1-majowe obchody
Po raz pierwszy w swojej historii, która datuje się dopiero od dnia 30.01.2000 roku, obchodziło 1-Majowe Święto Pracy żywieckie Beskidzkie Stowarzyszenie Lewicy. W programie uroczystości nie przewidywano żadnych hucznych wystąpień czy manifestacji. Miało być skromnie, sympatycznie i rodzinnie. Tak też było, co potwierdzają zadowoleni członkowie i sympatycy stowarzyszenia. Dzięki staraniom zarządu BSL, dzień ten stał się dla nich okazją do prawdziwego relaksu, wypoczynku i dobrej zabawy.
Uroczystą oprawę miała tylko pierwsza, oficjalna część obchodów. Rozpoczęła się ona o godz. 10.00 od złożenia przez delegację BSL kwiatów pod Pomnikiem Bohaterów Ziemi Żywieckiej (foto 1) przy Al. Wolności w Żywcu. Chwilą zadumy i skupienia uczczono pamięć tych, którzy przelali krew za naszą Ojczyznę, a szczególnie za jej skrawek, tak bliski naszemu sercu, czyli Żywiecczyznę. Następnie delegacja stowarzyszenia udała się na ulicę Komorowskich. Tam z kolei złożono kwiaty pod tablicą upamiętniającą bohaterską, męczeńską śmierć robotników, którzy zginęli w starciu z sanacyjną policją, w marcu 1932 roku (foto 2). Oddano tym samym hołd ludziom, którzy w walce o pracę, godziwe życie i elementarną sprawiedliwość społeczną, poświęcili rzecz najcenniejszą - własne życie. W kontekście dzisiejszej polskiej rzeczywistości społecznej, pamięć i szacunek dla ich bohaterstwa oraz desperacji, stają się jakby bardziej zrozumiałe i uzasadnione. Wymowa historycznych faktów i doświadczeń jest bardzo czytelna...
Po zakończeniu oficjalnej ceremonii, na terenie campingu "Dębina" w Sporyszu rozpoczął się festyn pierwszomajowy dla członków i sympatyków BSL, którzy przybyli nań licznie wraz z rodzinami. Przy dźwiękach orkiestry trwała udana zabawa do późnych godzin popołudniowych. Organizatorzy zadbali o poczęstunek w postaci pieczonej kiełbasy i napojów chłodzących. Nie zabrakło też żywieckiego fulla.
Humory wszystkim dopisywały, atmosfera była luźna i sympatyczna, co widać na załączonym zdjęciu (foto 3). Obawiano się nieco o pogodę, gdyż dzień wcześniej Żywiecczyznę nawiedziła gwałtowna burza z ulewą. Ale i aura wspaniale dopisała, było ciepło i słonecznie. Majówkę zorganizowaną przez Beskidzkie Stowarzyszenie Lewicy w Żywcu można śmiało zaliczyć do udanych. Okazało się, że bez wielkiego rozmachu można urządzić udaną, wesołą, rodzinną imprezę, przynoszącą satysfakcję jej uczestnikom oraz pomysłodawcom.
Tekst i foto: Wiesław Wojtusiak