Wiadomości.
PLAKATOWY WANDALIZM
Wieszanie wszelkich ogłoszeń na drzewach jest prawnie zabronione i zagrożone karą grzywny lub mandatem. Jakoś nie robi to na sprawcach żadnego wrażenia i niecny proceder kaleczenia przydrożnych drzew, nierzadko pomników przyrody - kwitnie w najlepsze. Sądząc po rozmiarach zjawiska, panuje w tej materii całkowite poczucie bezkarności, świadczy to o tym, że nie istnieje obecnie żaden skuteczny mechanizm eliminowania owego procederu oraz karania odpowiedzialnych za jego uprawianie. Dotarcie do ogłoszeniodawców jest dziecinnie proste, a przecież są oni w pełni współodpowiedzialni za bezmyślne niszczenie rodzimej flory. Czy nie należałoby wymusić na nich, choćby sankcjami karnymi, by zobligowali osoby rozwieszające plakaty do zaniechania powyższej praktyki ? Chyba nie przerasta to możliwości służb porządkowych, jak choćby żywieckiej straży miejskiej ( problem jest znacznie szerszy i nie dotyczy tylko samego Żywca). Wrześniowa kampania wyborcza do parlamentu spowodowała prawdziwy wysyp plakatów ulokowanych na drzewach. W całym powiecie żywieckim - setki, jeśli nie tysiące z nich zostały "ozdobione" szlachetnymi obliczami kandydatów na wybrańców narodu (na myśl o niektórych z nich włos się jeży na głowie). Także w Żywcu, niektóre komitety wyborcze ochoczo rzuciły się na przydrożne drzewa, pokazując, jak nisko cenią dobro przyrody. Najlepszym tego przykładem była choćby ulica Witosa, gdzie piękne, wiekowe dęby zostały bez skrupułów oblepione podobiznami kandydatów (foto), w tym wypadku łatwo wskazać odpowiedzialnych za ten stan rzeczy, a i nie zaszkodziłoby ukarać, choćby dla przestrogi na przyszłość. Jeśli ktoś nie szanuje obowiązującego prawa, to należy go tego szacunku oraz respektu nauczyć. Apelujemy więc do kompetentnych służb o niezwłoczne wypowiedzenie wojny plakatowym wandalom, szpecącym i zaśmiecającym nasze otoczenie.
NA BAKIER Z PORZĄDKIEM
Żenujący widok przedstawiają co niektóre śmietniki na żywieckim osiedlu 700-lecia, wystawiając nie najlepsze świadectwo jego mieszkańcom. Tak - mieszkańcom, bo trudno mieć w tym przypadku pretensje do służb komunalnych czy sprzątaczek blokowych, które w miarę solidnie wywiązują się ze swoich obowiązków. Niestety, ale często właśnie lokatorzy bloków tworzą bałagan wokół swoich mini-wysypisk śmieci, wyrzucając tam byle co i byle jak. Efekt tego jest taki, jak na załączonym zdjęciu, które prezentuje wygląd takiego przybytku obok bloku nr 5. Prawdziwy "bajzel" - chciałoby się rzec. Gwoli ścisłości - znaczący udział mają w tym niedopilnowane dzieci, które w ramach "zabawy" rozrzucają zgromadzone odpady po okolicznych trawnikach. Jednak i tutaj, odpowiedzialność spada na ich dorosłych opiekunów.
POWYBORCZY CYTAT
NA CZASIE
Fragment wypowiedzi pisarza - Sokrata Janowicza na łamach "Tygodnika Powszechnego" - "... Prawica ciężko pracowała na przyszły sukces SLD. Dla mnie "Solidarność" jest jednym z największych życiowych rozczarowań. Nie ta, której kiedyś byłem członkiem, ale ta dzisiejsza. Być może ma tu zastosowanie reguła rządząca rewolucjami: rewolucje wymyślają geniusze, realizują fanatycy, a korzystają na nich żule..." Nic dodać, nic ując...
W BESKIDZIE ŚLĄSKIM
Z "KROKUSEM"
Kolejną udaną imprezę zaliczyło na swoim koncie żywieckie Stowarzyszenie Trzeźwości "KROKUS", od lat propagujące zdrowy i trzeźwy model spędzania wolnego czasu. Tym razem była to atrakcyjna wycieczka w górskie plenery Beskidu śląskiego, która odbyta się w dn. 4.08.2001 r. Uczestniczyło w niej liczne grono zaproszonych dzieci i młodzieży, pod opieką rodziców oraz członków klubu. W trakcie wyprawy podziwiano piękne widoki, rozciągające się ze szczytów Czantorii i Kubalonki oraz malowniczy krajobraz wzdłuż drogowej "pętli beskidzkiej". Największą atrakcję dla dzieci stanowił wyjazd kolejką linową na szczyt Czantorii. Nie lada emocji dostarczył też zjazd sztucznym torem saneczkowym, wymagający sporej odwagi i opanowania. Zwiedzono także "perłę" Beskidów - Wisłę oraz słynną "Kurną Chatę" w
Istebnej. Wspaniała tego dnia pogoda sprawiła, że ta wakacyjna wycieczka przyniosła uczestnikom wiele niezapomnianych wrażeń, świetnie wywiązał się z roli przewodnika grupy p. St. Płonka.
Klub "KROKUS" przymierza się już do przeprowadzenia kolejnej ciekawej imprezy. Będzie nią festyn sportowo-rekreacyjny pod hasłem - "STOP ALKOHOLOWI, NARKOTYKOM l PRZEMOCY", który odbędzie się na stadionie KS "SOŁA" w Żywcu, dn. 29.09.2001 r. od godz. 12-tej. W programie przewidziano gry oraz turnieje dla dzieci i młodzieży, a także mecze piłki nożnej drużyn, które zgłoszą swój akces organizatorom.
Zainteresowanych działalnością klubu "KROKUS" informujemy, że spotkania członków i sympatyków stowarzyszenia odbywają się w czwartki i soboty (godz. 17-21), w siedzibie Klubu Osiedlowego przy ul. Jana 10 w Żywcu.
NIEDZIELNE KURSY
Od dwóch lat mieszkańcy Pietrzykowic mogą korzystać z dobrodziejstw komunikacji miejskiej. Autobusy linii nr "11" MZK zdążyły już na trwale wrosnąć w pejzaż sołectwa i pasażerowie na ogół są zadowoleni z poziomu świadczonych usług. Odnowiono też przystanki autobusowe, znacznie poprawiając ich estetykę. Punktualność też nie budzi większych zastrzeżeń. Za naszym pośrednictwem, mieszkańcy Pietrzykowic apelują jednak do dyrekcji żywieckiego MZK o wprowadzenie nieco większej ilości kursów. Problem dotyczy w szczególności niedziel i świąt, kiedy to pierwszy autobus w kierunku Żywca odjeżdża dopiero kilka minut przed godziną 7 rano. Dla pracujących w dni świąteczne ( pracownicy służb ruchu ciągłego), taka pora odjazdu jest stanowczo za późna, gdyż z reguły dojeżdżają do pracy na godz. 6-tą. Podobny problem występuje przy powrotach tych ludzi z drugiej zmiany, gdyż ostatnie kursy "11" z Żywca do Pietrzykowic odbywają się w dni świąteczne o godz. 18-tej, a w dni robocze o godz. 20-tej. Stanowczo za wcześnie dla tych, którzy pracują na przykład do 22-giej. Zainteresowani liczą na wyrozumiałość żywieckiego MZK i dokonanie odpowiednich do ich oczekiwań korekt w rozkładzie jazdy.
Tekst i foto: W. Wojtusiak