Życiorysy na Żywiecczyźnie pisane - Emil Gawron
Urodził się 12 marca 1922 r. w Zadzielu - wsi, po której dzisiaj wiatr pędzi fale jeziora żywieckiego. Ojciec jego - Michał Gawron, był właścicielem 4 ha gospodarstwa rolnego, który w poszukiwaniu chleba pracował w różnych europejskich krajach, a nawet w Ameryce. Znany z przekonań lewicowych udzielał się w działalności PPS.
Matka - Aniela z domu Kamieńska zajmowała się domem, a pod nieobecność męża prowadziła gospodarstwo rolne.
Emil - po ukończeniu szkoły podstawowej w Zadzielu kontynuował naukę w trzyletniej Szkole Zawodowej w Żywcu, odbywając równocześnie praktykę w firmie masarskiej Sojeckiego w tymże mieście. Firma ta specjalizowała się w wysoko gatunkowych wyrobach. Po zdobyciu zawodu podjął pracę w tej firmie. Pracował w niej także podczas okupacji- u nowego właściciela, - Gustawa Pustelnika - znanego Polakożercy - który maltretował pracowników, strasząc ich za byle przewinienie wysyłką do obozu.
On także przyczynił się do powieszenia Polaków w Żywcu na targowicy. Po wyzwoleniu, w 1945 r. E. Gawron włączył się w wir życia spółdzielczego, organizując spółdzielnię na terenie gminy Zadziele -Sporysz. W spółdzielni tej objął funkcję v-ce prezesa.
W 1957 r wybrany został prezesem Gminnej Spółdzielni "SCh" w Zadzielu. W okresie powojennym spółdzielczość wiejska działając w oparciu o zasady wypracowane w okresie międzywojennym, miała bardzo dużą swobodę działania i mimo powojennych kłopotów i trudności rozwijała się dosyć dynamicznie.
W 1949 r. nastąpiła duża centralizacja zarządzania spółdzielczością. Wiele / w tym także niepopularnych/ zarządzeń przychodziło z "góry". Cały zysk spółdzielni trzeba było przekazywać do centrali. Członkowie spółdzielni pozbawieni zostali dywidend i zwrotów od zakupów, co wielu rolników zniechęcało do wstępowania w spółdzielcze szeregi. Mimo tych utrudnień w Zadzielu wybudowany został pierwszy w powiecie dom handlowy z biurami i magazynem, a E. Gawron wpisał się na listę budowniczych bazy spółdzielczej. Po 1956 r. nastąpiła pewna liberalizacja życia spółdzielczego. E. Gawron, będąc już prezesem spółdzielni - korzystając z "zielonego światła" - przystąpił do budowy trwałych fundamentów bazy spółdzielczej na tym terenie. Do 1963 r. GS w Zadzielu wybudował 10 pawilonów handlowych oraz zakupił parcelę pod budowę bazy handlowej w
Moszczanicy.
Wiosną 1963 r. przeniesiony zostaje służbowo do Jeleśni i obejmuje funkcję prezesa największej gminnej spółdzielni w powiecie. Poziom organizacyjny tej spółdzielni był bardzo niski. Cała baza handlowa mieściła się w prywatnych-dzierżawionych budynkach, z których większość dzierżawę wypowiedziała.
E. Gawron z wrodzoną sobie energią i doświadczeniem zdobytym na poprzednim stanowisku zaangażował się w stworzenie bazy handlowej w tej spółdzielni. Na przestrzeni 10 lat jego prezesowania na terenie działalności GS Jeleśnia wybudowanych zostało 30 pawilonów handlowych, gastronomicznych, produkcyjnych i magazynowych, a wyniki finansowe spółdzielni zaliczane były do najlepszych w powiecie.
Różnego rodzaju intrygi i naciski polityczne były przyczyną jego odejścia z tej spółdzielni. W 1973 r,. wybrany został prezesem GS Gilowice, gdzie także zajął się porządkowaniem gospodarki i rozwojem bazy. W stosunkowo krótkim okresie jego prezesowania wybudowano tam 3 pawilony handlowo- gastronomiczne, adaptowano pomieszczenia na masarnię oraz przygotowano dokumentację na budowę domu towarowego. Kiedy w 1976 r. doszło do połączenia GS Gilowice z GS w Ślemieniu, E. Gawron na prośbę prezesa WZGS w Bielsku Białej - Zbigniewa Błachuta i Rady Nadzorczej GS Łodygowice objął stanowisko prezesa tej spółdzielni.
GS Łodygowice, w wyniku niedowładu organizacyjnego i zaciągniętych kredytów zagrożona była upadkiem. Mądrym, przemyślanym kierownictwem skupił załogę wokół siebie i pokierował nią tak umiejętnie, że w ciągu 5 lat gminna spółdzielnia spłaciła cały zaciągnięty kredyt, wybudowała kilka pawilonów i dom handlowy w centrum Łodygowic.
Nie korzystając z kredytu na obrót towarowy, posiadała wysokie rezerwy na koncie bankowym, a na budowę bazy handlowo- magazynowej w Pietrzykowicach Górnych miała zgromadzone 4
mln. zł. na koncie inwestycyjnym. Była więc niezależna finansowo tak od banku, jak i od jednostek nadrzędnych. Zmiany, jakie dokonały się w naszym kraju w 1981 r. dawały nadzieję na odrodzenie autentycznej działalności spółdzielczej. Jednak dalsze zawirowania polityczne, a następnie wprowadzenie stanu wojennego szansę taką przekreśliły. Emil Gawron widząc, że w tym klimacie nic więcej nie zdziała - mając przepracowane 45 lat - w 60 roku życia postanowił pójść na emeryturę. Odchodząc pozostawił po sobie rekordową na skalę kraju bazę spółdzielczą / 60 obiektów / jaką stworzył prezesując w kolejnych gminnych spółdzielniach. Za swoją wielce owocną działalność był wielokrotnie wyróżniany, nagradzany i odznaczany. Obok odznaczeń spółdzielczych posiada Srebrny i Złoty Krzyż zasługi oraz Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.
Antoni Urbaniec