Nad Sołą i Koszarawą - nr 11 (66) - rok IV - 1 czerwiec  2001

poprzedni artykuł   |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 

Odsłonić niebo nad Euroregionem Beskidy.

Tadeusz Pawełek. W sobotę 28 kwietnia 2001 r. Minister Transportu i Gospodarki Morskiej Jerzy Widzyk i Minister Transportu Słowacji Josef Macejko podpisali protokół zbliżający termin "otwarcia nieba" nad Euroregionem Beskidy. Co to oznacza dla Górskiej Szkoły Szybowcowej ŻAR?
Sebastian Kawa. Górska Szkoła Szybowcowa ŻAR jest kolebką sportu szybowcowego w Polsce, szczególnie w lataniu górskim. W okresie przeszło 60 letniej działalności wyszkoliła wielu pilotów reprezentantów naszego kraju. Powiększenie obszaru powietrznego o Słowację i Czechy uczyni ze szkoły centrum latania dla szybowników całej Europy. Uważam, że dotychczasowe Centrum Szybowcowe w Lesznie, może w pewnym sensie przesunąć swój prymat na rzecz coraz to lepszej działalności lotniczej górskiego ośrodka jakim jest ŻAR.
Nie bez znaczenia jest bliskie położenie pięknych terenów turystycznych i miast takich jak Żywiec i Bielsko Biała. 
T. Pawełek. Międzynarodowe Zawody Szybowcowe o "Puchar Euroregionu Beskidy" zakończono w dniu dzisiejszym tj 6 maja 2001 r. Serdecznie gratuluję zdobycia przez Pana I miejsca w tych zawodach. Proszę mi powiedzieć, którą z rozegranych siedmiu konkurencji uważa Pan za najciekawszą?
S. Kawa. Wspomnę konkurencję, której założeniem był przelot do Wisły, nad Cnopok, Halę Boraczą, Lubań w Beskidzie Sądeckim i powrót do domu. Na całej trasie były zróżnicowane warunki atmosferyczne. Wiał bardzo silny wiatr. Trzeba było latać agresywnie i mocno kombinować.
T. Pawełek. Należy Pan do grona pilotów szybowcowych młodego pokolenia z dużym doświadczeniem zawodniczym. Brał Pan udział w wielu krajowych i międzynarodowych zawodach. Które ze zdobytych dotychczas osiągnięć międzynarodowych są przedmiotem szczególnych wspomnień?
S. Kawa. Kolejny raz w górskim lataniu uczestniczyłem w Mistrzostwach Świata we Francji w roku 1997. Latałem w klasie otwartej. Wygrałem konkurencję najdłuższą i najszybszą. Ostatecznie uplasowałem się na 7 miejscu. Przegraliśmy z Francuzami brakiem dostatecznej znajomości terenu. 
T. Pawełek. Jest Pan synem znanego pilota szybowcowego dr. Tomasza Kawy. Czy pańskie zainteresowania tym sportem wynikały z obserwacji sukcesów ojca w szybownictwie i stały się powodem wstąpienia w jego ślady?
S. Kawa. Z całą stanowczośćią potwierdzam fakt, że wzorem do naśladowania i wybrania sobie dyscypliny sportowej jaką jest szybownictwo były sukcesy mojego ojca, z którego doświadczeń nadal korzystam.
T. Pawełek. Czym oprócz szybownictwa zajmuje się zwycięzca tegorocznych I Międzynarodowych Zawodów Szybowcowych o "Puchar Euroregionu Beskidy"?
S. Kawa. Po ukończeniu Akademii Medycznej jestem lekarzem i pracuję w Szpitalu Powiatowym w Żywcu. Moją pasją jest także żeglarstwo.
T. Pawełek. Proszę przyjąć jeszcze raz serdeczne gratulacje z osiągniętego sukcesu i życzę Panu dalszych zwycięstw nie tylko pod niebem naszego Euroregionu Beskidy, ale i w innych zawodach krajowych i międzynarodowych.
S. Kawa. Dziękuję bardzo.

Rozmawiał: T. Pawełek




do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.