Koszarawa Żywiec - Orzeł Kozy 1-0 (0-0) 1-0 Skórzak (85 karny)
Koszarawa: Caputa, Mrowiec, Matras, Prochaska, Kastelik, Skórzak, Pawlus, Porębski, Adamek, (60. Gawron) Grochowalski, (87. Pietraszko), Krasny (80. Kiel).
Koszarawa rozegrała kolejny ciężki pojedynek - tym razem na jej drodze stanęła ekipa mającego wciąż realne szanse na utrzymanie w lidze okręgowęj Orła Kozy. Kozianie bardzo dobrze ustawili swój blok ofensywny, skutecznie utrudniając dojście do bramki zawodnikom
Koszarawy. To w znaczny sposób zadecydowało o jakości widowiska. Zamiast efektownych popisów strzeleckich, kibice Koszarawy mieli możliwość obejrzenia powiewającego nudą spotkania. Cóż z tego, że starał się koziańskiego bramkarza pokonać duet Grochowalski, Skórzak, którzy to mieli po dwie okazje do tego, aby zdobyć rozstrzygającego gola. Zawodnicy z Al. Wolności dopiero na 5 minut przed końcem zdołali objąć prowadzenie. Skutecznym egzekutorem rzutu karnego okazał
się kapitan żywczan, Zbigniew Skórzak. Potem gra toczyła się pod dyktando gospodarzy, ale nie byli oni już w stanie podwyższyć wyniku.
HUMA