RAZ NA WOZIE, RAZ POD WOZEM.
Koszarawa Żywiec tegoroczne przygotowania do rundy wiosennej rozpoczęła wyjątkowo wcześnie, bowiem już 25 stycznia rozegrała swój pierwszy sparing z drużyną bielskiej Stali. Drużyna, o której fachowcy mówią zgodnie, iż jest drużyną, która prócz Kuźni Ustroń najbardziej będzie się liczyć w walce o V-ligowy prymat, zdaje się potwierdzać tezę, iż w jej szeregach nie ma graczy przypadkowych, a praca trenerów jest efektywnie wykorzystywana na zielonej (ostatnio jednak zaśnieżonej) murawie. Piłkarze Koszarawy w okresie przygotowawczym grają w kratkę - rozgrywając znamienite pojedynki, nie potrafią uniknąć łatwych wpadek.
Protokół przygotowań do rundy wiosennej.
25 stycznia 2001 - BKS Stal Bielsko-Biała : Koszarawa Żywiec 19-7
Pierwszy tegoroczny pojedynek piłkarzy Koszarawy nie wypadł zbyt okazale. Hala BKS okazała się mało szczęśliwa dla zespołu z Żywca. Gospodarze, którzy ostatnio coraz lepiej poczynają sobie w rozgrywkach o mistrzostwo klasy makroregionalnej, i tym razem udowodnili, że praca trenera Jana Linnerta jest wykorzystywana w sposób prawidłowy. Zaważyła w tym meczu niewątpliwie rola przygotowań do sezonu halowego - bielszczanie mając do dyspozycji własną salę mogą trenować na niej kilka razy w tygodniu, nasza drużyna niestety takiego luksusu nie ma. Dlatego 7 bramek, które udało się strzelić to niewątpliwy sukces podopiecznych trenerskiego tandemu Satława - Kondrat.
31 stycznia - Koszarawa : Czarni 3-2 (1-0)
Bardzo wyrównany pojedynek stoczyły dwa najstarsze żywieckie kluby. Pojedynek w żywieckim parku stał na bardzo wysokim poziomie. Szczególne powody do zadowolenia zwłaszcza w I odsłonie gry, trenerzy obydwu drużyn mieli ze swych formacji defensywnych, które zdawały się być nie do przejścia dla napastników. W drugiej części gry kibice, którzy przybyli na kameralny parkowy obiekt mogli zobaczyć znacznie więcej sytuacji bramkowych, a przede wszystkim tego, co jest solą futbolu, a więc skutecznych wykończeń akcji ofensywnych. Na listę strzelców po stronie Koszarawy wpisał się Grzegorz Pawlus, oraz rozpoczynający przygodę z seniorskim zespołem Koszarawy, junior Schreiber.
3 luty - Śrubiarnia : Koszarawa 0-4 (0-0)
Różnica, która dzieli obydwie drużyny w tabeli jest spora. To było aż nad wyraz widoczne podczas meczu kontrolnego obu drużyn. Piłkarze drużyny niebiesko - czarnych przeważali niemal w każdym elemencie gry, a wpadnięcie bramek było tylko kwestą czasu. Skutecznością zawodnicy Koszarawy mogli pochwalić się dopiero po przerwie, kiedy to bramkarza Śrubiarni dwukrotnie zdołali pokonać Półmiarek i Błachut.
10 luty - Skawa Wadowice : Koszarawa 2-1 (1-0)
Drużyna Koszarawy do swych kolegów z Wadowic czuje szczególny sentyment. To właśnie od meczu z Polonią (dziś Skawą) Wadowice rozpoczął się marsz w górę żywieckich piłkarzy. W tym meczu jednak gospodarze nie odwołując się do sentymentu, wykorzystali luki w żywieckiej obronie i sięgnęli po zwycięstwo, dwukrotnie pokonując żywieckiego bramkarza. Autorem honorowej bramki dla żywczan był Błachut.
17 luty - BKS Stal Bielsko-Biała : Koszarawa 3-2 (2-1)
Piłkarze Koszarawy liczyli na rewanż za wysoką porażkę w meczu halowym na boisku otwartym. Czwartoligowcy do rywalizacji z ambitną drużyną z Żywca podeszli jednak niezwykle poważnie i nie dali kolegom z niższej klasy rozgrywkowej szansy na zwycięstwo. Jeden z najlepszych beskidzkich bramkarzy, Sebastian Białek musiał jednak wyciągnąć piłkę z siatki po pięknym uderzeniu Prochaski i precyzyjnie strzelonym karnym przez Matrasa. Jan Linnert, trener BKS pod tym meczu powiedział - Jest to zespół niezwykle ambitny. I na pewno nie jednym nas jeszcze zaskoczy. Wiem, że chcą awansować do wyższej klasy i myślę, że jeżeli będą grali, tak jak z nami mają na to realną szansę.
21 luty - Garbarz Zembrzyce : Koszarawa 4-1 (4-0)
Był to badaj jedyny w trakcie dotychczasowych przygotowań mecz, w którym piłkarze z Żywca zagrali znacznie poniżej swoich możliwości. Gra toczyła się praktycznie do jednej - niestety żywieckiej - siatki. Gospodarze skrzętnie wykorzystywali błędy zawodników Koszarawy i już w pierwszej połowie zdobyli wystarczającą do zwycięstwa liczbę bramek. Honorowego gola w drugiej partii gry strzelił Schreiber.
24 luty - Hejnał Kęty : Koszarawa 1-7 (1-2)
Tylko pierwsza połowa mogła sugerować, że mecz będzie wyrównany. W drugiej niesieni niepowodzeniem w meczu z Garbarzem, żywczanie zaprezentowali wszystkie swoje walory. Festiwal strzelecki urządzony przez reprezentantów Koszarawy mógł spodobać się każdemu fanowi piłki nożnej. Szczególnie zaś zadowoleni byli zdobywcy bramkowych dubletów -Skórzak, Półmiarek i Pawlus.
28 luty - Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska : Koszarawa 2-1
Tego pojedynku piłkarze z Żywca niestety nie potraktowali tak poważnie, jak konfrontacji z Hejnałem, co zemściło się na nich bezlitośnie. Zawodnicy będą mieli więc przed rundą wiosenną jeszcze trochę przemyśleń. Kibice wierzą jednak w to, że stadion przy Al. Wolności nie będzie świadkiem podobnych rezultatów. Bramkę dla Koszarawy zdobył Dariusz Półmiarek.
3 marca - Koszarawa : Góral Żywiec 2-4 (2-1)
Odwieczna rywalizacja obydwu drużyn tym razem wyszła na korzyść "piwnej jedenastki". Zawodnicy Koszarawy grali ambitnie, brakowało jednak skuteczności wykańczania akcji. Prowadzący w tym meczu drużynę Koszarawy, Stanisław Kondrat dał pograć młodym zawodnikom, którzy zaskoczeni obrotem sprawy popełnili kilka błędów, które doprowadziły do końcowej porażki. Bramki Półmiarka i Pawlusa były natomiast ciekawym pokazem umiejętności snajperskich obydwu zawodników.
HUMA