"Sorbona" w Żywcu
Znaczna ilość młodzieży uczącej się w szkołach podstawowych to młodzież po wielu bolesnych doświadczeniach, które trudno określić czy są zawinione czy nie. Część tej młodzieży została skierowana przez poradnie psycholgiczno-pedagogiczne lub pedagogów szkolnych do Hufca Pracy w Żywcu z powodów związanych: ze szkołą - wagary, negatywne zachowanie, trudności w uczeniu się, zaległości z niższych klas, z rodziną - rodzice nie byli przygotowani do swojej roli, nie wypełniali w sposób należyty swoich obowiązków. Trafiły do hufca dzieci z rodzin ubogich, niekochane, którym rodzice poświęcali zbyt mało czasu lub w ogóle, a także z rodzin niepełnych. Niebagatelny wpływ na ich postawę miało również środowisko rówieśnicze. Wielu z nich bardzo identyfikowało się z nieformalnymi grupami dążąc za wszelką cenę do maksymalnego upodobnienia się do nich. Kierowała nimi silna potrzeba przynależności do takiej grupy i szukanie u niej wsparcia w trudnych sytuacjach życiowych. Żywiecki Hufiec Pracy w 1991r. skierował po raz pierwszy do tej młodzieży swoją ofertę. Zaproponowaliśmy tym, którzy mają ukończone 6 klas szkoły podstawowej i 15 rok życia zdobycie przygotowania zawodowego w formie przyuczenia do zawodu kucharza i ukończenia szkoły podstawowej. Żeby to nasze "hufcowe marzenie" mogło być urzeczywistnione czekał nas o wiele większy ogrom pracy niż myśleliśmy. Należało poszukać pracodawców, którzy mogą zapewnić im odbywanie zajęć praktycznych. Odbyliśmy w tym celu setki rozmów, używając dziesiątek argumentów przekonując dyrektorów szkół i przedszkoli z terenu miasta i okolicznych wsi, żeby umożliwiono odbycie praktyk młodzieży w ich stołówkach. Trzeba było pozyskać przychylność dyrekcji szkoły, gdzie będą prowadzone zajęcia teoretyczne. W tym przypadku nie było kłopotu z przekonaniem pani Łucji Zontek dyr. SP Nr 5, żeby u niej zajęcia mogły być realizowane. Kolejną kłodą było opracowanie i wdrożenie programu autorskiego dla 2-letniej Szkoły Przysposabiającej do Zawodu. Ogromną pomocą służyła nam tutaj dyrektor Wydziału Pedagogicznego Kuratorium Oświaty w Bielsku-Białej Helena Kubica. Wszystkie te wysiłki i działania bardzo intensywnie wspierała pani Krystyna Bawolska - dyr. Delegatury Kuratorium w Żywcu. Na równi z nami przeżywała porażki i sukcesy. Z dniem 1 września 1991 r. 20-osobowa grupa młodzieży (w niej 4 dziewczyny) rozpoczyna naukę. W tym roku mija 8 lat jak żywiecki hufiec prowadzi tę formę nauki dla młodzieży. Każdego roku organizowana była nowa 20-osobowa klasa, której uczniom umożliwiono ukończenie szkoły podstawowej. Z racji swoich obowiązków komendanta hufca, wychowawcy klasy, byłem częstym gościem na "dywaniku" u pań dyrektorek wysłuchując gorzkich uwag dot. nagannego zachowania podopiecznych a to za: palenie papierosów, niewłaściwe wyrażanie się, dokuczanie dziewczynom, uczniom niższych klas, bójki, wybicia szyb, zniszczenia drzwi, pourywanie klamek w drzwiach czy kurków w umywalkach. Przewrotnością nauczycieli uczących te klasy, ze względu na postawy oraz wyniki w nauce, było nazwanie ich "Sorboną". Nazwa ta sama w sobie zawiera wszystkie "przymioty studentów" żywieckiej sorbony. Wprowadzona reforma szkolnictwa od września 99r. nie przewiduje kontynuowania tej formy nauczania i stąd w tym roku po raz ostatni opuściła mury szkoły i hufca 15-osobowa grupa absolwentów Szkoły Przysposabiającej do Pracy Zawodowej. Patrząc z perspektywy 8 lat należy stwierdzić, że była to dla wielu młodych chłopców i dziewcząt "SZKOŁA DRUGIEJ SZANSY" jaką udało się stworzyć Ochotniczym Hufcom Pracy. Wszystkim ludziom dobrej woli, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do umożliwienia ukończenia szkoły i zdobycia przygotowania zawodowego przez grupę ponad 150 dziewcząt i chłopców z Żywiecczyzny należą się serdeczne podziękowania, które niniejszym składam.
Kazimierz Górny