Punktów, awansu, stadionu...
Panie Prezesie. Zbliżają się święta Wielkiej Nocy. To okres życzeń. Czego będzie życzył Pan swoim piłkarzom dzieląc się wielkanocnym jajkiem?
Mamy szansę na awans, a więc przede wszystkim awansu. Byłoby to znakomite przedłużenie naszego jubileuszu 90-lecia. Skoro jest na to olbrzymia szansa, myślę, że należy zrobić wszystko aby do tego doszło. Życzyłbym sobie także, aby władze miasta dostrzegły potrzebę zagospodarowania i rozbudowy naszego stadionu. Według mnie powinien stać się takim eksportowym towarem Żywca, jego wizytówką- decyduje o tym przecież położenie w samym centrum naszego miasta.
Kontakt Czechowice-Dziedzice to pierwszy klub, który mając realne szanse na IV-ligowy awans, musiał przed Wami skapitulować. Czy to Pana zdaniem kamień milowy na drodze do awansu?
Wydaje mi się, że jest to jeden z kilkunastu kroków, które nas jeszcze czekają. Oczywiście cieszymy się ze zwycięstwa nad tą drużyną, ale teraz trzeba już nie tylko patrzyć wstecz, ale i zastanawiać się co będzie dalej. Ważny jest każdy pojedynek.
Pozostaje jednak mająca podobne do Was aspiracje - ustrońska Kuźnia...
Kuźnia, podobnie jak my też nie traci punktów i robi wszystko by to jej przypadł w udziale awans do wyższej klasy rozgrywkowej. My jednak nie zamierzamy składać broni i póki jest szansa walki o najwyższe cele należy robić wszystko, aby zdobyć dla siebie, jak najlepszą lokatę.
Panie Prezesie, jako były zawodnik Koszarawy - jakie wady dostrzega Pan u obecnych graczy tej drużyny?
Często narzekam na linię ataku. Dostrzegam tam wiele mankamentów. Być może wynika to z tego, że sam grywałem w przedniej formacji zespołu. Mam jednak nadzieję, że dzięki dobrej pracy szkoleniowców gra w tej formacji będzie szła ku lepszemu.
Koszarawa to jednak nie tylko pierwszy zespół, ale i drużyny młodzieżowe...
Plusem naszej drużyny jest praca z młodzieżą i dziećmi. Mamy bardzo bogate tradycje. Do dziś w naszym klubie są po dwa zespoły juniorskie i trampkarzy. A na dodatek od września ub. roku w SP nr 2 rozpoczęło działalność gimnazjum sportowe. To może tylko cieszyć, zwłaszcza, że wszystkie drużyny są w górnych rejonach tabeli, a nasi juniorzy przewodzą nawet w tabeli ligi juniorów, mając realne szansę na to, by móc awansować do ligi wojewódzkiej. To wiąże się jednak z olbrzymimi wydatkami i klubowi może być ciężko podołać z ich poniesieniem. Mamy jednak nadzieję, że wszystko ułoży się po naszej myśli i chłopcy będą mogli zagrać w wyższej lidze. Staramy się tą młodzież przyciągnąć, bo to oni będą w przyszłości stanowili o sile naszego zespołu.
Kibice obawiają się, czy posiadane środki finansowe wystarczą na działalność I drużyny w momencie awansu...
To co mamy na chwilę obecną nie gwarantuje sukcesu- aczkolwiek jest to kontakt z wieloma zakładami pracy. Wydaje mi się, że to dobrze, iż wspiera nas ponad 20 zakładów pracy. Ponadto mamy sponsora za granicą - p. Antoniego Kruczyńskiego. Stara się nam pomagać, a zapowiedział, że w chwili awansu ta pomoc się rozszerzy. Liczymy też na władze miejskie, że w chwili awansu spojrzą na klub nieco przychylniejszym okiem niż robią to do tej pory.
Dziękując za rozmowę, życzę Panu Prezesowi samych chwil radości w prowadzeniu klubu.
Ja również chciałbym, życzyć kibicom, piłkarzom, działaczom, mediom i wszystkim osobom związanym z naszym klubem wiele radości, szczęścia, a przede wszystkich zwycięstw naszej drużyny i tego, jakże upragnionego awansu naszej drużyny do IV ligi.
Rozmawiał: HUMA