Nad Sołą i Koszarawą - nr 4 (59) - rok IV - 15 luty  2001

poprzedni artykuł  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|  


 

W karnawałowych rytmach - "Przetańczyć całą noc" ( wspomnienia, wspomnienia )

Wywiad z Jadwigą Opalińską (Olchawą) byłą Mistrzynią Polski w tańcach towarzyskich, przeprowadził Edward Poskier.
-Witam na naszych łamach, czas karnawału, tanecznych zabaw i turniejów jest doskonałą okazją do wspomnień. Obecnie jesteś zamężna, urodziłaś dziecko i po przerwie zamierzasz wrócić na "parkiet" z nowym partnerem, z mężem Stanisławem. Twoja taneczna kariera jest bogata, liczne tytuły, puchary, dyplomy no i niezapomniane wspomnienia.. Kiedy zaczęła się Twoja taneczna przygoda ?-
-Moje zainteresowanie tańcem zaczęło się późno, bo dopiero w IV klasie liceum. Chciałam dobrze wypaść na studniówce, na takim balu nie wypada nie umieć zatańczyć poloneza czy walca. Postanowiłam pójść na kurs tańca, zapisałam siebie i brata Henryka, mojego tanecznego partnera, bo zajęcia odbywały się wieczorem, a nie chciałam sama wracać do domu. Zauważył nas znany nauczyciel tańca Jerzy Cembala, zaproponował naukę w starszej grupie, tak to się w skrócie zaczęło.
-Twoje trofea, medale , klasyfikacje?
-Nie byliśmy typową parą turniejową. Medali, wyróżnień jest wiele, ale te opatrzone tytułem Mistrza Polski, są dla nas najważniejsze, przypomnę że w 1997 roku zdobyliśmy II miejsce i srebrny medal.
-Miałem okazję w 1998 roku relacjonować dla prasy, Mistrzostwa Polski Par Wcześniej Urodzonych w Bielsku Białej, dla mnie, dla jury i publiczności byliście rewelacją i gwiazdą turnieju!
-Tak były to dla nas wyjątkowe Mistrzostwa, reprezentowaliśmy Bielsko-Białą w kategorii par najmłodszych i od samego początku zdobyliśmy sobie uznanie publiczności. Oceny sędziów były dla nas miłym zaskoczeniem, zdobyliśmy I miejsce w tańcach latynoamerykańskich, I miejsce w kombinacji (10 tańców) i na dodatek I miejsce w kategorii "polki", w bardzo silnej konkurencji najlepszych par z całego kraju. Mistrzostwo Polski i złote medale w trzech kategoriach!. Posypały się puchary, dyplomy, nagrody, błyskały flesze, nie milkły oklaski, tego się nie zapomina!, była to szampańska, karnawałowa noc!
-Startowaliście prywatnie czy zrzeszeni w klubie tanecznym?
-Należeliśmy do Klubu Tańca Towarzyskiego "U Zosi" w Bielsku Białej. Nie mieliśmy żadnej klasy tanecznej, taniec traktowaliśmy jako zabawę, jest on nadal naszą wielką pasją, której wciąż się uczymy
-Twoje największe sukcesy odnosiłaś z bratem Henrykiem, który był Twoim tanecznym partnerem, co słychać u niego?
Mój bardzo zdolny braciszek ma już nową partnerkę, z którą odnosi już pierwsze małe sukcesy, wiem że niebawem wybiera się na ważny turniej tańca w Poznaniu.
-Co decyduje o powodzeniu w tej dyscyplinie?
-Ilość treningów, ćwiczenia przygotowawcze i klasa trenerów u których pobiera się lekcje, nie bez znaczenia jest... wdzięk, uroda, aparycja. Ważną rolę odgrywa tu poczucie rytmu, słuch, muzykalność, silna wola i "końska" kondycja.
-Twój ulubiony taniec lub grupa tańców...
-Lubię wszystkie tańce, ale przyznaję, że niektóre nowe figury trudno opanować, co może zniechęcić, ale wytrwałość to cecha dobrego tancerza. Jednym z najtrudniejszych jest na pewno walc angielski.
-Jak dzielimy tańce towarzyskie?
-Tańce dzielimy na dwa style, standardowe - które obejmują: walc angielski, tango argentyńskie, walc wiedeński, fokstrot i quickstep, latynoamerykańskie - do których zaliczamy: brazylijską sambę, kubańską cza-czę i rumbę, hiszpańskie pasodoble i jive. W każdym stylu obowiązują regulaminowe figury. Zatańczenie np. figury, która nie mieści się w przepisach danej klasy powoduje obniżoną punktację, a nawet dyskwalifikację z turnieju. Jeśli chodzi o grupy wiekowe to: do 9 lat i 10-12 lat E,D,C,B, 13-14 lat E,DC,B, powyżej 15 lat E,D,C,B, liczy się wiek starszego z partnerów.
-Kiedyś jak pamiętam, wielkim polskim autorytetem w dziedzinie tańca był prof. Marian Wieczysty z Krakowa, czy i dzisiaj istnieją w Polsce uznane szkoły tańca i słynni nauczyciele?
-Dewizą prof. Wieczystego było, że "każdy tańczyć może", wiek nie ma tu znaczenia. W ślad za prof. Wieczystym poszli inni nauczyciele, którzy propagują taniec towarzyski. Niestety polski taniec towarzyski nie miał przebicia w Europie i na świecie. Ogromny przełom nastąpił, kiedy polska para Karolina Felska i Krzysztof Wasilewski pobierając lekcje tańca w Londynie, Niemczech i Szwecji, zajęła wysokie V miejsce na mistrzostwach świata. Są to tancerze znani w Polsce i nie tylko. Prowadzą własną i najpiękniejszą szkołę tańca "Crea Dance" w Olsztynie. W ogóle to pary taneczne z Olsztyna zaliczane są do polskiej czołówki. Cieszy duża ilość renomowanych szkół tańca na Śląsku, z naszego terenu pochodzi wiele znakomitych par tanecznych. Naszym profesorem i nauczycielem tańca był niezrównany Jerzy Cembala z Bielska Białej, jego powiedzonko "w imię ojca i syna partner lewą zaczyna" na zawsze nam utkwiło w pamięci. Ogromne zainteresowanie tańcem towarzyskim w Polsce, spowodowało powstanie licznych szkół tańca i kursów i cieszy fakt że młodzież i to ta najmłodsza garnie się do tej dyscypliny, tak dyscypliny!, bo turnieje tańca traktuje się jak sport. Na letniej Olimpiadzie w Sydney w 2000 roku, taniec był na razie dyscypliną pokazową. Znany kanał sportowy Euro Sport często transmituje reportaże ze znanych turniejów tańca towarzyskiego.
-Jakie są ceny strojów tanecznych, kreacji?
-Stroje taneczne także są brane pod uwagę w sędziowskiej punktacji, bo są ważnym "dodatkiem" do umiejętności tanecznych zawodników. Różne muszą być suknie do odpowiednich tańców, jest to wydatek spory od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych za jedną kreację!. Prócz strojów ważne są i inne rzeczy: makijaż, fryzura...
-Na co w szczególności zwracają uwagę sędziowie?
-Rytm, technika, interpretacja taneczna danego tańca, styl no i o czym wspomniałam także stroje.
-Które z krajów mają najwięcej sukcesów w tej dyscyplinie?
- Potęgą są pary z Anglii, Niemiec, Skandynawii, kraje te mają w tej dyscyplinie duże tradycje, uznane szkoły i nauczycieli. Starsze pary ze znanych tanecznych szkół są często poza konkursową ozdobą także na polskich turniejach, ich klasa spontaniczność i kreacje wywołują aplauz polskiej widowni, nie raz miałam okazję z takimi parami tańczyć, dla mnie klasą są pary niemieckie ( słynna szkoła w Dortmundzie) z którymi się często na parkiecie spotykałam.
- Twoje rady dla tych wszystkich, którzy chcą tańczyć.
- Przełamać strach, nieśmiałość, pozbyć się uprzedzeń, być zawsze uśmiechniętym i życzliwym, polecam wszelkie kursy tańca bo: "taniec to zawracanie sobie głowy nogami", trafić na dobrego partnera - "bo do tanga trzeba dwojga"!

Dziękuję za wywiad, oczekujemy Twojego powrotu, życzę dalszych wspaniałych tanecznych sukcesów . Wszystkich czytelników i sympatyków tańca zapraszam na bale, zabawy i dancingi bo przecież karnawał trwa!

 

 

 

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.