Rozmowa z Przemysławem Tajftrą
właścicielem zakładu pogrzebowego "Lete" w Żywcu.
A. Matlakiewicz - W którym roku powstał zakład i co oznacza jego nazwa "Lete"?
P. Tajftra - Nazwa zakładu pochodzi z mitologii greckiej. Lete była rzeką w Hadesie - jedną z odnóg Styksu. Woda zaczerpnięta z tej rzeki powodowała, że osoba zmarła traciła pamięć o wszystkich troskach i kłopotach, jakie spotkały ją w życiu ziemskim. Przez nawiązanie do tej nazwy chcieliśmy podkreślić, że chcemy pomagać rodzinom zmarłych, aby zapomniały o niedogodnościach i troskach związanych z pochówkiem, a skupiły się na żałobie i modlitwie. Zarejestrowaliśmy działalność gospodarczą w Żywcu w 1992 r. Przez długi okres prowadziliśmy punkt przy ulicy Sienkiewicza 42, ale obecnie zrezygnowaliśmy z niego. Punkt ten przejęła nasza konkurencja, dlatego niektórym wydaje się, że jest to jeszcze nasz lokal, ale tak nie jest. My mieścimy się na Alei Legionów 31.
Jakie usługi oferuje Pańska firma rodzinom zmarłych osób ?
Świadczymy wszelkie usługi pogrzebowe - od eksportacji czyli wywiezienia zmarłego z domu do kaplicy, po złożenie do grobu. Ostatnio oddaliśmy do użytku specjalną chłodnię, którą można dowieźć do domu w gorące dni. Brakowało tego na terenie naszego powiatu, gdzie większość wyprowadzeń pogrzebów odbywa się z domów prywatnych. Rozwiązanie to powoduje, że nie trzeba przewozić już ciała do chłodni w szpitalu, a zmarły pozostaje zgodnie z tradycją wśród bliskich do dnia pochówku. Inną sprawą jest drukowanie na poczekaniu klepsydr, również wieczorem. Klepsydry mogą być kolorowe lub czarno-białe, mogą zawierać, dla lepszej identyfikacji, zdjęcie zmarłego. Drukowane są na drukarce laserowej i nie wymagają foliowania czy umieszczania w koszulkach, tak jak te drukowane na drukarkach atramentowych. Jeśli zachodzi taka potrzeba, możemy ubrać zmarłego w ubranie dostarczone przez rodzinę lub zakupione przez nas w hurtowni. Wymienienie wszystkich opcji zajęłoby dużo miejsca, dlatego powiem tylko, że staramy się wykonać wszystko i dostosować świadczoną usługę pogrzebową do wymagań i oczekiwań rodzin.
Czy załatwiacie także formalności urzędowe, jak akty zgonu z USC, terminy pochówku z parafią i zarządem cmentarza ?
Tak, oczywiście, załatwialiśmy te sprawy już wielokrotnie, jeżeli tylko rodzina chciała nam je zlecić. Bardzo wiele osób chce osobiście załatwić te formalności, traktując je jako ostatnią przysługę dla zmarłego.
Ostatnio co raz powszechniejsze jest spopielanie zwłok, tzw. kremacja - czy zajmujecie się tą formą usług ?
Kremacja jest bardzo dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza wobec braku miejsca na naszych cmentarzach. To nieprawdopodobne, ale według naszych obliczeń w obrębie pojedynczego grobu (w którym może spocząć jedna osoba w trumnie) można umieścić, aż ponad 250 urn z prochami. Oczywiście jest jeszcze aspekt higieniczny. Ciało osoby zmarłej zostaje oczyszczone przez wysoką temperaturę ok. 1000oC i nie stanowi żadnego zagrożenia dla otoczenia. W naszym regionie można wozić zmarłych do Ostrawy lub do Rudy Śląskiej, w zależności gdzie sobie zażyczy rodzina zmarłego.
Głośna jest tzw. afera łódzka. Jak układa się współpraca z pozostałymi zakładami pogrzebowymi na Żywiecczyźnie?, czy na terenie Żywca występuje handel informacjami o zmarłych ?
Mnie osobiście bardzo dobrze układa się współpraca z innymi zakładami pogrzebowymi. Jesteśmy przedstawicielem dużego producenta trumien wytwarzającego ponad 2000 sztuk rocznie. Na naszym terenie sprzedajemy innym zakładom trumny w hurcie. Natomiast jeśli chodzi o handel informacją o zmarłych, to uważam, że nagłośnienie tej sprawy poprawi sytuację w całym kraju. Jeśli rodziny zmarłych będą odmawiać naganiaczom i przysłanym przez naganiaczy zakładom pogrzebowym, to proceder ten przestanie być opłacalny. Za informację o zgonie trzeba zapłacić określoną cenę, którą zakład dolicza do rachunku za pogrzeb, odpowiednio go powiększając. Dlatego uważam, że nie należy korzystać z podsuwanych usług, zawsze można podziękować i zamówić inny zakład we własnym zakresie. Ujawnienie przez środki masowego przekazu tych mechanizmów odbiera możliwość manipulowania ludźmi poprzez zaskoczenie w ciężkich dla nich chwilach. Nie chcę się wypowiadać o sytuacji na naszym terenie, ponieważ mogło to by być poczytane jako próba podłożenia świni konkurencji. Uważam, że powinni wypowiedzieć się mieszkańcy naszego powiatu, gdyż tylko oni wiedzą jak jest naprawdę i od nich zależy, czy firmy pogrzebowe będą działały uczciwie czy nie. Dla ułatwienia podpowiem, że żaden pracownik zakładu opiekuńczo - leczniczego, hospicjum, szpitala, pogotowia czy prokuratury nie może zmuszać, ani sugerować rodzinom zmarłych, w którym konkretnym zakładzie pogrzebowym mają zamówić usługę. Same zakłady pogrzebowe nie powinny zjawiać się nie proszone w naszych domach. Jeśli fakty takie miały miejsce to były one absolutnie nielegalne.
Ceny jakie pobieracie za organizację pogrzebu są konkurencyjne w porównaniu do innych zakładów ?
Staramy się obniżać koszty do niezbędnego minimum. W ostatnim czasie przenieśliśmy się z wynajmowanego przez 9 lat lokalu przy ul. Sienkiewicza 42 do własnego na Alei Legionów 31. Było to dość ryzykowne, zwłaszcza że lokal po nas przejęła konkurencja. Istnieje możliwość, że osoby które dawniej załatwiały u nas pogrzeb mogą się pomylić i trafić do konkurencji. Jednakże uważam, że w dłuższej perspektywie będzie to bardziej korzystne dla naszej firmy. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, ile znaczy dla firmy prywatnej, jeżeli posiada własny lokal i nie musi płacić czynszu. Ceny za usługi są zawsze cenami umownymi i mogą być negocjowane. Staramy się za jak najmniejszą cenę świadczyć najlepsze usługi. Natomiast wyłącznie do klientów, czyli rodziny zmarłego, należy ocena jakości, oraz czy cena jest konkurencyjna. Pragnę przy tej okazji podziękować wszystkim osobom, które zleciły nam organizację pogrzebu swoich bliskich. To dzięki Nim możemy się rozwijać i funkcjonować.
Rozmowę z Przemysławem Tajftrą
przeprowadził Antoni Matlakiewicz