Wiadomości.
PRZYSTANEK DO POPRAWKI
Wiele zastrzeżeń wzbudza przystanek MZK na ulicy Wesołej, vis a vis siedziby żywieckiego Zakładu Energetycznego (mowa o przystanku na kierunku do Pietrzykowic). Zatrzymują się tutaj autobusy aż 3 linii komunikacji miejskiej - 6, 9 i 11 ( foto ). Korzysta z niego wielu okolicznych mieszkańców oraz klientów ww. zakładu. Aż prosi się, żeby wykonać w tym miejscu asfaltową zatoczkę dla przystających autobusów, by nie powodowały utrudnień w ruchu na tej niezwykle ruchliwej ulicy. Są ku temu odpowiednie warunki techniczne, gdyż znajduje się tam dosyć szeroki pas pobocza. Aktualnie nierówny i usłany potężnymi dziurami, które po opadach deszczu zamieniają się w bajora, utrudniające życie pasażerom. Warto byłoby także pomyśleć o oznakowanym przejściu dla pieszych w tym miejscu. Jak na razie, przemykają oni pomiędzy jadącymi samochodami, stwarzając dodatkowe zagrożenia w tym rejonie.
TABLICA WIDMO
Widoczne na zdjęciu monstrum było kiedyś tablicą informacyjną ze szczegółowym planem żywieckiego osiedla Pod Grapą. Niestety, ząb czasu zrobił swoje i obecnie pozostał z niej żałosny szkielet, z którego cokolwiek odczytać mógłby chyba tylko... jasnowidz. Stoi sobie to cudo przy ul. Folwark, tuż obok bloku nr 9 i straszy od wielu lat swoim wyglądem. Administratorom osiedla proponujemy do wyboru - wyremontować tablicę, a jeśli brak na to środków, to po prostu zlikwidować. Zawsze to lepsze, niż obecny stan.
NA BAKIER Z PISOWNIĄ
Niedawno, na obiektach hydrotechnicznych w naszym regionie umieszczono nowe tabliczki informacyjne. Ich format i wygląd nie budziłyby zastrzeżeń, gdyby nie wypaczona pisownia jednego słowa, co w rezultacie czyni je wręcz śmiesznymi. Zamiast "URZĄDZENIA" - widnieje tam komiczny napis "URZĄDZĄDZENIA". Ta ze zdjęcia znajduje się w Żywcu, na jazie powyżej Papierni. Są też gdzie indziej, choćby na zaporze w Tresnej i również z błędem. Wykonawcę owych kuriozalnych tabliczek polecamy wysłać na przyśpieszony kurs... ortografii.
NISZCZONE ELEWACJE
Mieszkańcy wielu budynków przy ulicy Leśnianka w Żywcu skarżą się na niszczenie elewacji przez przejeżdżające pojazdy. Szczególny udział w tym mają ciężarowe TIR-y, obsługujące pobliskie zakłady i hurtownie oraz autobusy. Zjawisko ma miejsce głównie w czasie deszczowych dni oraz w sezonie zimowym. Będąca w fatalnym stania technicznym, dziurawa na znacznym odcinku nawierzchnia ulicy pokrywa się wówczas błotnistymi kałużami. Rozpryskiwane kotami błoto ląduje
między innymi na fasadach domów, doprowadzając je do stopniowej degradacji (foto 1).
Na błotne "kąpiele" narażeni są także poruszający się w takie dni przechodnie, gdyż ulica nie posiada w ogóle chodników dla pieszych. Ich rolę pełnią tylko niebezpieczne, wąskie pobocza (foto 2) starego placu. Brak kanalizacji burzowej uniemożliwia prawidłowy odpływ wód opadowych w tym rejonie. Cała ulica pozbawiona jest praktycznie miejskiej infrastruktury oraz totalnie zaniedbana. Najwyższy czas zmienić ten stan rzeczy. Póki co, mieszkańcy Leśnianki zastanawiają się, kto zrefunduje im koszty odnowienia elewacji w zachlapywanych budynkach.
ZAGROŻONY POMNIK
W tym rejonie starego placu targowego planowana jest budowa stacji paliw. Wymagać to będzie przeniesienia znajdującego się tam pomnika, poświęconego pamięci ofiar zamordowanych przez hitlerowskiego okupanta (foto). To właśnie w tym miejscu, dnia 2.04. 1942 r. Niemcy powiesili 11 Polaków.
Mimo, że uzyskano w tej sprawie pozytywną opinię Rady Ochrony Pamięci, Walk i Męczeństwa w Warszawie, wielu mieszkańców Żywca wyraża poważne wątpliwości natury moralnej i zadaje pytanie - czy prywatny interes materialny w pełni uzasadnia taką decyzję? Nie da się ukryć, że ewentualne wchłonięcie miejsca martyrologii przez dochodowy biznes paliwowy, będzie niezależnie od okoliczności budzić mieszane odczucia społeczne. Żywieckie wiewiórki zaś twierdzą; że w naszym mieście wszystko ma już swoją cenę... Czas pokaże, czy to stwierdzenie jest prawdziwe.
ŚMIETNISKO W POTOKU
Skręcając z głównej drogi w Pietrzykowicach Górnych do przysiółka "Zadolne", przejeżdża się nad potokiem będącym dopływem Żarnówki. Widok jaki się tam roztacza wzbudza zgrozę. Dolinka, którą płynie strumyk została zamieniona w olbrzymie, dzikie wysypisko śmieci ( foto ). Asortymentem odpadów dorównuje owo składowisko chyba nawet temu żywieckiemu - na Kabatach. Zamieszczone zdjęcia ukazują tylko fragmenty tego niechlubnego przybytku, będącego dziełem
nieodpowiedzialnych ludzi. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że widnieje w tym miejscu tablica zabraniająca wysypywania śmieci, co jak widać, zupełnie nie przeszkadza w uprawianiu tego procederu. Ustronne miejsce i dobry dojazd asfaltową dróżką sprawiają, iż dla wielu to wspaniała okazja do darmowego pozbycia się odpadów. Dodatkową zachętę stanowi zapewne poczucie bezkarności. Problem polecamy zainteresowaniu władz gminnych, podpisanych na ww. tablicy.
Tekst i foto : W. Wojtusiak