Nad Sołą i Koszarawą - nr 5 (228) - 1 Marca  2008

  |poprzedni artykuł|  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|    


Swojskie klimaty     

13 lutego w sali Ośrodka Promocji Kultury w Węgierskiej Górce otwarto premierową wystawę malarską Roberta Żelawskiego, mieszkańca tej miejscowości, który już od kilkunastu lat przebywa na emeryturze i z pasją oddaje się swemu umiłowanemu zajęciu.

Na wymienionej wystawie Robert Żelawski zaprezentował kilkanaście swoich prac wykonanych w "oleju". Jako malarz amator maluje on swoje obrazy już kilkadziesiąt lat. Przedstawia na nich głównie pejzaże i portrety, które są wytworem jego fantazji przelewanej później na płótno. Jego obrazy przedstawiają świat, który już minął lub mija.

W czasach dzisiejszych jest coraz mniej malarzy-amatorów tzw. "naturszczyków", którzy malują w ten sposób, podkreślił Tadeusz Gołuch, jeden z miejscowych rzeźbiarzy.

Pan Robert Żelawski prawie 3 lata wahał się, czy udostępnić swoje dzieła szerszemu gronu publiczności. Jednak dał się wreszcie przekonać, czego efektem było przygotowanie niniejszej ekspozycji.

Wystawę otworzył dyr. OPG Marcin Biegun w obecności autora, władz gminy oraz zaproszonych gości i przyjaciół.

Autor w swoim krótkim wystąpieniu podkreślił, że motywem jego obrazów jest miłość do stron rodzinnych i w swoich obrazach chciał ją utrwalić.

Zwiedzając wspomnianą wystawę można wysnuć ogólne twierdzenie, że wokół nas żyją często ludzie ogarnięci różnymi "pasjami" i zainteresowaniami, i których czasem trzeba zachęcić, aby podzielili się swoimi osiągnięciami z innymi.

Życzymy Panu Robertowi dalszych sukcesów w jego twórczości i jeszcze wielu wystaw z nowymi obrazami, które w kontekście nowoczesnej sztuki plastycznej zmuszają do zadumy i wspomnień.

Kazimierz Moskal

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.