Osiedlowe wyboje.
Droga wewnątrzosiedlowa, chodniki i studzienki na osiedlu Parkowym od lat nie były remontowane. W kwietniu przystąpiono do usuwania dziur i zapadłości studzienek i chodników. O ile remont drogi i studzienek nie budzi wśród mieszkańców osiedla większych uwag o tyle miażdżącej krytyce poddaje się częściową wymianę krawężników i płyt chodnikowych, które tylko częściowo poprawiły stan trotuarów na osiedlu. Mieszkańcy pytają dlaczego nie wymieniono wszystkich krawężników, które w 80% są zniszczone, a nowe płyty chodnikowe położono na niewielkich odcinkach ruchu pieszego. Czy nie można było zerwać wszystkich płyt i ułożyć je od nowa, na nowym podłożu, bez potrzeby wymiany na nowe?
Dlaczego nie wyremontowano mocno zdezelowanego placu przed garażami, który wyłożony jest trylinką z lat sześćdziesiątych. Po opadach deszczu teren przed
garażami przeobraża się w przyosiedlowe jezioro. Przez plac prowadzi bardzo uczęszczana droga do parku, ogródka jordanowskiego oraz amfiteatru pod
Grojcem. Władze miasta nie żałują grosza na upiększanie swoich siedzib czy dojść i dojazdów do urzędów - vide infrastruktura Urzędu Miasta i Starostwa Powiatowego w Żywcu. Nie inaczej jest z osiedlami. Są te bardziej bliskie koszuli (zadbane) i te mniej chciane (zaniedbane). Czas najwyższy aby wszystkich mieszkańców miasta traktować przyjaźnie i bezstronnie. Na marginesie pragniemy dodać, że cieszy mieszkańców osiedla nowy dywanik asfaltowy, położony na końcówce ul. Komorowskich, ale bulwersuje od lat brak chodnika przy mostku. Dół wypełniony gliniastą mazią nie pozwala na przejście w kierunku Sporysza (vide foto).
Tekst i foto: A. Matlakiewicz