10 lat z Wami
Jak
zapewne Szanowni Czytelnicy zauważyli, od kilku już numerów
na winiecie naszej gazety pojawia się żółty znaczek z
napisem "10 lat z Wami". Tak jest, proszę Państwa,
w bieżącym roku 2008, a dokładnie 15 września tego roku
minie 10 lat od chwili ukazania się pierwszego numeru
dwutygodnika "Nad Sołą i Koszarawą". 10 lat pomnożyć
przez 24 numery w ciągu jednego roku, daje 240 numerów.
Gdyby to pomnożyć przez 24 strony otrzymamy wynik 5760 stron
tekstu formatu A 4, bo w takim, niezmienionym formacie i objętości,
gazeta ukazuje się do dzisiejszego dnia i nie mamy zamiaru
tego zmieniać. W ciągu tych 10 lat nie było żadnego
przypadku nie ukazania się numeru. Nie było też przypadku
opóźnień w dostawie gazety do sprzedaży. Zawsze w dniu
pierwszego i piętnastego każdego miesiąca, gazeta jest w
kioskach i oczekuje na swych nabywców.
Ponieważ nasza redakcja w
ciągu tych 10 minionych lat uczestniczyła w dziesiątkach, a
może nawet setkach przeróżnych jubileuszy, nie możemy i my
przejść wobec tego kalendarzowego wydarzenia do porządku
dziennego. Wspólnie z wydawcą - Drukarnią Akcydensową
Karola Gąsiora, naszkicowaliśmy ramowy plan obchodu tego
skromnego jubileuszu, którego finał przypadnie na wrzesień
bieżącego roku.
Byłoby nam miło, gdyby w
wydarzeniu tym zechcieli wziąć aktywny udział nasi
czytelnicy. Oczekujemy od Was współuczestniczenia w
redagowaniu gazety, listów z uwagami, spostrzeżeniami i
propozycjami dotyczącymi lat minionych, dnia dzisiejszego i
jutra naszej i Waszej przede wszystkim gazety.
Zastanawiałem się czy 10
lat to dużo, mało czy w sam raz. W związku z tym sięgnąłem
do historii prasy lokalnej w naszym żywieckim regionie.
Okazuje się, że pierwszą gazetą lokalną na terenie
naszego powiatu był "Przewodnik powiatu żywieckiego"
ukazujący się od roku 1899 w Zabłociu. Wydawcą i
redaktorem odpowiedzialnym pisma był A. Warber. Gazetę
drukowano w drukarni Jana i Karola Handlów w Bielsku. Do
naszych czasów zachował się jeden egzemplarz z dnia 1 lipca
1904 roku.
W Polsce niepodległej w
dniu 1 sierpnia 1925 roku ukazał się pierwszy numer
dwutygodnika "Gazeta Żywiecka". Redaktor naczelny -
Ludwik Mojżyszek. Format A 4, stron 12. Gazeta ukazywała się
pierwszego i 15 dnia każdego miesiąca. W roku 1925 ukazało
się 10 numerów, a w roku następnym 1926 siedem numerów.
Ostatni numer 7 z roku 1926 nosi datę 1 kwietnia 1926.
Przyczyna zawieszenia pisma nie jest znana. Gazeta znana jest
z podsycania nienawiści do Żydów. Redakcja współczesnej
"Gazety Żywieckiej" zgromadziła wszystkie numery i
wydała ich reprint pt. "Słowa ryte na szpaltach".
W latach 1928-1933 w Żywcu
3 razy w tygodniu ukazywało się pismo "Głos ziemi żywieckiej"
- niezależne pismo narodowe. Wydawca Józef Kojder, redaktor
naczelny Edward Jan Zajączek (1903 - 1942) kontynuator idei
ks. Stanisława Stojałowskiego na Podbeskidziu. W ciągu
kilku lat ukazywania się pisma, wydawcy i redaktorzy
zmieniali się. Redakcja i administracja pisma znajdowała się
w Żywcu przy ulicy Komorowskich. Format 30 x 48 cm. Objętość
4 strony. Zamieszczane w piśmie informacje miały charakter
polityczny o zasięgu ogólnokrajowym, mniej regionalnym.
W latach 1933-1934 ukazywało
się w Żywcu pismo "Przegląd Żywiecki" - miesięcznik
sygnowany jako niezależne bezpartyjne pismo poświęcone
sprawom gospodarczym, społecznym i kulturalnym. Format 30 x
42 cm. Redaktor naczelny Wincenty Kania. Pismo drukowane było
w drukarni Hoffmana w Żywcu. W numerze 9 z 1934 roku ukazało
się ogłoszenie o zawieszeniu gazety z powodu braku poparcia
ze strony społeczeństwa.
W dniu 10 marca 1934 roku
wyszedł z drukarni Rudolfa Hoffmana pierwszy numer organu
Towarzystwa Kultury Artystycznej pod nazwą "Żagiew".
Format 23,5 x 15,5 cm i objętości 8 stron. Wydawca Władysław
Studencki. Redaktor - Marian Dębicki. Było to pierwsze na Żywiecczyźnie
pismo literackie. Niestety, ale ukazały się zaledwie 2
numery.
W 1938 r. Sekcja Miłośników
Żywiecczyzny przy Towarzystwie Szkoły Ludowej zaczęła
wydawać kwartalnik poświęcony sprawom Żywiecczyzny -
"GRONIE". Główni redaktorzy: Stanisław Szczotka i Michał Jeziorski. Format 25 x 18 cm. Objętość około 50
stron. Do chwili wybuchu wojny w 1939 r. ukazało się 7 numerów.
A potem była wojna...
Cdn.
Hieronim Woźniak