Kącik poetycki
Będziesz tam popychanym robotnikiem
Jeżeli pragniesz zbić kasę na zachodzie
Miej przy sobie cierpliwość która nie bodzie
Nie wiesz jaką pracę zaoferuje ci los
Może cię uszczęśliwić albo zadać cios
Jeżeli natrafisz na miłą śpiewaczkę
Utworzy dla ciebie z mężem zgraną paczkę
Będziesz się u nich w domu czuła wygodnie
A gdy skończysz pracę zapłacą ci godnie
Albo zostaniesz sprzątaczką robotnicy
Wnet cię dziwaczka dziecinnych manier nauczy
I zawzięta rozkaże ci pomyć klamki
Bo szpecą po pradziadku stare krużganki
Musisz jeszcze posprzątać trzyletnie brudy
Które robotnica zostawiła z nudy
Teraz z Polonii ma kobietę robola
Zapłaci mu za pracę ile jej wola
Uparte babsko udaje wielką damę
A o pomoc twoje usta proszą same
Modlisz się nocami do Stwórcy w żałości
Na odjazd namawiają cię duchy złości
O wiele jest lepsza w kraju nasza bieda
Niż na saksach grubsza forsa i ułuda
Tutaj kroczysz dumnie z uniesioną głową
Radujesz się także dźwięczną polską mową
Będziesz tam wciąż popychanym robotnikiem
Butny pracodawca postraszy cię krzykiem
Nie powiesz mu żadnego przykrego słowa
Bo będziesz szukał innej pracy od nowa
4 styczeń 2008 Jan Słapa