Nad Sołą i Koszarawą - nr 8 (231) - 15 Kwietnia  2008

  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|     |następny  artykuł| 



10 lat z Wami (ciąg dalszy)

Zgodnie z zapowiedzią w poprzednim numerze, kontynuować będziemy cykl związany z jubileuszem 10-lecia dwutygodnika "Nad Sołą i Koszarawą". Zakończyliśmy na tym, że w 1938 roku z inicjatywy Sekcji Miłośników Żywiecczyzny przy Towarzystwie Szkoły Ludowej w 1938 roku zaczął się ukazywać kwartalnik poświęcony sprawom Żywiecczyzny. Potem przyszła wojna i okupacja lat 1939 - 1945. Żywiecczyzna włączona została do Rzeszy. Społeczeństwo polskie poddane zostało eksterminacji. Ziemia żywiecka miała się stać integralną częścią Rzeszy. Jak to w takich ekstremalnych sytuacjach bywa, najbardziej patriotycznie usposobiona część społeczności Żywiecczyzny nie ugięła się i podjęła walkę w ruchu oporu, ale byli też tacy, którzy ochoczo wyrzekali się polskiego obywatelstwa, szli na współpracę z okupantem, a najbardziej perfidni podejmowali się roli konfidentów.

W tych warunkach narodziła się lokalna prasa konspiracyjna, redagowana i kolportowana z narażeniem życia.

W dniu 24 grudnia 1940 roku ukazał się pierwszy numer tajnej okupacyjnej gazetki "Front Polski". Jej redaktorem był Antoni Studencki "Bystry", założyciel Tajnej Organizacji Niepodległościowej. Współpracę z redakcją "Frontu" podjęła "księżna partyzant" Alicja Habsburg, żona arcyksięcia Karola Albrechta, właściciela dóbr żywieckich. Jej zadaniem był radiowy nasłuch, jego tłumaczenie na język polski i dostarczanie tekstów dla redakcji. Gazetka drukowana była na ręcznej drukarce w domu Antoniego Ścieszki ps. "Sęp" w Sporyszu. Jego pomocnikami był Józef Sobel ps. "Niezłomny", Władysław Wojtyła i Leszek Bydliński. Nakład od 150 do 800 egzemplarzy. Format A5. Kolportowana również poza teren powiatu. Przestała wychodzić w czasie serii aresztowań w 1942 r. Wszyscy wyżej wymienieni za sprawą konfidenta Romana Czarnoty przypłacili to życiem.

W czasie okupacji wydawane były jeszcze w Żywcu inne gazetki. Pod szyldem Związku Walki Zbrojnej ukazywała się "Sikorka", przemianowana później na "Błyskawicę", redagowana przez Juliana Kubielasa i jego syna Zbigniewa. Weszli oni w skład Tajnej Organizacji Wojskowej - TOW, która w składzie Wenancjusz Zych, Stanisław Góra i Jan Urbaniec wydawała pisemko konspiracyjne "Hasło". Celem prasy konspiracyjnej było dostarczanie informacji o sytuacji w kraju i na frontach wojny, podtrzymywanie społeczeństwa na duchu i zachęcanie do stawiania okupantowi biernego i czynnego oporu.

 Po II wojnie światowej, w okresie PRL-u, nie było dobrego klimatu dla prasy, ze względu na podejrzliwość władzy, wszechwładną cenzurę i chroniczny brak papieru.

W latach 1954-1956 ukazywało się nieregularnie pismo "Życie Ziemi Żywieckiej", jako organ KP PZPR w Żywcu. Pismo drukowane było w Krakowie w nakładzie 5000 egzemplarzy. Format 41 x 21,5 cm. Kolportowane kanałami partyjnymi.

Lokalnych informacji dostarczała "Gazeta Krakowska" w mutacji żywieckiej redagowana przez Kazimierza Bryndzę oraz miejscowych korespondentów, "Kronika Beskidzka" i "Kronika" za pośrednictwem oddelegowanego na teren Żywiecczyzny redaktora Zbigniewa Loeglera, a w mniejszym nieco zakresie wychodzący w Krakowie "Dziennik Polski". Bardziej niezależnych informacji dostarczały rozgłośnie radiowe "Wolna Europa", BBC i "Głos Ameryki".

W 1968 r. staraniem Towarzystwa Miłośników Ziemi Żywieckiej ukazał się pierwszy numer "Karty Groni". Pismo to podobnie jak przedwojenne "Gronie" w sposób naukowy i popularno-naukowy traktowało o sprawach Żywiecczyzny. Była to kontynuacja "Groni" pod zmienionym tytułem i częstotliwością ukazywania się nie jako kwartalnik, a rocznik. Okazją sprzyjającą uzyskaniu pozwolenia na wydawanie tego pisma był jubileusz 700-lecia miasta Żywca. Format B5, stron 200 - 300. W roku 2006 TMZŻ i redakcja "Karty Groni" powróciły do tytułu "Gronie" i częstotliwości ich wydawania co 6 miesięcy (półrocznik).

W listopadzie 1988 r. ukazał się pierwszy numer "Gazety Żywieckiej". Redakcja miesięcznika nawiązała do tytułu z lat 1925/26. Gazeta wychodziła pierwotnie pod szyldem Rady Miejskiej PRON, później pod szyldem Spółdzielnia Wydawnicza "Gazeta Żywiecka". Format A4, stron 36. Redaktor nacz. Władysław Bułka. Redaktorzy: Stanisław Wilga, Antoni Matlakiewicz, Kazimierz Semik, Hieronim Woźniak. Druk: Drukarnia Akcydensowa Karola Gąsiora.

W dniu 1 listopada ukazał się pierwszy numer nowego pisma "Ziemia Żywiecka". W inauguracyjnym artykule redakcja zapowiedziała, "że chce kultywować wartości odwieczne jak - prawdę, dobro czy piękno, z którymi utożsamia się większość ludzi na Żywiecczyźnie".

Kilkudziesięcioletni głód prasy lokalnej, jak to zwykle w takich okolicznościach bywa - spowodował swoistą eksplozję . Jak grzyby po deszczu zaczęły się ukazywać gazetki gminne, parafialne i szkolne. W samym Żywcu po upadku "Ziemi Żywieckiej" pojawia się "Żywiecka Gazeta Gminna", "Sport Żywiecczyzny", a po ich połączeniu się "Sport Żywiecczyzny i Żywiecka Gazeta Gminna", parafia w Żywcu wydaje "Wspólnotę Parafialną", a w Zabłociu "Głos Floriański".

W dziesiątą rocznicę powstania "Gazety Żywieckiej" 15 września 1998 roku na żywieckim rynku prasowym pojawia się nowe pismo, tym razem dwutygodnik zatytułowany "Nad Sołą i Kaszarawą". Ponieważ zespół redakcyjny prawie w całości wyszedł z "Gazety Żywieckiej", tak zwana barwa polityczna obu pism nie odbiegała zbyt daleko od siebie. Obie gazety były i są niezależne od lokalnej władzy samorządowej. Żadna z nich nie korzysta z pieniędzy publicznych Na ten temat będzie jeszcze okazja powiedzieć nieco więcej. cdn.

Hieronim Woźniak

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.