Żywiec na starych pocztówkach


NA RUDZY
Drewniana zabudowa najstarszej dzielnicy Żywca Rudzy, uległa zniszczeniu podczas działań wojennych w styczniu 1945 roku.. Na nielicznych zdjęciach i pocztówkach możemy zobaczyć miejsca utracone bezpowrotnie. Warto przypomnieć znane powiedzenie wydawcy magazynu Life: "jedna fotografia zastąpić może opis złożony z dziesięciu tysięcy słów", wydaje się ono szczególnie ważne przy prezentacji pocztówek z Rudzy. Dzisiaj na naszych oczach zachodzą gwałtowne zmiany. Zmienia się wygląd ulic, domów, wystarczy wyjść na Grojec czy Górę Burgałowską, aby się przekonać o tym, że dzisiejszy Żywiec nie jest tym miastem, które pamiętamy sprzed paru lat. Zmieniły się pocztówki i nie dokumentują zmian jakich jesteśmy świadkami. Pierwsze opisy Żywca zawdzięczamy Komonieckiemu, kilka zdań jego zwięzłego opisu potrafi wywołać w naszej wyobraźni obraz równie szokujący jak fotografie. Oto prosty przykład najstarszego opisu Rudzy: "Ale nie dziw, gdyż [nim] to miasto zasadzone bydź miało, najprzód w tym miejscu karczma w lesie zbudowana była, w której taki karczmarz najpierwszy pobożny się trafił, że niedaleko tej karczmy kapliczkę sobie dla swego nabożeństwa nazwawszy ją Świętym Krzyżem, zbudował. Ku której karczmie, a dla tej kapliczki kielka domków ludzi zbudowało się, i stąd osada tego miasta stała się. I w tym miejscu nieskoro kościółek Świętego Krzyża od wielebnego księdza Grzegorza Dziewojskiego, tamecznego kapłana, zmurowany jest i prebendą opatrzony". Oto jeszcze jeden obrazek z przeszłości: "Dnia 5 października 1717 roku w niedzielę w jarmark po świętym Michale w Żywcu i publice na bydło, nagnano koni, wołów, krów i świni dostatek na najpierwszy ten jarmark dla którego targowisko na Rudzy za kościołem Świętego Krzyża naznaczono do przedania". Na Rudzy od 1718r. niedaleko nowej karczmy pańskiej stał słup przypominający a zwolnieniu od opłat osadników obejmujących "pustki" (opuszczone parcele). Jarmark na Rudzy odbywał się w każdy poniedziałek i był jedynym miejscem, w którym rzeźnicy z Żywca mogli dokonywać zakupów. Wspomniana karczma była budynkiem okazałym dla podróżnych z wozami z przeznaczeniem na wyszynk trunków pańskich. Mieścił się w niej jedyny skład piwa żylińskiego w mieście. W samym Żywcu było w tym czasie pięć karczm pańskich. Plac handlowy pomiędzy ul. Batorego i Bracką, zwany Rudzą Solną później Rudzą Zieloną został przemianowany na ulicę 3 Maja. Zniszczone w 1945r domy pochodziły w większości z XVIII i pierwszej połowy XIXw. W 1789 r. w domu Rydzkiewiczów na Rudzy, znajdowały się wymienione jako cenne: ławy, szafa, piec kaflowy z dzbanem miedzianym, cztery obrazy w ramach na płótnie malowane oraz kocioł do warzenia przędzy i chust. U Fabrowiczów w 1788r. były w domu trzy stoły w tym jeden piekarski. Sąsieki cztery wielkie i jeden mały. Fasa jedna i szafarnia, zaś w piecu znajdował się dzban żelazny. Fabrowicze z Rudzy znani byli jako wytwórcy znakomitych pierników. Domy na Rudzy dzięki dwojakiemu usytuowaniu względem ulicy, bokiem i szczytem o rozmaitym kształcie oraz różnej wysokości wyglądały niezwykle pięknie i malowniczo. Miały dachy wysokie kryte przeważnie gontem i papą. Domy te, konstrukcji zrębowej z szerokimi podcieniami posiadały sień z przejściem na przestrzał. W izbie na tragarzu znajdowała się data powstania domu. Warto przypomnieć o równie unikatowym zespole stodół drewnianych zgrupowanych obok budynku "Sokoła". Ulubionym tematem dawnych pocztówek z widokami Rudzy były studnie kołowrotowe kryte drewnianymi daszkami. Trzy znajdowały się za kościółkiem Świętego Krzyża a czwarta na placu targowym. W latach trzydziestych zamieniono je na pompy żeliwne. Najpiękniejsze pod względem artystycznym karty z Rudzy wydał właściciel trafiki z rynku Piotr Bielewicz i drukarz Teodor
Litschner.
Marek Kubica i Jan Puda