Nad Sołą i Koszarawą - nr 7 (230) - 1 Kwietnia  2008

 |poprzedni  artykuł|   |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|    |następny  artykuł|  


 Kącik kulinarny

Wojciech Charewicz - dziennikarz Gazety Olsztyńskiej, redaktor naczelny „Naszego Mazura” w Szczytnie. Z zamiłowania - kucharz, szachista, myśliwy i podróżnik. Fanatyk kuchni tradycyjnej. Mistrz Polski w grillowaniu ryb z 2001 roku.
W 2005 roku wicemistrz edycji regionalnej Festiwalu Kuchni Polskiej - Kuchnia Warmii i Mazur. 11 czerwca 2006 roku, w mistrzostwach Warmii i Mazur w Starych Jabłonkach, wśród kucharzy zawodowych, zdobył: pierwszą nagrodę publiczności, pierwszą nagrodę za potrawę z ryb i pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej.
W 2007 roku pierwsza nagroda publiczności. Jego potrawy: pstrąg faszerowany z grilla, biała kiełbasa z dzika, węgorz wędzony patroszony bez rozcinania skóry i filet z sandacza w pleśniowym serze, zdobyły specjalne certyfikaty kulinarne.

Najlepiej piec mięso w temperaturze ujemnej

Nie znam lepszego sposobu na pieczenie mięsa wieprzowego, wołowego czy dziczego. Pieczeń przygotowana w ujemnej temperaturze (84-85 stopni Celsjusza) jest delikatna, rozpływająca się w ustach, soczysta i zachowuje swoisty smak.
Nie eksperymentowałem jeszcze z drobiem, ale jestem jak najlepszej myśli i przekonania, że kurczak, kaczka czy indyk wyjdą równie rewelacyjnie.Metody tej nauczył mnie sławny kucharz ze Szwajcarii - Kurt Scheller, który od kilkunastu lat mieszka w Polsce, tu pracuje i czerpie doświadczenia z naszej kulinarnej tradycji. Wspominam o tym sympatycznym, wąsiastym Szwajcarze w berecie, bo nie chcę przypisywać sobie cudzych zasług.
Kiedy opisuję ten przepis, moi współpracownicy w redakcji właśnie pojadają pieczony w ujemnej temperaturze schab z dzika. Przygotowany wczoraj, nawet na zimno jest soczysty i delikatny. Gdybym piekł go tradycyjnie, w 180-190 stopniach, byłby dziś tylko trochę bardziej miękki od brzozowej huby.

Składniki:

- schab wieprzowy, wołowy, z dzika, jelenia lub sarny o wadze ok. 1 kg.
Może też być polędwiczka lub ładny kawałek szynki, boczku lub karkówki.
- 4 łyżki stołowe sojowego sosu lub przyprawy do zup w płynie,
- 4 łyżki stołowe oleju rzepakowego. Oliwa z oliwek ma intensywny smak i psuje mi charakterystyczne dla polskiej kuchni potrawy. Dlatego preferuję nasze oleje z rzepaku, które wydają mi się i zdrowsze, i świeższe, i smaczniejsze. I zdecydowanie tańsze.
- 2 ząbki czosnku.

Przygotowanie:

Najpierw, przy pomocy ostrego noża o wąskim ostrzu, dokładnie odcinam wszelkie błony zewnętrzne, ścięgnistą tkankę łączną i żyłki. Jeśli mięso leżało kilka tygodni w zamrażalniku to dokładnie usuwam też tłuszcz, który najszybciej zaczyna jełczeć.
Mięso obsypuję pokrojonym w płatki czosnkiem (nie miażdżę, bo ma wówczas tendencję do fermentowania i nadawania mięsu posmaku siarkowodoru), zalewam sojowym sosem i na koniec olejem. Jeśli olej dać na początku, to będzie on bronił mięso przed naciągnięciem soli z sosu sojowego.
Tak zapeklowany schab w misce ze stali nierdzewnej wstawiam na dzień lub dwa do lodówki. Jeśli muszę piec tego samego dnia, zostawiam go choć na kilka godzin w temperaturze pokojowej. Powinno wystarczyć.

Obsmażanie:

Czynność ta jest niezbędna przed pieczeniem z dwóch powodów. Po pierwsze, obsmażając mięso ze wszystkich stron, ścięte białko tworzy coś w rodzaju skórki chroniącej przed utratą soczystości. Po drugie, po obsmażeniu, na patelni pozostaje przypalone do jej dna białko z mięsa, które zalane potem zimną wodą stanowi bazę do wyśmienitego sosu. Mięso obsmażam w sumie ok. 10 minut, ze wszystkich stron.

Pieczenie w temperaturze ujemnej:

Obsmażone mięso wstawiam do nagrzanego do 84 stopni Celsjusza piekarnika na 90 minut. Może się ono piec nawet 3-4 godziny, jeśli kawał mięsa jset gruby jak głowa ludzka. Na patelni przygotowuję sos z dodatkiem suszonych śliwek, tłuczonego jałowca, kolendry i sproszkowanych suszonych borowików.

PS Proszę o uwagi i sugestie. Kontakt tel.: 602-275-012
lub mail: w.charewicz@gazetaolsztynska.pl

 

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.