Orkiestra ta sama, muzyka
zawsze inna.
Piotr Sadowski z Zespołem
im. G. Ph. Telemanna w żywieckim MCK
Kolejny koncert z cyklu
"Najpiękniejsze melodie świata" Piotr Sadowski, założyciel
i kierownik Zespołu im. G. Ph. Telemanna, zatytułował
"ZACZNIJMY OD BACHA". I tym razem, 9 lutego 2008
roku, sala MCK w Żywcu była zapełniona miłośnikami muzyki
klasycznej. Muzycy tego zespołu cieszą się uznaniem wśród
żywieckiej publiczności, wśród której można zauważyć
coraz więcej osób przyjezdnych.
Muzycy wystąpili w składzie:
Piotr Sadowski - skrzypce, Magda Kania - flet boczny, Renata
Sadowska - klawesyn i Joanna Majcherczyk - wiolonczela, a
ponadto Katarzyna Helwing-Osuch - skrzypce i Marcin Stanclik -
altówka. Wykonali fragmenty suit, koncertów, sonat J.S.
Bacha, a także utwory A. Vivaldiego, A. Corellego, A.
Charpentiera oraz J. Pachelbela.
Poza przyjemnością słuchania
wspaniałej muzyki, widzowie mieli okazję zabawiać się
odgadywaniem czyje głosy naśladowali poszcze-gólni
kompozytorzy w swoich utworach. Jakkolwiek głosy: słowika,
kukułki, psa
i kota, nie były trudne do rozpoznania, to już: żaby,
przepiórki i szczygła były prawdziwą trudnością. W ten
sposób, słuchając muzyki, zdobywało się wiedzę z
zoologii i ornitologii.
Był jeszcze inny aspekt
koncertu. Piotr Sadowski, skrzypek wirtuoz, przypomniał
historię tego XV-wiecznego, pochodzącego z Włoch
instrumentu. Przypomniał też dorobek polskich lutników,
rodziny Grobliczów. Marcin Groblicz, żyjący w latach
1550-1609, działał jako lutnik królewski w Krakowie, budował
skrzypce i wiole na wzór włoskich lutników z Brescii. Dzieło
to kontynuowali kolejni dwaj Marcinowie Grobliczowie, ojciec w
Krakowie (1650-1730) i syn Marcin zw. młodszym (1670-1750) w
Warszawie. W jego pracowni wykonywano skrzypce na wzór lutników
niemieckich.
PS. Kolejny koncert zespołu,
w bardzo poszerzonym składzie, odbędzie się w ostatnich
dniach marca, w MCK lub w konkatedrze w Żywcu.
Józef Pszczółka