Listy - polemiki - opinie.
Szanowna Redakcjo
W ostatnim numerze Waszego (Naszego) pisma w rubryce Listy-polemiki-opinie zamieściliście list niejakiego Pana Habdasa na temat referendum i ewentualnego przejścia powiatu do woj. małopolskiego. Pan ów bardzo krytycznie wypowiada się na ten temat, myślę więc, że logiczne jest zaprezentowanie głosu z "drugiej strony barykady". Zaznaczam, że nie jestem i nie byłem człowiekiem "anonimowej grupy ludzi", pragnącym referendum, lecz zwykłym szarym mieszkańcem naszego powiatu, podobnie jak wielu innych zwykłych mieszkańców tej ziemi po ostatniej reformie administracyjnej poczułem się oszukany. Obojętnie ile racji jest w wywodach p. Habdasa my mieszkańcy tego powiatu mieliśmy i mamy prawo wypowiadać się w sprawach bezpośrednio nas dotyczących. Gwarantuje to nam ułomne bo ułomne ale jednak prawo, jakie obowiązuje w tym kraju. Gwarantuje nam konstytucja (art. 15) oraz prawo administracyjne, które stanowią wyraźnie, że wszelkie sprawy dotyczące lokalnej społeczności i dla niej istotne, muszą być z tą społecznością konsultowane i podejmowane za jej zgodą i akceptacją. Podstawową formą takich konsultacji jest referendum, szczególnie w sytuacji powiatu, który nigdy nie był w województwie katowickim (poza okresem okupacji hitlerowskiej), taka forma sondażu była jak najbardziej wskazana. Zarzuty p. Habdasa jakoby niektórzy ludzie próbowali na zmianach przynależności terytorialnej sięgnąć po "stołki" są dla mnie śmieszne. Pan ów jak pisze jest człowiekiem starszym i być może skleroza nie pozwala mu pamiętać jak parę lat temu po trupie województwa bielskiego i śląskiej przynależności powiatu nagle "rozkwitły" oszałamiające kariery naszych lokalnych, przede wszystkim AWS-owskich działaczy, którzy depcząc przysługujące nam prawa, posługując się kłamstwem i metodą faktów dokonanych, doprowadzili do przyłączenia Żywiecczyzny do obcego nam kulturowo i historycznie regionu. Ciekawe czy równie mocnoby walczyli gdyby ówczesny premier i jego świta byli nie ze Śląska ale z Krakowa? Przypuszczam, że dzisiaj nie byłoby żadnej dyskusji a Żywiec zajmowałby należne mu miejsce wśród powiatów małopolskich. Przejeżdżałem ostatnio przez powiat oświęcimski i przeżyłem mały szok. Zgodnie z tym co pisze p. Habdas o "krakowskim skąpstwie" powinienem zastać tam tzw. spaloną ziemię, tymczasem zastałem kilometry nowych nawierzchni drogowych, estetycznie wykonane pobocza, kanalizację, ład i porządek. Widać gołym okiem, że wpompowano tu wiele pieniędzy i to w powiat, który nie jest żadnym zapleczem turystycznym, na dodatek leży na obrzeżach obecnego woj. małopolskiego. Ciekawe, że mieszkańcy Oświęcimia, którzy do "śląskiego raju" mają przysłowiowy rzut beretem o wiele bliżej niż żywczanie, nie chcą nawet słyszeć o tym regionie i wolą podróże "wysłużonym taborem" do miasta, które od wieków jest ich stolicą. Ciekawe dlaczego pieniądze tam zainwestowane nie znalazły się w Zakopanem jak chciałby pan Habdas? Powiem szczerze, że powiat żywiecki w woj. śląskim w porównaniu z pow. oświęcimskim w woj. małopolskim wygląda jak przysłowiowa zapadła dziura. Miast obiecywanego rozwoju turystyki i pieniędzy, które śląscy "turyści" mieli u nas zostawiać mamy tony śmieci i odpadów z towarów, które owi turyści i tak kupują w "swoich" hipermarketach i przywożą ze sobą, dziurawe drogi, gruszki na wierzbach i trochę śląskich judaszowych srebrników. Pan Habdas nie życzy sobie żadnych polemik i dobrze bo polemiki z osobą tego pokroju są poniżej poziomu mojej godności. Można mieć uraz do tych czy tamtych władz, ale obrażanie wszystkich mieszkańców Krakowa, nazywanie ich centusiami, opluwanie miasta, gdzie tysiące mieszkańców naszego powiatu od wieków zdobywało wykształcenie, opluwanie miasta w którego murach do dzisiaj mieszka wielu byłych mieszkańców Żywiecczyzny, a wielu spoczywa na krakowskich cmentarzach, gdzie aktywnie działa oddział Towarzystwa Miłośników Ziemi Żywieckiej jest zwykłym chamstwem i obłudą. Wszystkich "zatroskanych" o nasz "wspólny śląski dom" (skoro jesteśmy w jednym - woj. śląskie - domu to go nie rozwalajmy - cytat z listu p. Habdasa pragnę poinformować, że o jego rozwalenie zabiegają sami Ślązacy.
Przeróżne grupy tzw. autonomistów pragną jego przebudowy i zmiany granic na bardziej śląskie i bez takich ziem jak Żywiecczyzna, która dla nich jest elementem obcym. Sławków przyłączył się do śląskiego ale już kilka miesięcy później z Jaworzna, dużo większego i bogatszego, sąsiadującego zresztą ze Sławkowem wyruszyła sztafeta mieszkańców na Krakowski rynek z petycją o powrót miasta i powiatu do woj. małopolskiego,
(telegazeta PR I TVP 22 październik 2001 r.). W Bielsku-Białej powstał komitet reaktywacji woj. bielskiego i rozwoju Bielska (Kronika Beskidzka), mieszkańcy gminy Jeleśnia złożyli wniosek o przyłączenie do powiatu suskiego (Trybuna Śląska) a powiaty woj. opolskiego zapowiedziały, że w przypadku likwidacji ich województwa przyłączą się do dolnośląskiego
(DZ). Jak widać "wspólny dom" którego fundamentem są zakulisowe machinacje, machlojki, nieposzanowanie praw i woli mieszkańców, zwykłe chamstwo i karierowiczostwo działaczy trzeszczy w szwach. Być może pan Habdas opłakiwał swego czasu inne "wspólne domy" zbudowane na podobnych podstawach jak chociażby były ZSRR czy PRL.
Człowieka łatwiej zabić niż pozbawić go pamięci. Ja pamiętam, że naturalną granicą między Śląskiem a Małopolską jest przepływająca przez Bielsko Białka. Czuję się mieszkańcem Małopolski a nie Południowego Śląska jak chciałby pan
Habdas. Urodziłem się, żyję tu w Żywcu, tu w Małopolsce Zachodniej tu gdzie żyli moi przodkowie, szanuję Kraków za wspólną historię. Kończąc ten przydługi list pragnę zaapelować do grupy inicjatywnej: panowie róbcie swoje, liczymy na was, wspomożemy was swoimi głosami, a jeśli kiedyś któryś z was wyląduje na krakowskim stołku to będziemy dumni.
Z poważaniem Czesław Midor