansowe. Bez pomocy finansowej z zewnątrz nie ma możliwości
wykonania zamierzonych prac. Dlatego trzeba bardzo poważnie podejść
do problemu pozyskiwania środków unijnych. Na przykładach innych
gmin wiem, że można je uzyskać.
Z Antonim Szlagorem Przewodniczącym Rady Miejskiej Żywca rozmawiał
Antoni Matlakiewicz