MUZYCZNA EKSPANSJA BRACI GOLCÓW.
Trwa ona już kilka dobrych lat. Tajemnicą ich powodzenia jest fakt, że połączyli w swej muzyce żywioł góralskiego grania z popularnym dziś jazzem. Bracia bliźniacy Łukasz i Paweł Golcowie w ciągu krótkiego czasu zrobili zawrotną karierę muzyczną. Za fonograficzny debiut roku 1999 zdobyli Fryderyka. Teraz wchodzą na rynek ich kolejne płyty: Golec uOrkiestra i Golec uOrkiestra2. Osiągają one rekordy sprzedaży, podobnie jak płyta z kolędami i pastorałkami, którą zaprezentowali dla całej Polski już w pierwszym dniu Bożego Narodzenia w programie I Telewizji Polskiej. Te rekordy popularności osiągnęli mając zaledwie 25 lat.
Ale zacznijmy od początku, aby ukazać, na czym polega fenomen braci Golców i jak się pięli po szczeblach swej muzycznej kariery. Po pierwsze zadecydował o tym odziedziczony po dziadku ze strony mamy Ireny talent muzyczny. Dziadek Jasek był znanym w całej okolicy śpiewakiem, a ich ojciec Stefan Golec grał na klarnecie. Mama do dziś śpiewa w chórze milowieckim i umie zabawiać towarzystwo góralskimi przyśpiewkami. Grała też rolę I starościny w "Weselu góralskim" autorstwa Józefa Szczotki, gdy bliźniaki Łukasz i Paweł byli jeszcze uczniami Państwowego Liceum Muzycznego w Bielsku Białej. Wzrastali, więc w atmosferze muzyki, śpiewu i występów.
Obaj grają na różnych instrumentach dętych: Łukasz jest wirtuozem trąbki, a Paweł gra na puzonie. Umieją też grać na różnych instrumentach ludowych jak: okaryna, flet i piszczałka.
Pierwsze szlify zdobywali w kapeli Zespołu Pieśni i Tańca im. Józefa Szczotki w Milówce i z tym zespołem występowali na koncertach w Polsce i za granicą. Grali też w Zakładowej Orkiestrze Dętej w Fabryce Śrub i za zdobycie I miejsca z całym zespołem otrzymali w nagrodę wycieczkę do Włoch, gdzie koncertowali w Wenecji, Florencji, Padwie, Pizie, Asyżu i Rzymie. Najważniejszy koncert dali w Watykanie na prywatnej audiencji u Ojca Świętego, zaś na cmentarzu poległych polskich żołnierzy na Monte Cassino zagrali hymn polski i pieśń Czerwone Maki.
Prestiżowymi ich występami były wówczas: koncert w Ustroniu na Festiwalu Twórczości Religijnej i 23 Warsztaty Jazzowe "Chodzież", które odbyły się w Puławach dla 250 uczestników z różnych krajów świata. Emisariusze amerykańscy z Berkeley przywieźli do Puław stypendia w wysokości 2500 dolarów, umożliwiające najlepszym uczniom w tym Łukaszowi wyjazd na studia muzyczne w bostońskiej uczelni.
Następną wspaniałą lekcją obu braci był udział w Big Bandzie Jana Ptaszyny Wróblewskiego w Warszawie, gdzie występując doskonalili swoje umiejętności muzyczne. Prezentowali je corocznie także w Milówce, tworząc oprawę muzyczną takich uroczystości jak: rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja, wyzwolenia Milówki, dożynki, procesja Bożego Ciała i święta Niepodległości.
Milówka cieszy się ich sukcesami. Są jej bliscy, dlatego, że w swej muzyce i piosenkach łączą nowoczesny jazz z miejscowymi tradycjami i rodzimym folklorem, co nadaje ich występom szczególnie ciepłą aurę uczuciową, a zarazem autentyczność, które pogłębia sam powab bliźniaków, którzy podobni są do siebie, jak dwie krople wody. Mają takie same rysy twarzy, oczy, kolor włosów, uczesanie, wzrost, a nawet barwę głosu. I jednakowo się zawsze ubierają, że trudno ich rozróżnić.
Źródłem ich sukcesów artystycznych jest zarówno wrodzony talent, jak i zamiłowanie do muzyki. Profesjonalizm, jaki osiągnęli to także owoc wytrwałej pracy i nauki. Najpierw przez 12 lat uczyli się w Państwowej szkole Muzycznej w Bielsku Białej, a później w Akademii Muzycznej w Katowicach, m.in. ich bazą muzyczną była Piwnica Zamkowa.
Przełomowym momentem w ich karierze muzycznej był rok 1999, w którym za najlepszą uznana został nagrana przez nich płyta "Golec uOrkiestra". Z tej racji otrzymała statuetkę Ikara, którą uznano za jedno z najciekawszych wydarzeń roku na rynku fonograficznym. Bracia bliźniacy płytę tę nagrali z 10 osobowym zespołem składającym się zarówno z profesjonalnych muzyków jak i amatorów. Jest tam akordeon, sekcja smyczków, perkusja i bas akustyczny. Bracia wystąpili w większości miast polskich: w Katowicach, Krakowie,Wrocławiu, Olsztynie, Warszawie, Sopocie i innych. W Belgii wystąpili gościnnie podczas XXI Międzynarodowego Konkursu Jazzowego"Hoeilaart '98" gdzie zostali laureatami głównej nagrody jako formacja Alchemic Acoustic Jazz Sekstet. Otrzymali też kilka nagród przyznanych przez jury festiwalu "Jazz nad Odrą '97".
W Studiu im. Agnieszki Osieckiej III programu Polskiego Radia nagrali 14 utworów inspirowanych muzyką ludową regionów, z których wywodzą się członkowie ich formacji, a mianowicie Żywiecczyzny, Warmii, Mazur, Śląska i Rzeszowszczyzny. Jako muzycy sesyjni bracia bliźniacy uczestniczyli już w nagraniu około 45 płyt m.in. z Januszem Stokłosą, Wojciechem Pilchowskim, Pawłem Kukizem i zespołem "Piersi", Marcinem Pospieszalskim, Andrzejem Krzywym, Norbim, Goyą,i Natalią Kukulską. Do ich zespołu należą: Edyta Mędrzak, obecnie żona Łukasza, Zbigniew Michałek, Grzegorz Juraszek, Andrzej Małyjurek, Maciej Rozenberg, Krzysztof Puszyński i Jarosław Grzybowski. W ubiegłym roku z zespołem "Acoustic Jazz Sextet" nagrali płytę "Alchemik", którą Akademia Fonograficzna nominowała do nagrody "Fryderyka".
Po tej zaszczytnej nagrodzie bliźniacy nie spoczęli na laurach. Ciągle koncertują. Bardzo gorąco przyjęła ich publiczność festiwalu w Sopocie, a w tym roku w Krakowie podczas koncertu kolęd i pastorałek oraz w Żywcu.
Ale szczególne miejsce w ich dorobku artystycznym miał koncert zaprezentowany 14 X 2000 r. na stadionie LKS w Milówce, gdzie promowali nową płytę pt. "Na uciechę płyta w dechę", którą zasygnalizowali słowami: "Jesteśmy stąd i zawsze podkreślamy wyjątkowość tego miejsca". Waga tych słów miała szczególne znaczenie, gdyż na tym koncercie było ponad 20 tysięcy ludzi, którzy zjechali się niemal z połowy Polski. Takiego SHOW Milówka jeszcze nigdy nie przeżyła. Trzy godziny przed pojawieniem się kapeli Golców korek utworzony przez jadących na koncert fanów, zaczynał się w okolicach Żywca tj. 20 km od Milówki. Fani przybywali nawet z Wrocławia, Konina i wielu innych miast. Drogowskazem dla nich były wiszące nad drogą transparenty ze zdjęciami Golców i zawołaniem: MILÓWKA - Heeej!
Premierę nowej płyty poprzedziły występy innych zespołów, ale gwoździem programu całego "SHOW" Golców była piosenka ich rodzinnego kwartetu tj. Łukasza, Pawła, oraz starszego brata Rafała i jego żony Olgi, którzy wraz z mamą Ireną i najstarszym z rodzeństwa - Staszkiem ułożyli nowy - przepojony duchem góralszczyzny hymn Milówki pt. DO MILÓWKI WRÓĆ!, którym oczarowali całą widownię. Wzruszający liryczny refren śpiewała kołysząc się w takt melodii cała 20 tysięczna widownia... Do Milówki wróć!...
Wielką atrakcją całego wspaniałego programu, były raz po raz rozświetlające niebo baloniki i liczne fajerwerki, wyobrażające napis GOLEC uORKIESTRA.
Zabawa ta trwała do późnej nocy i przy blasku księżyca tysięczne tłumy w samochodach opuszczały Milówkę unosząc pod powiekami barwny, pełen rozkosznych dźwięków muzyki i pieśni wieczór Golców. Warto też na końcu dodać, że bilety na koncert dla dzieci były za darmo, a dla dorosłych po 5 zł. Cały dochód z imprezy w sumie kilkudziesięciu tysięcy złotych bracia bliźniacy przeznaczyli na rozwój kultury w Milówce.
Tekst: Stanisława Białożyt
Foto: A. Matlakiewicz