Nad Sołą i Koszarawą - nr 6 (229) - 15 Marca  2008

 |poprzedni  artykuł|  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|    |następny  artykuł|  


Zdruzgotani bohaterowie
 

Twardzi w boju, wierni OJCZYŹNIE,
odważni i zdesperowani wyjechali w nieznane.
Świadomi wyzwań i niebezpieczeństw,
pełni wiary w powodzenie misji.

Zostawili żony, dzieci i swoje dziewczyny,
dla kogo? - właśnie dla OJCZYZNY!
To ONA uznała, wysłać ich na wojnę,
na obcej ziemi, z dala od rodziny.

Poznali zadania i rozkazy trudne,
wiedzieli, że na POLSKĄ ZIEMIĘ - mogą wrócić w trumnie.
Rozkaz nie gazeta, brzmi stara maksyma,
patrząc śmierci w oczy, trzeba go wykonać.

Nie bali się śmierci, ani też cierpienia,
dla POLSKI walczyli - bez zastanowienia.
Wróg ich nie pokonał, strach ich nie załamał,
wrócili do KRAJU - po wykonaniu zadania.

A co ich spotkało od WŁASNEJ OJCZYZNY?
ogromna krzywda, zszarganie opinii.
Areszt, przesłuchania, psychiczne nękania,
płacz żon i dzieci w czasie zatrzymania.

Gdzie tu sprawiedliwość, gdzie zdrowy rozsądek,
gdzie wiara w żołnierza, gdzie prawny porządek.
Gdzie twoje sumienie - TY OJCZYZNO MOJA,
czy tak ma wyglądać BOHATERÓW DOLA?

Czemu z bohaterów robi się morderców
i traktuje się ich, jako barbarzyńców.
Dręczy się żołnierzy, rani ich rodziny,
POLSKI PROKURATOR - robi z prawa kpiny.

RZECZNIK mu wtóruje, SZCZYGŁO nie ma zdania,
wojskową tajemnicą ciągle się zasłania.
Gdzie są przełożeni naszych bohaterów,
dlaczego nie bronią POLSKIEGO MUNDURU?

Krzyczę bardzo głośno! Krzyczę z całej siły!
ZWOLNIJCIE ŻOŁNIERZY - ONI są NIEWINNI!
PRZYWRÓĆCIE IM GODNOŚĆ, ODDAJCIE MUNDURY,
PRZEPROŚCIE ZA KRZYWDY, PSYCHICZNE TORTURY!!!

Żywiec, dnia 4 stycznia 2008 r. „wiarus”

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.