Ceny na żywieckim
targowisku
W ostatnią środę stycznia
2008 roku, na targowisku było wyjątkowo dużo sprzedających
i kupujących. Aura sprzyjała jednym i drugim. Było ciasno
na placu i otaczających go ulicach. Efektem ciasnoty, ale i
nieostrożności kierowców, było zderzenie trzech samochodów
na skrzyżowaniu ulic Świętokrzyskiej i Żeromskiego.
Targowisko zapełnione jest
towarami przemysłowymi: odzieżą i obuwiem, narzędziami,
sprzętem RTV i AGD. A gdzie rzemiosło, produkty rolne i
zwierzęta? Niewiele ich na targu. Wśród najbardziej
interesujących produktów rolnych zauważało się dużo
czosnku, a zadziwiał brak cebuli.
Ceny niektórych z nich (za
1 kg) były następujące: jabłka - od 2.60 do
3 zł, gruszki - 5 zł, czosnek - 10 zł, pomidory - 4 zł,
winogrona - 4,50 zł, klementynki - 3 zł, ziemniaki - 2 zł,
marchew - 2 zł, pietruszka - 3 zł. Za 50 kg worek pszenicy trzeba było zapłacić 50 zł, a za
owies 32 zł. Litr miodu w zależności od jakości kosztował
od 28 do 30 zł.
Cena młodych świnek 20-25
kg wahała się od 90 do 110 zł. Młode 6-7 tygodniowe króliki
kosztowały 10 zł, a duże ok. 4,50 kg - 55 zł. Były też i takie za 80 zł.
Kosze brzozowe, wiklinowe i
z dodatkiem tworzyw sztucznych, w zależności od wielkości i
surowca, kosztowały od 15 do 40 zł, sanki drewniane 40-50 zł,
miotły brzozowe 6 zł. Można było tanio kupić niektóre
wyroby z drewna, bujaki, beczki, i inne wyroby bednarskie. Okazale
wyglądały maśniczki, ale kto jeszcze umie robić masło
tradycyjnym, domowym sposobem? Nic więc dziwnego, że
sprzedawca myśli o zmianie branży.
J. P.