Nad Sołą i Koszarawą - nr 9 (88) - rok  V - 1  maj  2002

  |poprzedni artykuł |  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 

Złapać wirusa...!

W każdej nauce istnieją pewne informacje, które wszyscy przyjmujemy za podstawy. Jednak co jakiś czas, nowe odkrycia, powtórna analiza czy też nowy sposób badań zmieniają to co uważano za niezmienne. Kiedyś przez stulecia cała fizyka oparta była o twierdzenie, iż atom jest najmniejszą cząstką. Dzisiaj, dzięki doświadczeniom wiemy, że istnieją dużo mniejsze cząstki. Odkrycie to zrewolucjonizowało nowoczesną fizykę. Wszystko wskazuje, iż w niedługim czasie, możemy stać się świadkami przewrotu w medycynie - na wzór Kopernikowskiego - gdy chodzi o szczepienia...
Zbawienie czy zbrodnia ?
Do tej pory większość świata medycznego obstawała przy tym, iż ochronne szczepienia to dobrodziejstwo naszych czasów. Coraz częściej jednak pojawiają się głosy na świecie i w Polsce, że szczepienia mogą okazać się największą pomyłką XX wieku. Na zachodzie głównymi propagatorami ruchów antyszczepieniowych są grupy religijne i wolnościowe, które przeciwstawiają się jakiejkolwiek ingerencji władz, w życie i zdrowie obywateli. Do tego rosnącego z roku na rok towarzystwa, dołączyli ekolodzy i jak to w takich przypadkach bywa adwokaci, chcący zarobić na procesach o odszkodowanie.
W naszym kraju na razie nie ma mowy o jakiejś zorganizowanej akcji. Najostrzej i fachowo do tej sprawy podszedł, doktor nauk medycznych, Jerzy Jaśkowski z gdańskiej Akademii Medycznej. Uważa on, iż choroby dziecięce zazwyczaj nie są groźne. W normalnych warunkach sam organizm potrafi się z nimi uporać. Dlatego zapobieganie im poprzez szczepienia nie ma sensu. Tym bardziej, iż nie są one obojętne dla organizmu powodując skutki uboczne i co najważniejsze nie zawsze działają pozytywnie. "Podanie szczepionki może zdaniem dr Jaśkowskiego - spowodować wystąpienie długotrwałych reakcji ubocznych, takich jak zaburzenia układu oddechowego, immunologicznego, kłopoty z koncentracją, alergie, raka i wiele innych, których nie notowano 30 lat temu. Może się okazać, że szczepienia były największą zbrodnią przeciw ludzkości"...
Odszczepieńców na stos...!
Ministerstwo Zdrowia jego poglądy ocenia jednoznacznie: "Nieprawdziwe informacje, fałszywe stwierdzenia i cyniczne komentarze na temat szczepień". Służba zdrowia podobnie jak wielu zwolenników szczepień argumentuje, że dzięki kłuciu ocalono nie jedno życie i prawie całkowicie zniknęła ospa prawdziwa czy błonica, a panoszenie się duru brzusznego, tężca czy krztuśca zostało znacznie ograniczone. Na poparcie tego przedstawiają oficjalne zestawienia z których wynika, że szczepienia pozytywnie wpływają na zahamowanie epidemii. O czym można się przekonać przeglądając dane statystyczne zamieszczone w czasopiśmie medycznym " The Lancet" ze stycznia 98 roku. Tak na przykład w Polsce ( 1951 ) odnotowano 3143 zgony spowodowane błonicą podczas gdy w 1996 nie odnotowano żadnego. Kiedy chodzi o świnkę w 59 roku zmarło na nią 12 osób, w 96 nikt nie odszedł z tym biletem na łono Abrahama. Równocześnie , trudno oszacować ile osób w tym czasie doznało powikłań po szczepiennych. Wiąże się to z dwoma czynnikami. Po pierwsze personel medyczny nie informował o możliwościach przykrych niespodzianek, jak również Państwowy Zakład Higieny w Warszawie dopiero od 94 roku rozpoczął zbieranie takich informacji. Z danych jakie zgromadził wynika, iż w ubiegłym roku (97) bezpośrednio po szczepieniach hospitalizowano 69 dzieci...
Kłuć czy nie, oto jest pytanie ?
Osobnym problemem etyczno-moralnym jest fakt, iż przynajmniej teoretycznie szczepienia w Polsce są obowiązkowe co można odczytać jako przymus. To zaś, zdecydowanie kłóci się z wolnością wyboru metod ochrony własnego zdrowia, a co za tym idzie życia. Tym bardziej, że z danych resortu zdrowia wynika, iż w zależności od roku procent zaszczepionych waha się pomiędzy 90 a 95%. A przecież nikt z nas nie chciałby podzielić losu Miss Ameryki z 1994 roku Heather Whiteston, która ogłuchła w wyniku powikłań po szczepieniu przeciwko błonnicy.
Jak widać z powyższych przykładów sprawa szczepień nie jest jednoznaczna. Przeciwnicy ich wskazują na pośrednie niepożądane ich działanie w postaci powszechnych alergii, zwiększonej zachorowalności na raka i pojawianie się coraz to nowych chorób. Tymczasem zwolennicy kłucia pokazują statystyki, z których widać pozytywne ich skutki. Dlatego chyba najlepszym rozwiązaniem tej kwestii byłoby pozostawienie wolnego wyboru pacjentowi w jaki sposób będzie zabezpieczał swoje życie ...

Jacek Kachel


do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.