Ekspresowa likwidacja

12 kwietnia br. mieszkanka osiedla Parkowego poinformowała naszą redakcję o przygotowywanej likwidacji piaskownicy dla dzieci, między blokiem nr 1 i 2, gdzie wysypano przyczepę gliny. Naszemu reporterowi, który był na miejscu pół godziny po rozmowie, udało się uchwycić w obiektywie opisaną przez
czytelniczkę sytuację oraz wyrwaną jedną ławkę. Kilka godzin później po piaskownicy i dwóch ławkach nie było śladu, zaś teren został pięknie zniwelowany. Wycięto także trzy drzewa owocowe. Zapytaliśmy Tadeusza Pawełka, członka Zarządu Miasta, mieszkańca bloku nr 1 o wyjaśnienie przyczyn tego karygodnego czynu. " Piaskownicę zlikwidowano na życzenie mieszkańców bloku nr 1, gdyż była zdewastowana i gromadziła ludzi dorosłych, którzy urządzali sobie koło niej libacje. Jeżeli chodzi o drzewa to mogę mówić tylko o jednym, na którym znaleziono w woreczku foliowym ekskrementy, które gromadziły gromady much". Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Argumentacja likwidacji piaskownicy i wycięcia drzew wydaje się być z pogranicza science fiction. Gdyby iść tym tokiem myślenia to należałoby w Polsce zlikwidować większość placów zabaw, ławek i wyciąć sporą ilość drzew. Plaga pijaństwa i chuligaństwa jest powszechnie znana, uczestnicy najczęściej spotykają się w miejscach publicznych, nie napotykając na żadne uwagi i interwencje ze strony policji czy straży miejskiej. Ale to nie znaczy, że jedyną drogą walki z patologiami społecznymi jest likwidacja terenów i urządzeń służących do rekreacji i wypoczynku.
foto i tekst : mat