Stal Śrubiarnia Żywiec -Koszarawa Żywiec 0:2 (0:2)
Spotkanie dwóch żywieckich klubów sprowadziło na stadion Śrubiarni wielu mieszkańców naszego regionu. Emocje brały górę nie tylko nad kibicami, ale przede wszystkim nad zawodnikami. Dyskusje z sędziami, liczne faule, nerwowe pokrzykiwania. Ale przecież to derby, no i co może ważniejsze: dla drużyny Śrubiarni walka o byt w V lidze. Zawodnicy Koszarawy kolejny raz pokazali na co ich stać. Już w 33 minucie po zamieszaniu na polu karnym sędzia podyktował rzut
karny, który został sprawnie wykonany. Ale nie długo nasza jedenastka cieszyła się z przewagi na boisku, już w 37 minucie jeden z zawodników musiał opuścić murawę. Została dziesiątka, ale i tak gra toczyła się pod dyktando Koszarawy.
W 40 minucie przewaga techniczna i szybkość Koszarawy wzięły górę nad przewagą liczebną Śrubiarni i wynik meczu został ustalony na 2:0. Na nic się zdały ataki przeciwników, Koszarawa nie pozwoliła już odebrać sobie zwycięstwa.
M@S