Nagroda Otoczaka
18 stycznia br. Jerzy
Suchanek, rodem z Węgierskiej Górki, poeta, prozaik i krytyk
literacki, po raz pierwszy przyznał ustanowioną przez siebie
Nagrodę Otoczaka. Za rok 2006 w dziedzinie Poezja otrzymał ją
Wojciech Brzoska. Uroczystość odbyła się w sali Instytutu
Mikołowskiego, który wsparł finansowo wykonanie statuetki
Otoczaka i umieścił wręczenie nagrody w programie imprezy,
zorganizowanej z okazji wydania kolejnego, 21-22 numeru Pisma
Katastroficznego "Arkadia" (na którego łamach
opublikowany został pełny regulamin Nagrody Otoczaka) oraz
dwóch tomów poetyckich Witolda Wirpszy "Faeton II"
i "Utwory ostatnie". Nagrodę i Dyplom Jerzy
Suchanek wręczył Laureatowi wspólnie z dyrektorem Instytutu
Mikołowskiego Pawłem Targielem. Pomysł skojarzenia
piaskowca ze szkłem przy projektowaniu statuetki nagrody jest
autorstwa znanej plastyczki Agnieszki Sitko, zaś wykonanie
zawdzięcza ona troskliwości Jacka Bilińskiego.
Biogram Laureata
Wojciech Brzoska (1978) -
poeta pochodzący z Sosnowca. Autor książek poetyckich:
Blisko coraz dalej (IW "Świadectwo", Bydgoszcz
2000), Niebo nad Sosnowcem (Lampa i Iskra Boża, Warszawa
2001), Wiersze podejrzane (Mamiko, Nowa Ruda 2003), Sacro
casco (Mamiko, Nowa Ruda 2006).
Współautor więziennej
etiudy filmowej Scrafitto (2005).
Publikował w wielu
czasopismach i antologiach. W duecie Brzoska & Mosquito
zdarza mu się melodeklamować swoje utwory. Jego wiersze tłumaczone
były na angielski, niemiecki, czeski, słowacki i słoweński.
Laudacja
Uzasadnienie przyznania
przeze mnie i moje Widzimisię Wojciechowi Brzosce Nagrody
Otoczaka za Poezję w roku 2006 znajduje się w czterech książkach
poetyckich Laureata. Uprzejmie odsyłam więc d
o lektury, którą
proponuję rozpocząć od tomu "Blisko coraz dalej"
z 2000 roku, a następnie sięgnąć po "Niebo nad
Sosnowcem", które ukazało się rok później,
"Wiersze podejrzane" z 2003 roku i wreszcie
"Sacro casco", wydane ku mej radości w 2006.
Kolejność ta nie jest obowiązkowa, każda inna będzie równie
dobrze odsłaniać tej poezji po pierwsze - odrębność
intelektualną i samodzielność estetyczną, po drugie -
wolność od niszczących wartości dogmatów oraz po trzecie
- niepoprawność polityczną, jak to współcześnie
eufemistycznie określa się niewygodną godność. Dodam
jeszcze, niejako uzupełniając, że tom "Sacro
casco" jest wyraźnie zaadresowaną w wierszu tytułowym
polemiką światopoglądową poety Wojciecha Brzoski z poetą
Wojciechem Wenclem. A przecież to dzięki takim istotnym
polemikom literatura nie traci wigoru, a życie literackie -
życia.
Przypis
Przyznawać własną,
prywatną nagrodę? A dlaczegóż by nie? Wszystkie nagrody u
swego źródła mają osobiste gusta i preferencje, tyle że
ukryte za bezpieczną maską różnych jury, komisji, fundacji
i instytutów. Gdy zacząłem z Węgierskiej Górki zwozić do
domu otoczaki, które wcześniej Soła, rzeka mojego dzieciństwa,
naniosła do moich wierszy, niespodziewanie znalazłem
akuratny symbol i nazwę nagrody. I wspólnie z Widzimisię ułożyłem
regulamin Nagrody Otoczaka, który jednak nie jest żadnym
dokumentem w rozumieniu prawnym, lecz utworem literackim.
Zainteresowani mogą się z nim zapoznać w numerze 21-22/2007
pisma katastroficznego "Arkadia".
Przypis Drugi
Za każdym razem Nagroda
Otoczaka będzie wręczana w innym mieście, przy okazji ważnego
wydarzenia literackiego lub takowej imprezy. Wybór Mikołowa
na miejsce wręczenia Nagrody po raz pierwszy był oczywisty,
skoro regulamin Otoczaka publikuje pismo "Arkadia",
wydawane przez Instytut Mikołowski. Termin i miejsce wręczenia
nie mogły być więc inne, niż dzień i miejsce imprezy
promującej wspomniany numer "Arkadii", czyli 18
stycznia 2008 roku, sala Instytutu Mikołowskiego. Szczególne
podziękowania należą się tutaj Pawłowi Targielowi,
dyrektorowi Instytutu, od którego uzyskałem konieczne
zaopatrzenie organizacyjne i materialne, oraz Maciejowi
Meleckiemu, który wsparł mnie duchowo. Osobne podziękowania
kieruję do Agnieszki Sitko, plastyczki, za pomysł
skojarzenia piaskowca ze szkłem, oraz do Jacka Bilińskiego
za troskliwe wykonanie statuetki Nagrody. Rzece Sole dziękuję
za otoczaka i za wodę, którą go obmywa.
Jerzy Suchanek