KILKA CHWIL RADOŚCI.
Łękawica. Tradycją stały się już coroczne spotkania babć i dziadków w Szkole Podstawowej w Łękawicy, organizowane przez tę placówkę z okazji Dnia Seniora. Także i w tym roku starsze pokolenie mieszkańców gminy, ale nie tylko, spotkało się przy wspólnym stole, by wraz z wnukami i pedagogami świętować tę niezwykłą uroczystość. Nastroje, jak zwykle, były znakomite. Ci, którzy już wcześniej bywali na Dniu Seniora, bardzo miło wspominają spędzony tu czas. Wielu przypominało sobie poprzednie spotkania, które w Łękawicy odbywają się już od bardzo dawna. Wielu niezwykle przeżywało występy wnucząt. Jedna z pań stwierdziła, że : "Ta uroczystość to coś najpiękniejszego i najwspanialszego, co babcie i dziadkowie mogą przeżyć. Jest za co dziękować nauczycielom, którzy pomagają przygotować się dzieciom oraz przemiłemu personelowi". Dzień Babci i Dziadka uświetniły występy dzieci z klas: piątej i pierwszej, pod okiem wychowawczyń: Lucyny Wróbel, Barbary Okrzesik oraz Renaty Wiewióry. Powitalne przemówienie wygłosiła dyrektor Mirosława Wnętrzak.
Po części artystycznej nastąpił moment, w którym wszyscy zebrani podzielili się opłatkiem, życzyli sobie stu lat życia albo i więcej, zdrowia i przede wszystkim dobrego samopoczucia. Później na sali królowały stare, polskie kolędy. Nadeszła też pora dzielenia się wrażeniami. "Weterani" uroczystości i tym razem się nie zawiedli, a ci, którzy byli tu po raz pierwszy, obiecywali też obecność w przyszłym roku. Jeden z dziadków na zaproszenie wnucząt przyjechał aż z Warszawy. I, jeśli tylko zdrowie pozwoli, powróci tu też za rok. Dzień Seniora i tym razem wypadł doskonale. Wszyscy byli zadowoleni:
babcie i dziadkowie - bo wiedzą, że ktoś o nich pamięta, wnuki - bo dziadkowie i babcie są szczęśliwi, organizatorzy - bo i tym razem mogli sprawić ludziom radość.
A o to chyba tak naprawdę chodzi.
Anna Łopatka