Nad Sołą i Koszarawą - nr 12 (91) - rok  V - 15  czerwiec  2002

poprzedni artykuł   |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 

Pamięci Krystyny Urbańczyk - Mowa pożegnalna.

21 maja w piękny, słoneczny dzień, cmentarz parafialny w Ujsołach zgromadził ogromną rzeszę ludzi pogrążonych w smutku i bólu z powodu zbyt wczesnego odejścia naszej drogiej Pani Krystyny Urbańczyk.
Droga Pani Krysiu - nauczycielu, dyrektorze, przyjacielu.
Jeśli muszę opisywać nasze uczucia, mogę je określić słowem - zaskoczenie. Przybyłaś do naszej gminy od Żywca, z Lesnej. Z gminą związałaś swe młode, najpiękniejsze lata, życie poświęcając jej najpierw pracując w szkole podstawowej w Glince, potem w Ujsołach jako nauczycielka a następnie dyrektorka.
Swoją energię, swe zdrowie poświęciłaś dla krzewienia oświaty, kultury. Odeszłaś od nas mając zaledwie 59 lat, odeszłaś tak niespodziewanie, że wciąż trudno oswoić się ze stratą, która dotknęła nas wszystkich: rodzinę, przyjaciół, znajomych.
Rok temu towarzyszyliśmy tu Tobie na tym cmentarzu, gdy żegnałaś swojego drogiego męża i przyjaciela. Wspomagałaś Go całe życie, sama angażując się w pracę na rzecz rozwoju naszej gminy jako pierwszej gminy turystycznej w Polsce. Krzewienie kultury, regionalizmu poprzez pracę dla dobra naszego zespołu JUHAS, to także pasja Twego życia.
Byłaś wymagającą nauczycielką, dyrektorem, lecz bardzo wyrozumiałym i życzliwym człowiekiem. Takim, który bardzo szybko potrafił zaskarbić sobie powszechną sympatię i szacunek. Potrafiłaś precyzyjnie określić swe oczekiwania wobec innych, umiałaś docenić drobne sukcesy i osiągnięcia, nigdy też nie lekceważyłać porażek traktując je jako doskonałą lekcje na przyszłość. Byłaś wspaniałym wzorem uczciwego człowieka, który zawsze kierował się etycznym kodeksem. 
Żegnamy drogą Panią Krysię. Żegnamy człowieka, który spokojnie przechodził przez zgiełk i pośpiech życia, jakby zawsze pamiętał o potrzebie ciszy, w której tak często rozmyślał i której wartość doceniał. Żyłaś w przyjaźni ze wszystkimi, nie wyrzekając się przy tym samej siebie. W każdym potrafiłaś odnaleźć coś godnego uwagi i szacunku, każdy z nas miał szansę, by zdobyć twoją sympatię i uznanie.
Swoje poglądy i opinie wypowiadałaś zawsze spokojnie i jasno, nie ignorując zdania innych, zarówno osiągnięcia jak i plany były dla Ciebie źródłem radości. Zawsześ powtarzała, że nie należy opierać swego szczęścia na szerokich podstawach, że nie należy wysuwać pod adresem losu licznych wymagań. Uważałaś bowiem, że szczęście uzależnione od zbyt wielu czynników jest łatwo zburzyć. Uczyłaś nas, że najpewniejszą drogą pozwalającą uniknąć w życiu nieszczęścia są możliwie skromne wymagania. I tak właśnie postępowałaś zawsze starałaś się dostosować swe wymagania do możliwości innych oraz zaistniałej sytuacji.
Chcę Ci droga Pani Dyrektor opowiedzieć o żalu jaki czujemy. Los przyzwyczaił nas do pewnych oczywistych rzeczy. Po nocy oczekiwaliśmy dnia a po burzy słońca. Po Tobie przyjaźni. Wiedzieliśmy, że jak coś zaplanowałaś, że jak powiedziałaś, że coś będzie zrobione to tak właśnie będzie. Dlatego dzisiaj zdumieni pytamy: Krystyno dlaczego nie jesteśmy gdzie indziej, jak planowaliśmy miesiąc temu ? Co robimy w tym ponurym miejscu? Pogrzebu nie było w żadnym planie. Teraz patrzymy na siebie przerażeni. Czego można oczekiwać po świecie, w którym nawet tacy jak Ty zawodzą, który tak łatwo opuścić. Widać tak chciał Pan, od którego zależy wszystko.
Nie zostawiłaś nam testamentu, ale przesłaniem może być całe Twoje życie. Dziś gdy czas pędzi coraz szybciej, gdy liczy się tylko "tu i teraz", pewność z jaką mogliśmy na Ciebie liczyć jest najtrwalszym pomnikiem. Temu pomnikowi, Człowiekowi, który był tak wielki przez swoją skromność oddajemy teraz cześć.
Dziś pozostawiasz nas samych z nie napisanym własnym testamentem. Będziesz żyła w naszej pamięci jako wzorzec pewnych zasad. Nie zmarnujemy życzliwości jaką w nas pobudziłaś. Podsumowując swoje życie możesz powiedzieć: uczyniłam ich odrobinę lepszymi, pozwoliłam im na uśmiech. I ten uśmiech będzie Twoim najtrwalszym testamentem. Żegnamy przyjaciela, nauczyciela, dyrektora. Jezu Chryste a nasz Panie, daj Jej wieczne spoczywanie. Śpij spokojnie.

Stanisław Kotrys Dyrektor Gimnazjum
W Ujsołach

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.