Nad Sołą i Koszarawą - nr 16 (71) - rok IV - 15 sierpień  2001

poprzedni artykuł    |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 

Franciszek Staszkiewicz - Nauczyciel, Weteran Walki o Wolność i Niepodległość Ojczyzny.

Urodził się 27 listopada 1908 roku w Skoczowie w województwie śląskim jako najstarszy syn Anny i Jana Staszkiewicza. Ojciec Jan Staszkiewicz (zmarł w 1943 r.) z zawodu garbarz pracował w Skoczowie i w Cieszynie skąd w 1914 r. wyjechał do Ameryki w poszukiwaniu pracy i zarobku. Do kraju powrócił w 1930 roku. Po wyjeździe ojca do Ameryki matka z czworgiem dzieci: (Franciszek, Maria, Jadwiga i Irena) przeniosła się do Żywca. Mieszkali na Rudzy. 
Tu Franciszek Staszkiewicz w roku 1922 ukończył siedmioletnią szkołę powszechną im. Hugona Kołłątaja. Jako dziecko przyglądał się manifestacyjnym wymarszom legionistów żywieckich na wojnę w 1914 i w 1918 roku. Pamięta trudne lata wojny, głód i brak żywności. Zakosztował chleba kukurydzianego i owsianego z plewami. Pamięta, że jemu powierzono w 1922 r. powitanie w imieniu uczniów kardynała księcia Adama Stefana Sapiehy. Miłe mimo to musiały być lata spędzone w żywieckiej podstawówce, skoro portret kierownika tej szkoły, a później inspektora szkolnego w Żywcu zdobi ścianę pokoju mojego rozmówcy. Po ukończeniu szkoły powszechnej zapisał się do pięcioletniego seminarium nauczycielskiego w Białej. Egzamin dojrzałości złożył w 1927 roku. W tym samym roku rozpoczął pracę zawodową na stanowisku nauczyciela w Kolnie. Po dwóch latach powołany został do odbycia służby wojskowej w Szkole Podchorążych Rezerwy w Zambrowie, którą ukończył z bardzo dobrym wynikiem w stopniu plutonowego podchorążego, w dniu 16 września 1930 r. Po ukończeniu szkoły i przeniesieniu do rezerwy wrócił do rodziny w Żywcu. Po ćwiczeniach w 1933 r. otrzymał nominację na stopień podporucznika. Po dwóch latach poszukiwań i starań, otrzymał posadę nauczycielską w Gilowicach, gdzie równocześnie pełnił funkcję "kompanijnego" w miejscowym oddziale "Strzelca". W czasie okupacji (1939 - 1945) dokumenty tego oddziału związane z pobieraniem broni dostały się w ręce policji niemieckiej i przysporzyły mu sporo kłopotu. Praktycznie- posada nauczycielska w Gilowicach to tylko zastępstwo za przebywającego na kursie tamtejszego kierownika szkoły Władysława Latkiewicza. Po jego powrocie do Gilowic F. Staszkiewicz podjął pracę w szkole w Rychwałdzie
W Gilowicach poznał tamtejszą nauczycielkę Janinę Nowotarską, z którą w roku 1932 zawarł związek małżeński. W 1936 roku oboje przenieśli się na stałe do Rychwałdu. Mieli dwoje dzieci, Krzysztofa i Antoninę.
Deportacja do Generalnej Guberni
W 1939 r. wstąpił do Związku Walki Zbrojnej (ZWZ) i razem z proboszczem rychwałdzkim ks. Tadeuszem Gergovich'em, i kierownikiem szkoły Kasprem Niemcem został zaprzysiężony przez organizatora ZWZ i AK na Żywiecczyźnie ppor. Wenancjusza Zycha. W dniu 8 grudnia w 1940 roku F. Staszkiewicz, z żoną Janiną, jednoroczną córeczką i pięcioletnim synem Krzysztofem, ostatnim transportem z Żywca, w ramach akcji Saybusch Action zostali deportowani do Generalnej Guberni do miejscowości Marianka w odległości 3 km od Mińska Mazowieckiego. Tam przeżyli tragedię albowiem w roku 1944 zmarł 10 letni syn Krzysztof. 20 września 1941 r. F. Staszkiewicz zatrudniony został w szkole na stanowisku nauczyciela w miejscowości Poręby Nowe w powiecie Mińsk Mazowiecki. Równocześnie podejmował zlecane mu przez gminę prace przy opryskiwaniu drzew owocowych i bejcowaniu zboża tamtejszym rolnikom. Po wyzwoleniu Marianki spod okupacji hitlerowskiej, gdy nastały już polskie władze oświatowe został przeniesiony do pracy w szkole powszechnej w Mariance, gdzie przepracował do końca grudnia 1944 roku. 
Na bojowym szlaku I Armii Wojska Polskiego
Na terenach wyzwolonych pojawiły się ogłoszenia o werbunku ochotników do Wojska Polskiego. F. Staszkiewicz udał się do sztabu I Armii WP w Lublinie gdzie otrzymał skierowanie do 18 Pułku Piechoty w Przemyślu (d - ca płk Karpowicz, płk Ziarkowski), który wchodził w skład 6 Pomorskiej Dywizji Piechoty (d - ca gen. Szejpak) na stanowisko dowódcy kompanii moździerzy. Pułk stacjonował wtedy w Przemyślu, ale wkrótce został załadowany i przewieziony koleją przez Lwów, Lublin do Mińska Mazowieckiego, a stamtąd na Pragę - prawobrzeżną część Warszawy w okolice Żerania. Tam trwały przygotowania do wielkiej ofensywy styczniowej, która przyniosła Polsce wolność. 
17 stycznia 1945 18 pułk, a wraz z nim F. Staszkiewicz sforsował Wisłę i jako jeden z pierwszych brał udział w wyzwoleniu stolicy Polski Warszawy. Niemcy jak relacjonuje mój rozmówca nie stawiali już większego oporu w obawie przed okrążeniem i zamknięciem w kotle. Z Warszawy pułk pomaszerował w kierunku Bydgoszczy, a stamtąd w kierunku na Wał Pomorski. 8 marca byli już pod Kołobrzegiem. Kołobrzeg zdobywany był w ciężkich walkach dom po domu przez 10 dni. Obrona niemiecka była tu szczególnie zacięta. Naszych zginęło przeszło 2 tysiące, a z samego 18 pułku piechoty 206 żołnierzy. Po 10 dniach ciężkich walk i zdobyciu Kołobrzegu, pułk skierowany został na odpoczynek w okolice Niechoży. 
Stamtąd pułk udał się w rejon Siekierek nad Odrę. Tu szykowała się ofensywa kwietniowa. Przez Odrę pułk przeprawił się po uszkodzonym moście drogowo kolejowym. Po sforsowaniu Odry pułk udał się na zachód w kierunku Berlina. Po obejściu Berlina od strony północnej pomaszerował na zachód w kierunku Łaby, gdzie dotarł w dniu 3 maja 1945 roku do miejscowości Wulkau. Po trzech dniach pułk skierowany został w okolice Berlina i tu był już koniec wojny. Odpoczynek trwał do końca maja. W czerwcu pułk udał się do Zgorzelca, a stamtąd przez Jelenią Górę, Wałbrzych Nysę do Gliwic. Stamtąd F. Staszkiewicz będąc już blisko rodzinnych stron, na zdobycznym rowerze przez Bielsko dojechał do Żywca, ale kilka godzin za nim jego batalion dotarł tu również i zakwaterował się w Jeleśni, podczas gdy reszta pułku z jego dowódcą zakwaterowała się w Makowie Podhalańskim. 
Teraz już po wojnie trzeba było podjąć decyzję: zostać w wojsku czy odejść do cywila. Ponieważ brakowało nauczycieli - mówi mój rozmówca - zdecydowałem odejść do cywila. Rozkazem d -cy I Armii Wojska Polskiego z dnia 28 czerwca1945 na uroczystym apelu pułku w Makowie Podhalańskim za bohaterskie czyny i dzielne zachowanie się w walce z niemieckim najeźdźcą odznaczony został Krzyżem Walecznych, a 20 września został przeniesiony do rezerwy w stopniu podporucznika. Ponadto za udział w wojnie odznaczony został Medalem "Za Warszawę", "Za Odrę, Nysę i Bałtyk", "Za Berlin" i "Odznaką Grunwaldzką". Jest w posiadaniu specjalnych podziękowań będących wyciągiem z rozkazu marszałka Stalina za wyzwolenie Warszawy, za udział w walkach o zdobycie miast: Złotów, Jastrów, Roderitz, Frydląd Pomorski i innych miejscowości Zachodniego Pomorza oraz podziękowania za udział we wspaniałych działaniach bojowych I Armii Wojska Polskiego o zdobycie prastarego słowiańskiego portu nad Bałtykiem, Kołobrzegu. W podziękowaniu tym czytamy, że "Na cześć zwycięstwa w Moskwie oddano dnia 18 marca 1945 roku 12 salw artyleryjskich z 120 dział. 
Kierownik szkoły w Moszczanicy
Natychmiast podjął pracę w szkole podstawowej w Rychwałdzie na stanowisku kierownika szkoły. W roku 1947 kończył rozpoczęty przed wojną Wyższy Kurs Nauczycielski o specjalności geografia, przyroda, chemia i fizyka. Od września 1949 roku przeszedł do Moszczanicy na stanowisko kierownika szkoły gdzie przepracował 25 lat. W Moszczanicy zastał stary budynek z roku 1910 o 4 izbach lekcyjnych z mieszkaniem dla kierownika, który zaraz po objęciu posady został zelektryfikowany, a następnie stelefonizowany. Po roku 1956 podjął starania o rozbudowę i modernizację szkoły. W roku 1967 i 1968 obok starego budynku powstała nowa szkoła o 5 izbach lekcyjnych. Stary budynek został zmodernizowany, a w największej sali powstała zastępcza sala gimnastyczna i boisko szkolne do ćwiczeń fizycznych. W roku 1949 w szkole zatrudnionych było 4 nauczycieli, w roku 1974 kiedy odchodził na emeryturę było ich 10. 
Tu aktywnie włączył się w życie społeczne wsi. Przez 20 lat był radnym gromadzkich i gminnych rad narodowych. Przez długie lata był przewodniczącym rady nadzorczej Gminnej Spółdzielni SCh w Zadzielu i komisji rewizyjnej PZGS w Żywcu. W tym czasie w GS powstało szereg znaczących inwestycji, z których warto dla przykładu wymienić obiekty handlowe, magazynowe i piekarnię na Rędzinie, restaurację w Czernichowie, sklepy w Oczkowie, Moszczanicy, Czernichowie, Międzybrodziu Żywieckim i Bialskim. 
Za pracę w spółdzielczości Samopomocy Chłopskiej odznaczony został w 1973 roku odznaczeniem "Zasłużony Działacz Ruchu Spółdzielczego". 
Od 1949 w Związku Nauczycielstwa Polskiego. We władzach zarządu oddziału związku przez 40 lat sprawował funkcję skarbnika. Za pracę w Związku uhonorowany został Złotą Odznaką ZNP. Za całokształt pracy pedagogicznej i społecznej uhonorowany został w 1960 r. Krzyżem Oficerskim OOP, a w roku 1973 najwyższym odznaczeniem resortu oświaty Zasłużony Nauczyciel PRL. Franciszek Staszkiewicz mieszka na Osiedlu Parkowym w Żywcu.

Hieronim Woźniak



do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.