Czas i ludzie zapomniani.
Żywiec - miasto żydowskie...
Pamiętam jak opowiadał mi o Żywcu mój dziadek, choć nie mieszkał w Żywcu to pamięcią przywoływał przedwojenne wspomnienia z Żywca. Centrum przedwojennego Żywca, zwłaszcza Zabłocie, niska zabudowa kamienic i domów w tym wiele sklepików, składów, kramów, straganów, magazynów i restauracji głównie zarządzanych przez Żydów była typowym obrazkiem polskich małych miast z tego okresu. Żywiec przypominał swą zabudową handlową Sochaczew, Kazimierz czy Tomaszów Lubelski. Duża społeczność żydowska osiedliła się w gminach Sporysz, Isep a przede wszystkim w Zabłociu gdzie w 1921r. zamieszkiwało ich 624. W Zabłociu znani byli - sklep kolonialny Tugenthata, sklep papierniczy sióstr
Kohn, restauracja "Pod Góralem" własność Maksa i Huga Bergerów, słynna knajpa Mamera, drukarnia Ferbera, piekarnie żydowskie Anfrichta i Hechcera. Jak było naprawdę?. Niewątpliwie kultura żydowska zaznaczyła się akcentami architektonicznymi w mieście jak budowla okazałej, wielkiej synagogi
reformowalnej, która stanęła blisko dworca kolejowego, niestety pozostał po niej pusty plac, druga mniejsza stanęła obok zamku Habsburgów. Inne charakterystyczne budowle żydowskie z przedwojennego okresu to: Żydowski Dom Ludowy, stadion klubu
"Makabi" (znajdował się na terenie dzisiejszego dworca PKS), Żydowska Szkoła Powszechna, restauracja Gottlieba, kamienice głównej ulicy miasta od dworca do mostu na rzece Sole, okazały cmentarz żydowski za dworcem w Zabłociu, oraz cmentarz żydowski poza Żywcem w Milówce. Ciekawym zachowanym akcentem architektonicznym są zdobienia mauretańskie na żywieckim ratuszu, podobne jak te na dawnej żywieckiej synagodze. Choć ludność żydowska stanowiła tylko 10 procent mieszkańców Żywca to stanowiła malowniczy, charakterystyczny i namacalny obraz miasta, na pewno za sprawą handlu, wspomnianych sklepów i kramów. Wbrew powszechnym opiniom Żydzi to nie tylko ci bogaci i handlujący to także biedota, typowym obrazkiem dawnego Żywca były na uboczu miasta drewniane domy biedoty. Trzeba oddać Żydom zmysł handlowy, dalekowzroczność w interesach, spryt i wyczucie koniunktury - takim przykładem był żydowski przemysłowiec Ignacy
Serog, który odkupił i unowocześnił słynną fabrykę papieru Solali w latach 30-tych, był to człowiek szlachetny i dalekowzroczny, jak podają kroniki przekazał miastu grunty pod budowę kościoła św. Floriana w Zabłociu.
Polacy i Żydzi...i Niemcy
W przedwojennej Polsce pozostawali skazani na siebie, żyli, pracowali i uczyli się wspólnie bowiem Żywiecczyzna była ich wspólną ojczyzną. Jednak antysemickie nastroje także nie ominęły Żywca. Jak podają kroniki miasta, Żywiec sztucznie był podzielony na prawą stronę od mostu na Sole gdzie zamieszkiwali głównie żywczanie i lewą (za dworcem kolejowym Zabłocie) gdzie osiedlali się Żydzi, ówcześni rajcy miasta pilnowali tych przywilejów. Także "Gazeta Żywiecka" z 1925r. nie stroniła od antysemickich publikacji. Powstała w Galicji partia "Bij Żyda" o wybitnie antysemickich kierunkach. Do poważnego incydentu doszło w Rychwałdzie, gdzie jak podają kroniki spalono żydowskie domostwa, na szczęście obyło się bez ofiar. W roku 1937 dużo Żydów wyjechało do Izraela. Rok 1941 to eksterminacja ludności żydowskiej, Niemcy tworzą getta, zniknęli wszyscy Żydzi z Zabłocia, getto usytuowano obok synagogi reformowalnej a większość deportowano do getta w Suchej Beskidzkiej, gdzie następnie po 1942 roku trafiali do Oświęcimia. Nastąpił exodus żydowskiej mniejszości, burzono synagogi, zacierano ślady kultury żydowskiej, część z tych antysemickich "reform" kontynuowała władza ludowa byłego PRL-u.
Czas zaciera ślady
Trzeba przyznać że na Żywiecczyźnie społeczność żydowska położyła podwaliny w rozwój przemysłu, czego przykładem są takie inwestycje jak: fabryka papieru (założona wcześniej przez Habsburgów), garbarnia czy też pionierskie podwaliny pod przemysł turystyczny w regionie!, pierwsze hotele i restauracje w Rajczy i Milówce. Zmysł handlu, interesu był u Żydów niesamowity!. Mała zagubiona w górach
Rajcza, o wybitnych walorach klimatycznych, krajobrazowych, tu znajdował się słynny pałac Lubomirskich potem Habsburgów, tędy przebiegała kolej tranwelsalska z Wiednia do Krakowa, rozwijał się przemysł drzewny i tu... powstały pierwsze restauracje, hotele i zajazdy, kładąc podwaliny dla turystyki górskiej, dostęp do wód i czystego powietrza (zbawiennego na choroby płuc). Z żydowskich żywczan pochodzili: neofita Oswald
Rufeisen, przemysłowiec Ignacy Serog, karmelita bosy ojciec Daniel Maria (współzałożyciel gminy chrześcijańskiej w Haifie), ks. Jan Sadowski - uczący religii katolickiej, Rabin Bau, wybitny humanista Hirsz Bau (uczył religii mojżeszowej), znany restaurator Gottlieb (spokrewniony ze słynnym malarzem krakowskim), oficer WP kpt. Konstanty Ebel (zginął w
Katyniu) i wielu innych, których nie sposób tu wymienić. Ogromny jest także wkład społeczności żydowskiej w rozwój szkolnictwa, kultury, służby zdrowia, sportu, turystyki i handlu.
Edward Poskier
Od autora:
Wielu potomków żywieckich Żydów na emigracji piastuje wysokie stanowiska w bankach, koncernach, firmach i instytucjach na całym świecie. Przyznają się do swojego żywieckiego pochodzenia i rodowodu, do swych przodków i ziemi opuszczonej. Z jednym z nich NSiK zamieścił wywiad w nr 23 (54) z dnia 1.12.2000r. artykuł pt. " O amerykańskich samochodach, zabytkach
i...barbeque".