Nad Sołą i Koszarawą - nr 5 (60) - rok IV - 1 marzec  2001

 poprzedni artykuł   |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 

KOLEJ LOKALNA.

Sytuacja na PKP jest powszechnie znana. Drożeją bilety, zamyka się nierentowne linie komunikacyjne. Pociągi często wożą powietrze. Kolej w swym dotychczasowym kształcie nie umie dostosować się do nowych warunków. Chcemy podróżować szybciej, taniej i bardziej komfortowo.
Próbą wyjścia z impasu są szynobusy i kolej lokalna, podporządkowana samorządom. Taka koncepcja już jest. W grudniu roku ubiegłego powstało Ogólnopolskie Stowarzyszenie na Rzecz Kolei Lokalnych z siedzibą w Bydgoszczy. Przewodniczącym tego Stowarzyszenia wybrany został wicestarosta żywiecki Stanisław Lach. Jest szansa, że powiaty żywiecki, bielski i cieszyński utworzą beskidzką kolej lokalną. Podstawą jej funkcjonowania byłyby szynobusy o pojemności 40 miejsc siedzących i tyle samo stojących. Wozy takie produkuje się w Raciborzu. Koszt jednego wagonu 1,5 ml zł. Okres eksploatacji około 20 lat. Szynobusy mogłyby kursować na trasie Żywiec - Sucha B. Żywiec - Zwardoń, Goleszów - Wisła, Cieszyn - Zebrzydowice i może jeszcze gdzie indziej. By sprostać konkurencji autobusowej i samochodom prywatnym musiałaby to być kolej szybka, tania i kursująca z dużą częstotliwością. 

nim 

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.