Nad Sołą i Koszarawą - nr 16 (71) - rok IV - 15 sierpień  2001

poprzedni artykuł    |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 

Kobieca piłka nożna Polska - Słowacja 2-0
Tylko wynik cieszy


Mecz kobiecej reprezentacji Polski z reprezentacją Słowacji był ostatnim sprawdzianem przed zbliżającymi się meczami eliminacyjnymi do Mistrzostw Europy (zagramy w nich z Estonią, Chorwacją, Izraelem i Rumunią). Dla selekcjonera Albina Wiry była więc ostatnia okazja by przyjrzeć się aktualnej dyspozycji swoich podopiecznych. Pierwsza połowa nie napawała optymizmem. To Słowaczki kontrolowały przebieg spotkania, raz po raz absorbując polską bramkarkę. Agnieszka Gajdecka rozgrywała jednak jeden z najlepszych reprezentacyjnych meczów i raz po raz chroniła swą drużynę przed utratą bramki. Polki uwierzyły w siebie dopiero pod koniec pierwszej części spotkania. W 36 minucie groźny strzał na bramkę Słowaczek oddaje Agnieszka Leonowicz. Na bramki 1200 żywieckich kibiców musiało czekać jednak dopiero do drugiej połowy. W 50 minucie przed polem karnym piłkę otrzymała Marta Otrębska i mijając po kolei kilka zawodniczek słowackich wbiła piłkę do bramki przeciwniczek. Potem widać było ostrą walkę po obu stronach boiska. Momentami aż za ostrą, np. wtedy gdy nie mogąca pogodzić się z decyzją sędziny Iwony Małek - Wybraniec, Aida Budzowa brutalnie sfaulowała bez piłki Leonowicz. Polska sędzina nie miała żadnych wątpliwości i od razu odesłała krewką Słowaczkę do szatni. Kibice, którzy przybyli na żywiecki mecz nie żałowali, że wytrwali do końca meczu, wówczas rzut wolny egzekwowała wprowadzona moment wcześniej na boisko Joanna Tokarska, która przepięknym strzałem z ponad 30 m. ulokowała piłkę w samym "okienku" słowackiej bramki. - Muszę powiedzieć, że widzę jeszcze pewien brak przygotowania u moich podopiecznych. Chodzi o to, że niektóre ligowe drużyny, z których pochodzą kadrowiczki nie wznowiły jeszcze treningów i przez to dziewczyny nie są jeszcze w stanie pokazać pełni swoich możliwości. Niemniej jednak wynik cieszy i mam nadzieję, że tak dobrze będzie również po meczach eliminacyjnych - powiedział po meczu Albin Wira. - Podobała mi się gra polskiej drużyny, zwłaszcza waszej bramkarki, ale muszę powiedzieć, że my też mieliśmy wiele okazji, których nie udało się wykorzystać i to się na nas zemściło - powiedział trener reprezentacji Czech Pavel Peraczek.
Polska - Słowacja 2-0 1-0 Otrębska(50), 2-0 Tokarska(90)
Polska: Gajdecka-Drozdowska, Szondek-Majer, Żurek-Makowska, Cubała, Żelazko, Nazarczyk, Otrębska-Leonowicz, Spiżak. Ponadto grały: Maciak, Chomontowska, Gibek , Kijas, Mleczko, Tokarska.
Słowacja: Sziperva, Iżowa, Gajdoszowa-Cziriakowa, Surovcova, Lutaszova, Uslocova, Giraszekova, Ryhalcova-Budoszova, Bergerszaszova. Ponadto grały: Scheisferoba, Njaderova, Gregorowa, Klucsanowa, Mackovidowa, Haralova.

hum

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.