Nad Sołą i Koszarawą - nr 16 (71) - rok IV - 15 sierpień  2001

poprzedni artykuł    |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 

Wiadomości

FERALNA PRZEPRAWA
Malowniczą dzielnicę Żywca - Oczków, przecina niewielki potok o tej samej nazwie. Nieraz dawał się we znaki okolicznym mieszkańcom, gdy w czasie powodzi zrywał brzegi, mostki i podtapiał sąsiednie domostwa. Jakieś 2 lata temu, rozpoczęto prace przy regulacji jego koryta, które zakończono odbiorem technicznym pod koniec 2000 roku. Trzeba przyznać, że wykonano bardzo potrzebną inwestycję, eliminując chyba ostatecznie zagrożenie powodziowe na tym terenie. Okazuje się jednak, że nie wszyscy w Oczkowie są zadowoleni z efektów tych prac, a dla niektórych, stały się one początkiem całej serii utrapień.
Problem dotyczy użytkowników drogi gminnej nr 3431, czyli mieszkańców znajdującej się przy niej posesji nr 210 oraz 10-ciu właścicieli pobliskich gruntów rolniczych, dla których stanowi ona jedyny dojazd do pól uprawnych. Ostatnie powodzie oraz prace regulacyjne spowodowały, że koryto obniżyło się o ok. 3 metry, praktycznie likwidując dotychczasowy przejazd przez potok z drogi głównej, do budynku i działek rolniczych. W trakcie robót, zniszczono też przerzucone przez strumień kładki dla pieszych, których już nie odbudowano (foto 1). Bulwersuje to ludzi, i chyba słusznie, gdyż były znacznym ułatwieniem przy przejściu na drugi brzeg, a włożyli w ich wykonanie wiele własnej inwencji i pracy. Wykonawcom inwestycji to nie przeszkadzało i jedną z kładek nawet zatopili beztrosko w korycie rzeczki. Prace regulacyjne zakończono, a przeprawy w tym miejscu nie zbudowano. Mieszkańcy budynku nr 210 zostali praktycznie odcięci od świata. Zdeterminowani użytkownicy drogi zostali zmuszeni do podjęcia prawdziwego boju z urzędnikami różnych szczebli. Najpierw zwracali się z prośbą o rozwiązanie problemu do żywieckich władz samorządowych. Na pismo do przewodn. Rady Miasta doczekano się odpowiedzi, której treść najlepiej oddaje fragment - "...Brak środków finansowych w obecnej chwili na kompleksowe załatwienie problemu..." Natomiast w wyjaśnieniu, podpisanym przez radnego z Oczkowa - p. Krzysztofa Grenia (jednocześnie v-ce przewodn. Rady Miasta), akcentuje się fakt, że inwestor ( RZGW Kraków) uzyskał zgodę na budowę od wszystkich właścicieli sąsiadujących działek. Poszkodowani zaś twierdzą, że nie upoważniało to do zniszczenia przejazdu i pozostawienia go w stanie, nie nadającym się do użytku. Podkreślają, że w innych miejscach Oczkowa wykonano na dojazdach do budynków solidne, betonowe mostki (foto 2) - a ich, nie wiadomo dlaczego, pominięto. Interweniowali w tej sprawie również u Marszałka Województwa Śląskiego, który pisemnie odmówił ingerencji w decyzje władz lokalnych. Nie przyniosły oczekiwanego rezultatu aż 12 - krotne (!) wizyty w biurze poselskim Jerzego Widzyka.
Jedynym efektem monitów do władz miasta stało się wykonanie prowizorycznego przejazdu, fatalnej jakości (foto 3). W koryto potoku wrzucono betonowe rury przepustowe (już są uszkodzone) o niewielkiej średnicy, które obsypano żwirem. Konstrukcja ta stanowi prawdziwy techniczny bubel i nic nie wróży jej długiego żywota. Przy najbliższym, większym przypływie wody - zostanie niechybnie rozmyta i przejazd znów przestanie istnieć. Ta fatalnie wykonana prowizorka, w żaden sposób nie satysfakcjonuje mieszkańców domu nr 210 i okolicznych rolników. Oczekują wykonania solidnej i bezpiecznej przeprawy, podobnej jakości, jak w pozostałych punktach dzielnicy. I zapowiadają, że nadal będą o nią walczyć z urzędniczą machiną - aż do skutku. Trudno nie zauważyć, że racja jest po stronie zdeterminowanych ludzi. Wierzymy, że szybko zrozumieją to także decydenci, władni skutecznie rozwiązać ten nabrzmiały problem..
W.W



WYRWA W CHODNIKU

Przy ulicy Sienkiewicza w Żywcu, na wysokości posesji nr 32 - w chodniku znajduje się dużej wielkości wyrwa, która w deszczowe dni wypełnia się wodą (foto). Zmusza to przechodniów do wychodzenia na jezdnię w celu jej ominięcia, bo też nikt nie ma ochoty na błotnistą kąpiel. Na tym odcinku panuje natężony ruch pieszych i pojazdów. Istnieje, zatem spore zagrożenie potrącenia wychodzących na jezdnię, szczególnie osób poruszających się w kierunku skrzyżowania z ulicą Żeromskiego, gdyż wielu nie zwraca uwagi na nadjeżdżające z tyłu samochody. Likwidacja tej trotuarowej usterki na pewno nie będzie kosztowna, a bezpieczeństwo użytkowników jest tego chyba warte. Ponieważ ulica Sienkiewicza jest drogą wojewódzką, problem polecamy uwadze jej administratora, tj. Zarządowi Dróg Wojewódzkich w Katowicach.




ZAGROŻENIE

Przy skrzyżowaniu ulicy Świętokrzyskiej z ul. Sienkiewicza, na wysokości Zakładów Mięsnych, znajduje się pokaźnej wielkości drzewo. Już na pierwszy rzut oka widać, że nie należy do zdrowych. Spróchniały pień, tuż przy ziemi zionie dużych rozmiarów pustką (foto). W ostatnim czasie Żywiecczyznę nader często nawiedzają gwałtowne wichury. Istnieje, więc realne zagrożenie, że przy którejś z nich, drzewo runie na niezwykle ruchliwą arterię, jaką jest ul. Sienkiewicza. Problem usychających przy drogach drzew, staje się coraz powszechniejszy. Wzrastające natężenie ruchu oraz idące za tym skażenie powietrza i gleby, dziesiątkują przydrożną florę. Dlatego też, ważne jest szybkie reagowanie na wynikłe z tego niebezpieczeństwa dla ruchu pojazdów i pieszych.









CO Z TYMI GAŁĘZIAMI? - Cd.
W numerze 15(70) z dn. 1.08.01 r. informowaliśmy o nisko zwisających gałęziach drzew, obok bloku nr 5 na oś. 700-lecia, utrudniających pieszym poruszanie się chodnikiem. Miło nam donieść, że problem został rozwiązany w dniu 25.07.01 r. , kiedy to dokonano kosmetycznej przycinki nadmiernie rozrośniętych konarów. Wykonano tę operację sprawnie i fachowo, czego efektem jest zlikwidowanie istniejących dotąd uciążliwości oraz zwiększenie dostępu światła słonecznego do mieszkań na najniższych kondygnacjach bloku. Długi cykl wydawniczy "NSiK" spowodował, że tym razem rozwiązanie problemu wyprzedziło informację o nim, za co przepraszamy.



KANALIZACJA NA KABATACH

W lipcu br. rozpoczęto budowę kanalizacji ściekowej, połączoną z modernizacją sieci wodociągowej na oś. Kabaty w Żywcu (foto). Po wieloletnich staraniach mieszkańców dzielnicy, doszło wreszcie do realizacji tej długo oczekiwanej inwestycji. Potrzeba przebudowy istniejącego wodociągu zrodziła się z faktu, że stara sieć wodna nie spełniała już wymaganych parametrów technicznych. Wyeksploatowane rury o niewielkich średnicach, nie gwarantowały zaspokojenia rosnącego zapotrzebowania na wodę, ani jej odpowiedniego ciśnienia w kranach. Inwestorem jest Urząd Miasta, a wykonawcą robót Spółka Wodno - Ściekowa z Wieprza. Mimo, że prace wykonywane są w dosyć uciążliwych warunkach terenowych (liczne skrzyżowania z siecią gazową), przebiegają sprawnie i terminowo. Współpraca wykonawców z mieszkańcami, konieczna z racji prowadzenia wykopów na terenach prywatnych - także układa się poprawnie. Mieszkańców czeka jednak spory wydatek finansowy. Koszt przyłączenia do nowej sieci wodno - kanalizacyjnej oszacowano na 2200 złotych. Na szczęście, umożliwiono ratalną wpłatę tej kwoty, powiększoną o sumę odsetek. Planuje się zakończenie prac i uruchomienie sieci do końca 2001 roku.

Tekst i foto: W. Wojtusiak

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.