Nad Sołą i Koszarawą - nr 5 (60) - rok IV - 1 marzec  2001

 poprzedni artykuł  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|


 

LISTY - POLEMIKI - OPINIE.

"Dobrze o U W"

(Odpowiedź na artykuł "Źle o U W" przedrukowany w Nad Sołą i Koszarawą nr 3 z dnia 1.II.2001).
Z całą pewnością o każdej partii politycznej można wyrażać się i pisać źle. Można obrzucać działających w niej ludzi inwektywami, przypisywać im wszystkie wady świata : podłość, zdradę, krętactwa, debilizm i wszystkie inne potworne cechy charakteru. To czynią Marek Sobczak i Antoni Szpak w opublikowanym w prasie paszkwilu.
W odpowiedzi chciałabym napisać o UW coś dobrego. Jestem członkiem tej partii od chwili powstania Unii Demokratycznej (później UW). Zawsze ceniłam jej przywódców za rozum, umiarkowanie, zaangażowanie i chęć zdziałania czegoś dobrego dla Polski. Oceniam ludzi działających w UW bardzo pozytywnie, wierzę w ich uczciwość i rozum. Naturalnie zdaję sobie sprawę, że nie ma na świecie ideałów i nie zawsze mądrzy i uczciwi wygrywają.
Zmiany w polityce i partiach muszą następować. Zachęcam UW do współpracy z "Platformą", gdyż nie widzę jakichś podstawowych różnic programowych w obu ugrupowaniach. Może "Platforma" tworzy nową jakość polityczną atrakcyjną dla wyborców, nie należy więc jej wysiłków oceniać negatywnie. A UW wniosła tak znaczący i pozytywny wkład w zmiany systemowe w naszym kraju i w świadomość nas wszystkich, że żadne ujadania ludzi zarażonych kompleksem niższości nie są w stanie umniejszyć ani zniszczyć tego dorobku. 

Zofia Rączka
Żywiec 5.I.2001

Szanowna Redakcjo!
Miło mi było zobaczyć w waszym pięknym świątecznym piśmie swój artykuł - wielkie dzięki.
Wdzięczna też jestem Paniom Br. Gradek i J. Sarnik za pamięć o moim wujku. Z pewnym wzruszeniem przeczytałam tam także artykuł o Węgierskiej Górce i Cięcinie. Stamtąd pochodzę, tam się urodziłam i wychowałam i miejscowość ta jest dotąd dla mnie najbardziej ukochanym miejscem na ziemi. Jeszcze raz serdecznie dziękuję życząc wszystkim Pracownikom Redakcji w N. Roku wielu sukcesów.

Władysława Boczarska.
Żywiec dnia 6 luty 2001 r. 

Szanowna Redakcjo.
Jestem tym , któremu "nie przysparza chwały" stan budynku prezentowany w nr 3/58 z 1 lutego 2001 r. Budynek ten - jak wiele innych w Żywcu - ma to nieszczęście stanowić "element zabytkowego terenu" i wszelkie dotyczące go przedsięwzięcia remontowe wymagają pozytywnej opinii Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. W ostatnich 10-ciu latach wykonałem szereg prac zabezpieczających, takich jak : pokrycie dachu, płytki zabezpieczające przed zawilgoceniem, wymiana rynien, wymiana instalacji elektrycznej i częściowo wod-kan itp. Prace te na szczęście wykonałem bez powiadomienia Służby Ochrony Zabytków bo pewnie do tej pory trwałaby korespondencja. W ubiegłym roku chciałem wykonać kolejny etap remontu i ....... zaczęło się. Wydział Architektury i Budownictwa wyda zgodę tylko po uzyskaniu pozytywnej opinii Służby Ochrony Zabytków. Służba ochrony Zabytków w Bielsku-Białej "opiniuje pozytywnie" i "nie wnosi uwag" ale : "należy usunąć istniejący cokół", "zbadać portal bramy frontowej" (?) , "wymienić witryny parteru na drewniane", "opracować dodatkowy projekt" (kolejny) , "przeanalizować zabezpieczenie przeciwwilgociowe" itp. O każdym z tych wymogów można by co nieco powiedzieć , ale tak dla przykładu:
- witryny parteru zostały zmienione na metalowe przez wynajmującą ówcześnie lokale, firmę państwową - bez pytania właścicieli o zgodę - w czasie , w którym Służby Ochrony Zabytków funkcjonowały, a jakże, 
- koszt tej wymiany - jak wynika z przeprowadzonego rozeznania - wyniesie ca dwukrotność z trudem uciułanej kwoty na elewację , przy czym o żadnej pomocy finansowej - rzecz jasna nie ma mowy.
O co więc w istocie chodzi ? Chcę tylko odtworzyć elewacje frontową w nie tak starym przecież budynku - jako jeden z etapów prac remontowych - bo wymagają tego względy bezpieczeństwa, estetyczne i na tyle aktualnie starcza mi środków. Nie wiem nawet czy i gdzie mogę się od tej opinii (która de facto ma charakter wiążącej decyzji) odwołać. Aktualnie ponownie kompletuję dokumenty (m.in. aktualny odpis z księgi wieczystej) i ponownie wystąpię do Wydziału Architektury i Budownictwa Urzędu Miejskiego o zgodę na ten remont. Jeżeli z uwagi na brak jednoznacznie pozytywnej opinii Służby Ochrony Zabytków wniosek ten zostanie również rozpatrzony negatywnie to możliwe, że w kolejnym roku zamiast robić elewację, będę pisał odwołania, prośby, wyjaśnienia itp.
W załączeniu składam kopie korespondencji, którą prowadziłem w samym tylko roku 2000.

Z poważaniem 
Zdzisław Krygiel
Żywiec, ul. Kościuszki 11

Od redakcji.
Przeglądając korespondencję załączoną do przedstawionego listu, zadajemy kompetentnym osobom odpowiedzialnym za wygląd naszych kamienic w mieście następujące pytania;
- czy służby konserwatorskie są stworzone po to by pomagać właścicielom obiektów zabytkowych, czy też poprzez stwarzanie nierealnych barier tylko przeszkadzać?
- czy dla kamienic z prawej strony ul. Kościuszki są inne zalecenia konserwatorskie a dla lewej strony inne? (przykład budynku nr 12 przy ul. Kościuszki i wymiana stolarki na plastykową jest zgodna z zaleceniem dla p. Krygiela?).
Pamiętajcie, że wymagając za wiele możecie w końcu nie osiągnąć nic.

(Kaes)

 

 

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.