Nad Sołą i Koszarawą - nr 24 (79) - rok IV - 15 grudzień  2001

poprzedni artykuł    |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 

Polski Przemysł Spirytusowy.

Chyba żaden kraj na świecie nie jest tak kojarzony z wódką jak Polska i Rosja. Od wieków najlepsze wyroby spirytusowe powstawały w tych właśnie krajach. Jest to suma doświadczeń, oryginalnych, starych technologii, receptur, przestrzegania procesów i używania tylko najlepszych materiałów i komponentów. W Polsce w wytwarzaniu napojów spirytusowych jest zatrudnionych kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Wysoka renoma polskich napojów alkoholowych, wódek i spirytusu jest sumą doświadczeń tego sektora przemysłu co ma wpływ na jakość i markę wyrobów. Polskie wódki utrzymują się wysoko na światowych rankingach a nazwy "Wyborowa", "Żubrówka", "Extra Żytnia" to już symbole na świecie. Sięgając do starych kronik dowiadujemy się, że dawniej polską specjalnością było piwo, miody pitne i...okowita czyli wódka. I tak już zostało, kiedy wszyscy zgodnie przyznawali, że mamy najlepsze wódki to gorzej było u nas z ich konsumpcją i obyczajami o czym nie będę pisał. Polska jak długa i szeroka słynęła z wódek i likierów. Najbardziej znaną i kultową wytwórnią wódek w Polsce przed wojną był Baczewski ze Lwowa. Firma była potentatem na polskim rynku i nie tylko bo jej wyroby były znane i poszukiwane na całym świecie. Baczewski produkował zarówno wódki czyste jak i znakomite wytrawne i likiery. Lwowiacy nie wyobrażali sobie niedzielnego obiadu bez kotleta, marchewki na słodko i...kieliszeczka wiśniówki Baczewskiego. Baczewski na swoich małych etykietach przyklejanych z tyłu butelki (na wódkach czystych) pisał - "jedyną wódką dorównującą Baczewskiemu jest rosyjska wódka Piotra Smirnoffa z Moskwy", Smirnoff zaś nie był dłużny i podobnie pisał na swoich wyrobach o wódce Baczewskiego. Obie wytwórnie (ich właściciele) dobrze się znali i przyjaźnili. Baczewski miał świetną reklamę swoich wyrobów, nasze statki pasażerskie "Piłsudski" i "Polonia" pływające za ocean oferowały małe buteleczki "ptaszki" z wódkami i likierami Baczewskiego, w takich specjalnych opakowaniach wyroby te były wyłącznie tam serwowane. Południe Polski przed wojną to istne zagłębie znanych producentów wódek i likierów, z jakości słynęły wódki krakowskie, Jakub Haberfeld z Oświęcimia, jego słynna "Zamkówka" zdobywała nagrody nawet w Ameryce Południowej, wytwórnia znajdowała się na zamku w Oświęcimiu. Inny sławny, wielki producent to Frankiel z Białej, Zygfryd Gessler z Bielska (słynny ziołowy specjał Altvater), skoczowska fabryka wódek Blatana, rafineria spirytusu w Chybiu, doskonałe likiery wytwarzał jako produkcję uboczną browar ABB w Bielsku, oraz fabryka likierów i wódek B. Staiera i Syna z Milówki (słynny likier ziołowy "Góral"), znane były likiery Krzysztoforskiego z fabryk w Dziedzicach i Tarnowie, tych fabryk było bardzo dużo, większość w rękach Żydów. Doskonałe i poszukiwane były likiery i nalewki owocowo-ziołowe klasztorne. Bardzo popularne były przed wojną różnorakie aromaty i nalewki do wódek do samodzielnego przyrządzania na spirytusie, ale w cenie były zawsze oryginalne wódki i likiery. Prawie każda polska rodzina miała własny doskonały familijny przepis na domową nalewkę z miodu, przepalankę (karmel), dereniówkę (nalewka na dereń) owocowa, półsłodka, specjał z zalewania wiśni itp. Domowej roboty porterówka (piwo porter i spirytus pół na pół - "tata z mamą") była bardzo popularna. Wielkim polskim potentatem był Kantorowicz z Poznania, sławę miały wódki warszawskie i gdańskie. W Gdańsku (Danzig) wynaleziono już w średniowieczu słynny "Goldwasser" (Złotą wodę), likier korzenno-ziołowy (wynaleziony w końcu XVIw. przez Vermollena bardzo popularny w Niemczech. Także w Polsce swoje fabryki budowali wielcy światowi potentaci jak np. Stock w Białej. 
Gdzie te smaki i aromaty ?...
Jeszcze w czasach PRL-u, koneserzy i smakosze mogli bez trudu kupić znane polskie specjały jak: kminkówkę, likier ziołowy, anyżowy, berberysowy, miętowy, jerzynowy (blackberry, krakowianka), imbirowy (mandarin-ginger), cassiverę, dziką czereśnię (słodką i półsłodką), elektorską (korzenno-ziołową), alasz, porterówkę, pomorzankę, orzechówkę, pomarańczówkę, cytrynówkę, curacao, tarniówkę, soplicę, listówkę, porzeczkową słodką, przepalankę, miętówkę, łowicką, wiśniówki, wiśniaki, cherry, gruszkówkę, jarzębiaki, krupnik, śliwówkę, prunelkę, starkę, staropolską, starowin, jałowcówkę, ratafię, myśliwską (hunter vodka), brzoskwiniówkę (peach brandy), podkomorzanka (likier korzenno-ziołowy), bizon vodka , pieprzówkę białą i czerwoną, różne wódki z serii "gorzka" w tym: żołądkową, poznańską, lubuską, gdańską, angielską, golden rum, kremy i likiery na bazie kawy, ananasa, kokosu, banana, kakao, jaj (ajerkoniaki - advocaat) ...i jeszcze wiele innych. Obecnie trudno kupić lub prawie wcale nie ma wielu gatunków. Najwięcej produkuje się wódek czystych z gatunkowych tylko te ...które mają zbyt. Same Polmosy namawiają do spożywania wódek w drinkach i koktajlach, picia z kulturą - co cieszy. Do znanych wytwórni wódek zaliczyć trzeba Wytwórnie Wódek Gatunkowych w Zielonej Górze, Bielsku Białej, Poznaniu, Krakowie, Warszawie, Białymstoku które z czasem przejęły nazwę Polmos. Polska oprócz znanych wódek czystych i niektórych gatunkowych zasłynęła z wódek tematycznych jak świetny polski calvados (wódka z jabłek) o nazwie "Fire Bird" (Zielona Góra), polskiej whisky (Zielona Góra), polskiego ginu (Zielona Góra, Bielsko), znanych winiaków Senator, Ambasador, Klubowy, Jubileuszowy, Luksusowy, (Zielona Góra, Białystok), które niestety dawniej nie miały dobrej reklamy i marketingu w dzisiejszym rozumieniu. Co do reklamy wódek to jest ona całkowicie zakazana, kiedy piwo można jeszcze reklamować jako bezalkoholowe to z wódki mielibyśmy tylko...wodę!. Spadek zainteresowania Polaków wódką i alkoholami mocnymi na korzyść piwa i wina, sprawił że zamknięto wiele Polmosów, tysiące ludzi straciło pracę, wielcy - polskie Polmosy, podzieliły się markami polskich wódek. Po roku 1990 mieliśmy modę na wódki koszerne, piszę modę bo jakością te wódki nie odbiegały od dobrych polskich wódek polmos-owskich. Wódki koszerne produkowano (produkuje się) w Bielsku Białej (Nisskosher), Łodzi i Białymstoku, wódki te cechuje wysoka jakość, zaostrzona i inna technologia produkcji. Inne były oferowane w tym stylu (moda) jak "Cymes" (Kraków) i innych wytwórców. Do znakomitych wódek zaliczyć trzeba polską śliwowicę Passover Slivowitz (Bielsko-Biała), mocną i o złocistym kolorze. Sława polskiej śliwowicy tyczy się też wódek tego gatunku produkowanych nielegalnie lub pół legalnie (w podziemiu) w regionie Łącka (sądeckie), gdzie ich wytwórcy nie mogą się dogadać z władzami co do jej legalnej produkcji. Ostatnie lata to wyraźny wzrost oryginalności opakowań, butelek, kartonów. Walka o klienta trwa!. Wśród koneserów i smakoszy wódek są także kolekcjonerzy starych etykiet i butelek. Do najbardziej znanych należy Zbigniew Molenda z Zebrzydowic i Paweł Piotrowski z Warszawy, ich zbiory szczególnie przedwojenne polonika są imponujące. Prawdziwym kunsztem drukarzy, dawnych copy-writerów cechowały się etykiety wódek, o pięknej grafice, złocone, tłoczone, dzisiaj już takich nie spotykamy!. Wódka jest dla ludzi, tylko konsumowana z kulturą i w rozsądnych ilościach ma sens i mówi o nas samych i naszych obyczajach. Wódka towarzyszy nam w różnych dziejowych świętach, uroczystościach i fetach, nie zapominajmy że nasza tradycja produkcji wódek jest bardzo stara i ciekawa!

Edward Poskier
Artykuł ten nie ma cech reklamowych, jest szkicem historycznym i poglądowym o dziejach produkcji wódek w Polsce (autor).

Mój artykuł dedykuję p. Karolowi Gąsiorowi z Żywca, kolekcjonerowi tematu związanego z dziejami produkcji wódek w Polsce (autor).

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.