"W służbie u Arcyksięcia Karola Stefana
Habsburga".
Każde miasto ma swoje tajemnice, ciekawe zapomniane historie i ulotne postacie ludzi którzy je tworzyli. Wiele jest obiektów zabytkowych jak Leśniczówka w Białej Lipniku, o której zapomniano, a której piękne dzieje warto przypomnieć.
Dzieje leśniczówki w Białej Lipniku nierozerwalnie łączą się z postacią Szymona Jędrzejki, (Brata Różańca św. i III Zakonu 1865-1949), seniora rodu i osobistego stangreta Arcyksięcia Karola Stefana Habsburga. Prawdopodobnie znajomość Szymona Jędrzejki z arcyksięciem nawiązała się w wojsku CK. Szymon Jędrzejko był silnym mężczyzną, znawcą koni, zaprzęgów i powożenia. Nosił duże sumiaste wąsy, był średniego wzrostu, nie miał żadnego wykształcenia lecz jego praktyczna wiedza i umiejętności imponowały wszystkim. Powożenie u samego arcyksięcia na żywieckim zamku to była nobilitacja, zaszczyt i przywilej. Szymon Jędrzejko szybko się uczył, także języka niemieckiego i odbywał powozami coraz to dalsze podróże z arcyksięciem do Wiednia, Linzu, na Węgry i do Czech. Konie stanowiły wtedy jedyne sprawdzone i niezawodne źródło transportu zarówno osobowego (karety, powozy), towarowego (fury, wozy) i obronnego (transport dostawczy, zaprzęg do armat itp.) Powoli pojawiały się koleje i samochody lecz jeszcze zawodne i drogie. Szymon Jędrzejko za swą ofiarną służbę otrzymał możliwość kupna leśniczówki, przyczółka arcyksięcia w Białej Lipniku. Znał doskonale wcześniej ten obiekt ponieważ tu dokonywano zmiany koni przed licznymi podróżami arcyksięcia do Wiednia.
Tak więc przygotowano dokumenty notarialne sygnowane w Żywcu, Białej i Wiedniu. Szymon Jędrzejko wraz z żoną Katarzyną nabył leśniczówkę w ratach za sumę ogólną 14 tys koron, z klauzulą że przez określony czas będzie tam mieszkał gajowy arcyksięcia Józef Korn. Piękny dokument akt kupna/sprzedaży jest w posiadaniu obecnej rodziny Szymona Jędrzejki. Leśniczówka potocznie nazywana była "Försterówką" ( od słowa förster - leśniczy z j.niem.). Sama budowla była wówczas bardzo okazała. Jej pochodzenie można datować na drugą połowę XVIIIw., choć są i opinie że jest o wiele starsza. Był to budynek typowo usługowy, łącząc w sobie cechy skromnej rezydencji jak i zaplecza dla służby, powozownię i stajnie z dużym placem manewrowym i pastwiskami. W powozowni stały piękne karety, kabriolety i wiedeńskie sanie. Otoczenie leśniczówki to gęsty las sięgający po dzisiejsze osiedle Złote Łany (co trudno sobie wyobrazić), poprzecinany stawami, potokiem a jednocześnie blisko miasta Białej.
Rola leśniczówki...
to jedna z rezydencji arcyksięcia, jego przyczółek dla wizyt, polowań, wypadów do Białej i Bielska w interesach i uciechach. Szymon Jędrzejko był w ciągłym pogotowiu na przyjęcie zarówno samego arcyksięcia jak i jego gości. Zresztą z okolicą łączyły arcyksięcia interesy gdyż był właścicielem nieopodal zlokalizowanej szkoły ogrodniczej, rozlewni piwa żywieckiego i innych dóbr, które od czasu do czasu doglądał. Wojna światowa, znacznie zmieniła zarówno losy Szymona Jędrzejki jak i leśniczówki. Arcyksiążę wycofał się z korzystania z usług leśniczówki, sam Szymon Jędrzejko przestawił się na zarobkowe wykorzystanie głównie fur i wozów, rozwoził piwo i wódki z pobliskich fabryk Stocka i Frankiela. Nadchodziła bieda, powojenne ubóstwo, brak pracy, recesja. Szymonowi Jędrzejko coraz trudniej było utrzymać reprezentacyjny obiekt, musiał wyżywić liczną rodzinę, spłacać w ratach leśniczówkę. Obiekt wymagający remontu niszczał i podupadał. W rodzinie Jędrzejki były głównie kobiety i to starsze i schorowane, nie było komu dźwignąć obiektu z zapaści.
Słowo o samym obiekcie
Leśniczówka wybudowana była głównie z piaskowca (wysoka podmurówka, ogrodzenie) i z czerwonej cegły. Wysoki parter to siedem komnat reprezentacyjnych, w których znajdowały się pokoje, sypialnie i kuchnie. Do tej pory zachowały się piękne belki stropowe, dębowe podłogi, konstrukcja dachu wykonana z krokwi modrzewiowych z ręcznie odkuwanymi ćwiekami. Dawniej dach był kryty gontem. Duży strych użytkowy z jednym pięknym pokojem z oknem na południe. Na uwagę zasługują kamienne posadzki sieni i schodów do piwnicy wykonane z wielkich bloków granitowych. W komnatach piece kaflowe. Piwnice to osobny rozdział, piękne sklepienia wykonane z piaskowca i cegły, kryją jeszcze głębsze lochy (zasypane), w piwnicach zachowały się stare kamienne żarna. Budynek główny był oryginalnie połączony z budynkiem zaplecza, w którym znajdowały się mieszkania dla służby tzw. czworaki, stajnie, powozownia a na końcu latryny i drewutnie. Część zaplecza została niedawno, bo w ub.r. rozebrana gdyż po zawaleniu się dachu przed wielu laty zagrażała budynkowi głównemu. W chwili obecnej leśniczówka przedstawia wolno stojącą rezydencję. Niestety brak funduszy i brak opieki konserwatorskiej spowodował że jego mieszkańcy aby przeżyć, prowadzili na własną rękę remonty, co nie wygląda korzystnie jak blaszany nowoczesny dach itd. Te
remonty to "być albo nie być" dla ich mieszkańców i o to nie można mieć do nich pretensji. Budynek leśniczówki to jednocześnie najstarszy budynek w tej dzielnicy, pamiętający dawne legendy, gęste lasy, czasy arcyksięcia. Rodzina Jędrzejków to wielcy polscy patrioci, katolicy, znani parafii Opatrzności Bożej w Białej, a ich dom
to dawna ostoja polskości i pomocy dla tych wszystkich, którzy jej potrzebowali.
Edward Poskier / Fotografie do artykułu użyczyła rodzina Jędrzejków z Bielska Białej.