Nad Sołą i Koszarawą - nr 14 (69) - rok IV - 15 lipiec  2001

poprzedni  artykuł    |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 

Wczasy w Radziechowach.
   
Radziechowy, jedna z największych i najstarszych wsi w powiecie żywieckim. Wieś ulokowała się wzdłuż potoku Wieśnik na przestrzeni około 6 km. Na zachodzie w ostępach leśnych osada Suchedla, która łączy niejako wieś z lasami, polanami i halami radziechowskimi. Na północy, nad rzeką Leśnianką wieś Twardorzeczka, niegdysiejszy przysiółek Radziechów, na południu zaś bliżej Soły Przybędza, też przysiółek Radziechów, obecnie sołectwo, a lada moment powitamy nową wieś, gdyż stosowne wnioski są już w Warszawie. 
Mało kto dziś pamięta, nawet w, Radziechowach, że w tzw. okresie międzywojennym Radziechowy były prężnym ośrodkiem turystycznym i letniskowym, promieniującym na cały kraj. O Radziechowach było głośno w Warszawie, Łodzi, Katowicach i w wielu innych miastach ówczesnej Polski. A wszystko to działo się za sprawą grona ludzi, którzy podali sobie ręce i postanowili coś dobrego dla swojej wsi zrobić. Na ich czele stanęli: Jan Tyc - referent Głównej Dyrekcji Poczt i Telegrafów w Warszawie - radziechowianin z urodzenia, wiernie oddany swojej wsi do końca swoich dni, honorowy obywatel Radziechów, honorowy przewodniczący Ogniska Związku Podhalan w Radziechowach i Władysław Pieronek /nawiasem mówiąc, ojciec znanego powszechnie biskupa Tadeusza Pieronka/, sekretarz gminy w Radziechowach do 1935 roku, a po wprowadzeniu gmin zbiorowych - wójt gminy Zabłocie, do której należały Radziechowy, współzałożyciel i 10 letni -przewodniczący Ogniska Związku Podhalan w Radziechowach. 
Nie będę wnikał w sens istnienia Związku Podhalan na Żywiecczyźnie, by nie narazić się obecnemu jego przewodniczącemu Władysławowi Motyce z Milówki i kapelanowi Związku ks. Władysławowi Zązlowi z Kamesznicy.
Ognisko Związku Podhalan w Radziechowach powstało w roku 1926 jako organizacja, która za główny cel stawiała sobie ożywienie ekonomiczne i kulturalno-oświatowe wsi. Spoglądając na 13 letni okres działalności Ogniska, stwierdzić muszę, że był to fenomen nie tylko w skali wsi, powiatu, ale całego kraju. Wszystkich tych, którzy dziś parają się tak zwaną agroturystyką należałoby odesłać do annałów rzetelnie spisanych przez Władysława Pieronka, by nie wyważali otwartych drzwi i nie odkrywali Ameryki, która dawno odkryta została w Radziechowach. Żeby nie być gołosłownym. Zacznę od działalności kulturalno oświatowej. Z inicjatywy i pod auspicjami Ogniska już na początku jego funkcjonowania powstał 4 głosowy 45 osobowy chór pod batutą kierownika szkoły Józefa Stawowczyka, powstała biblioteka i czytelnia, do której pierwsze 53 książki przysłał J. Tyc z Warszawy. Ognisko zaprenumerowało gazety i przewodniki. Za wypożyczenie książki członek Ogniska płacił 2 gr, pozostali 5 gr. 
Z inicjatywy Ogniska powstała w Radziechowach 18 osobowa orkiestra dęta pod batutą Jana Czecha - emerytowanego kolejarza. Oprócz instrumentów muzycznych orkiestra została wyposażona w stroje góralskie, letnie lniane i reprezentacyjne sukienne. Orkiestra uświetniała wszystkie uroczystości we wsi. Brała też udział w zjazdach Związku Podhalan, Świętach Gór itp. Pięknym zgłoskami w kulturze Radziechów zapisało się amatorskie kółko teatralne pod kierownictwem nauczycielek Anny Pietraszkównej i Józefy Nowickiej. Aż trzykrotnie w ciągu 10 lat wystawiane było widowisko regionalne autorstwa Władysława Pieronka "Wesele Radziechowskie", a we fragmentach na Święcie Gór w Wiśle. Poza tym wystawiane były cieszące się dużym powodzeniem wśród miejscowych i wczasowiczów sztuki teatralne: "Prządka pod krzyżem", Śluby rybackie" "Trzeba mieć głowę na karku" i inne. Ognisko ZP organizowało coroczne dożynki, "święcone", "mikołajki" oraz liczne widowiska plenerowe w czasie zjazdów, zlotów i większych imprez. W roku 1930 Ognisko zakupiło 4 lampowy aparat radiowy, a w roku następnym kinoaparat za kwotę 1 350 zł. W sali domu kółka rolniczego urządzono kabinę projekcyjną i salę widowiskową. Było to pierwsze na Żywiecczyźnie kino wiejskie, a kto wie czy nie jedno z pierwszych w Polsce.. W pokazie premierowym wyświetlono film "Król królów". Powodzeniem cieszyły się: "Władca Sahary", Drapacze chmur", "Góry Massabelskie" i inne. Stałym operatorem radziechowskiego kina był Jan Pieronek, który powierzone mu zadanie wykonywał z poświęceniem. Ognisko wystąpiło z inicjatywą budowy pomnika poległym w walkach w latach 1914 - 1920. Zorganizowano zbiórkę uliczną. Zebrano 400 zł, które wypożyczono ks. A. Molińskiemu na zakup organów. Do budowy pomnika przed wojną już nie doszło. Idea ta zrealizowana została po II wojnie światowej. Ognisko organizowało kursy uprawy roślin, odczyty, zakupiono opryskiwacze, powołano zespoły uprawy ziemniaka, kapusty, ziemniaków, buraków i sadowniczy. Zakupiono maszyny trykotarskie, organizowano kursy i produkcję, którą później przekazano kołu gospodyń.
W związku z szerzącym się pijaństwem Ognisko wystąpiło z inicjatywą prohibicji. Rada gminna podjęła odpowiednią uchwalę o zakazie wyszynku i sprzedaży napojów alkoholowych, z której niezadowoleni byli sklepikarze, szynkarze i browar żywiecki. 
Natomiast zainicjowało Ognisko imprezę, którą nazwano "Podgarliną Gazdowską". Na imprezie, w której uczestniczyli zabłocanie i wieprzanie serwowano przetwory z wieprzowiny, czarny gazdowski chleb, kapustę, wódkę, piwo i herbatę, a wszystko to za cenę biletu wstępu w kwocie 1 złoty. 
Największym jednak osiągnięciem Ogniska radziechowskiego były wczasy, turystyka i "urlopy robotnicze" dla załóg fabrycznych z Łodzi. Propagandę i agitację robiono w Warszawie przy pomocy Jana Tyca, tamtejszej prasy, Ligi Popierania Turystyki oraz Warszawskiego Ogniska ZP. W Łodzi zaś zorganizowane grupy wyjazdowe przygotowywał dr Golde, któremu osobisty pobyt w Radziechowach bardzo się spodobał. Ognisko zaś czyniło wszystko by pobyt letników w Radziechowach umilić. W tym celu postanowiono wybudować basen kąpielowy. Oddanie basenu do użytku odbyło się 31 lipca 1933 zabawą i festynem na jego dnie, jeszcze przed napełnieniem. Ognisko dbało o czystość, higienę i miłą obsługę gości na kwaterach. Żywienie było zbiorowe. Najpierw były w Radziechowach 3 kuchnie - stołówki, na dole, w środku i w górze wsi. Gdy letników i grup robotniczych zaczęło przybywać do prowadzenia kuchni zgłosili się Marcin Habdas - 150 ludzi, Jan Czech - 50 ludzi, Bielawski Jan - 100 ludzi, Apolonia Sapeta - 200 ludzi i Wojciech Biela - 100 ludzi. Przy ognisku funkcjonowała sekcja turystyczna, która organizowała dla wczasowiczów wycieczki w góry, do browaru, papierni i do Żywca. W roku, 1938 gdy powstało Towarzystwo Miłośników Radziechów, Zorganizowało ono przewozy wczasowiczów na trasie Radziechowy - przystanek kolejowy Radziechowy Wieprz. Gdy Radziechowy nie były już w stanie pomieścić wciąż rosnącej fali turystów, letników i "urlopów robotniczych", akcję przeniesiono do Twardorzeczki i Ostrego gdzie również powstały Ogniska Związku Podhalan. A wszystko to nie było drogie. Całodzienne utrzymanie i zakwaterowanie skalkulowano na 1,60 zł. Sześciodniowy pobyt łodzianina w Radziechowach wraz z przejazdem kosztował 24,80 zł, a warszawianina 26,70 zł .
Ognisko Związku Podhalan w Radziechowach miało jeszcze inne ambitne plany. Należy do nich zaliczyć propozycję lokalizacji w Kamesznicy suszarni grzybów, owoców i jagód leśnych. Niestety, Łososina zaproponowała lepsze warunki i inwestycja tam została ulokowana. Była propozycja budowy sanatorium w Radziechowach oraz drogi turystycznej łączącej Radziechowy, Lipową, Słotwinę z Wisłą. Wszystkie te marzenia przerwał nagły i niespodziewany wybuch wojny. A po wojnie Ognisko Związku Podhalan nie zostało reaktywowane. 

Tekst i foto: Hieronim Woźniak 

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.