Premier Olszewski w Żywcu
Oko
ło sto
osób przyszło na spotkanie z Janem Olszewskim - liderem Ruchu Odbudowy Polski, posłem na Sejm, byłym premierem
R.P, który w dniu 6 kwietnia w sali ratuszowej umówił się ze swoimi zwolennikami i sympatykami.
W prawie godzinnym wystąpieniu Jan Olszewski - przewodniczący ROP-u odniósł się do najbardziej aktualnych,
pilnych i palących spraw w życiu społeczno - politycznym kraju, nie pominął także zagadnień, które będą udziałem Polski w najbliższej perspektywie.
Uwaga społeczeństwa w najbliższych miesiącach będzie koncentrowała się na zbliżających wyborach prezydenckich. Ta kampania już się rozpoczęła. Jakkolwiek czekające nas w jesieni wybory prezydenckie są ważne i dotyczące najwyższego w Rzeczypospolitej urzędu, to trzeba sobie zdawać sprawę, że tak jak w obecnym porządku konstytucyjnym ten urząd jest ukształtowany, to osoba, która go zajmuje może w Polsce wiele rzeczy zahamować, może wiele procesów blokować, ale nie może, nie jest w stanie bez silnego zaplecza parlamentarnego, uruchomić i przeprowadzić żadnego pozytywnego programu zmian - skonstatował J. Olszewski i zaraz dodał, że z tej sprawy trzeba sobie zdawać sprawę. Stąd wybierając człowieka na ten urząd powinniśmy patrzeć w perspektywie nieco dalszej. Bo jeśli przyszły prezydent ma wnieść w życie Rzeczypospolitej kierunek jej rozwoju, konieczne zmiany obecnej niezadowalającej wysoce sytuacji, to jest to tylko pierwszy etap rozgrywki, bo naprawdę zdecydujemy o zmianach dopiero w przyszłym roku - w wyborach parlamentarnych. Oczywiście to nie znaczy, że wybory prezydenta nie są ważne, bo one w jakiś sposób ukształtują perspektywy wyborów parlamentarnych. Ten kto będzie w tych wyborach zwycięzcą, będzie w jakiś sposób promował swój obóz polityczny w wyborach przyszłorocznych - dodał Olszewski. Dlatego tak ważne jest aby wybory prezydenta Rzeczypospolitej, które nas czekają, nie miały charakteru wyłącznie konkursu politycznych piękności tzn. żeby to nie były wybory według kryteriów, który kandydat najlepiej prezentuje się w mediach, czy sprawia najlepsze osobiste wrażenie. Ważne jest abyśmy w tych wyborach - przekonywał lider ROP-u, w ich trakcie zostały sformułowane, reprezentowane przez poszczególnych kandydatów programy zmian całego układu społeczno - politycznego i kierunki linii polityki społecznej i gospodarczej w Polsce.
W sposób wyważony i znamionujący dużą kulturę polityczną mówił Olszewski o dotychczasowych, zgłoszonych kandydatach do urzędu prezydenckiego, sam jeszcze nie zdecydował czy będzie ubiegał się o ten urząd. Nigdy nie ukrywałem, że nie byłem zwolennikiem koncepcji jakie zostały wypracowane przy Okrągłym Stole, i które w zasadzie przez dziesięć ostatnich lat kształtowały politykę kolejnych rządów w Polsce, może z krótka przerwą tego rządu, którego ja byłem premierem, jak powiadam nie była to linia, którą ja mogłem afirmować, ale to nie znaczy, że te dziesięć lat to były lata stracone. W ciągu tych dziesięciu lat mieliśmy niewątpliwie sukcesy, mieliśmy i mamy pewne osiągnięcia, które sytuację Rzeczypospolitej w jakiś sposób stabilizują. Znaleźliśmy się w NATO i przez to uzyskaliśmy stabilną pozycję bezpieczeństwa zewnętrznego. Mimo wszystko została ugruntowana w Polsce, co prawda niedoskonała formuła wolnej gospodarki rynkowej jak również dalece niedoskonały i wymagający zmian - system demokratycznego państwa. Oczywiście ujawniają się także strony negatywne procesu, tego czego nie potrafiliśmy przeprowadzić. Zdaniem Olszewskiego są to trzy podstawowe sprawy : zagospodarowania majątku, który pozostał po PRL-u. Rozpoczynaliśmy ten proces od hasła reprywatyzacji, tzn. zwrotu majątku, który został bezprawnie odebrany, a co więcej pod hasłem powszechnego uwłaszczenia, rozdziału tego majątku między możliwie najszersze warstwy społeczeństwa. Ani jeden, ani drugi postulat nie został spełniony.
Ten majątek w znacznej części został przywłaszczony w Polsce w ręce dawnej nomenklatury, został zmarnowany a najistotniejsza część majątku, która jeszcze została przechodzi, często na warunkach, które budzą najwyższy sprzeciw, w ręce obcego kapitału. I to jest sprawa bardzo dla przyszłości Polski niebezpieczna. Nie może być tak, że na polskim rynku w coraz większej mierze dominuje kapitał obcy.
Do negatywnych stron obecnej rzeczywistości zaliczył szef ROP-u stan polskiego rolnictwa oraz problem bezrobocia. Ich rozwiązanie będzie decydowało o przyszłości naszego kraju.
Bardzo krytycznie odniósł się Jan Olszewski do pracy całego aparatu państwowego, a szczególnie do zapaści wymiaru sprawiedliwości i sektora, który powinien zabezpieczyć wewnętrzne bezpieczeństwo obywateli.
Szeroko omówił miarodajny raport Banku Światowego na temat korupcji w polskim aparacie państwowym, w polskiej gospodarce. Nie ominął problematyki monetarnej, handlu zagranicznego a szczególnie dużego deficytu w tej wymianie. Sporo czasu poświęcił problemom polskiej wsi, którą czekają wielkie zagrożenia w perspektywie czekającej nas integracji z Unią Europejską. Szansę dla polskiego rolnictwa upatruje w rozwoju produkcji ekologicznej.
Do rzędu bomby z opóźnionym zapłonem zaliczył problem mieszkalnictwa w Polsce. Optuje za uruchomieniem szerokiego programu budownictwa mieszkaniowego dla roczników, które obecnie wchodzą w dorosłe życie. Jeśli tego nie zrobimy, to ci ludzie nie będą mieli żadnych warunków dla normalnego założenia rodzin i rozwoju.
Trudno w krótkim artykule omówić wszystkie zagadnienia poruszone przez lidera ROP-u, i odnieść się do prognoz, które według niego będą naszym udziałem w życiu społeczno - politycznym i gospodarczym w najbliższym czasie. Chcę natomiast stwierdzić, że mimo odmiennych poglądów politycznych, które wyznaję, nie znalazłem w proponowanych przez Pana Olszewskiego założeniach i wytycznych, wysuwanych przez Jego partię, a wyrażonych przez niego w sposób wyważony i odpowiedzialny, prawie żadnych elementów, ocen i prognoz, które nie byłyby zgodne lub bardzo bliskie większości polskiego społeczeństwa.
Foto i tekst : A. Matlakiewicz