Czy wiecie że...?
Rok 1964
1 sierpnia odbyło się
otwarcie nowego zakładu przemysłowego Żywieckiej Fabryki
Sprzętu Szpitalnego. Fabryka została przeniesiona z Zadziela
- wsi przeznaczonej pod zalew. W Zadzielu w r. 1870 powstała
fabryczka materiałów chemicznych Unger i Dattner. W roku
1901 poszerzono produkcję o wyrób zapałek. W 1921 roku
Unger i Dattner sprzedali fabryczkę spółce Muche - Melder,
która rozpoczęła produkcję siatki i łóżek żelaznych, a
następnie od 1932 r. mebli stalowych chromowanych i
niklowanych. W 1939 r. fabryka zatrudniała około 300
pracowników. Po II wojnie światowej zakład został upaństwowiony.
Zaczęto w nim produkować sprzęt szpitalny i nazywała się
Fabryka Mebli Stalowych "Wschód" w Zadzielu k/Żywca.
W związku z budową zapory na Sole w Tresnej zaistniała
potrzeba likwidacji lub przeniesienia zakładu w inne miejsce.
Po przeniesieniu fabryki do Żywca, zakład zwiększył
asortyment. Stopniowo zaniechano produkcji tradycyjnych łóżek
i biurek, uruchomiono natomiast produkcję łóżek
specjalistycznych, stołów operacyjnych
elektrohydraulicznych, foteli dentystycznych,
ginekologicznych, urologicznych, laryngologicznych, wyposażenia
gabinetów, łóżek dla noworodków i sprzętu do
rehabilitacji itp. Na początku lat 90. zakład się zachwiał.
Zredukowano zatrudnienie z 800 do 400 osób, likwidacji uległa
szkoła przyzakładowa, założona w 1968 roku, dzięki czemu
zakład wyszedł na prostą. Z dniem 1 kwietnia 1997 r. FAMED
przekształcony został w spółkę akcyjną.
Trwa systematyczna rozbudowa
głównych zakładów przemysłowych planu centralnego. W
latach 1961-65 zainwestowano w nie 320 milionów złotych.
Powstawały nowe oddziały, hale produkcyjne i inne obiekty
towarzyszące. Najwięcej inwestowała fabryka śrub,
papiernia i odlewnia w Węgierskiej Górce.
Z przemysłu terenowego najwięcej inwestowały Łodygowice,
Spółdzielnia Inwalidów w Rajczy, Spółdzielnia Góral w
Rajczy i betoniarnia w Żywcu.
W sferze uruchamiania usług
dla ludności przodował POM w Okrajniku, kółka rolnicze, GS
i rzemiosło. W latach 1961-65 powstało w powiecie 205 nowych
punktów usługowych.
Dla uczczenia XX-lecia
powstania PRL, otwarta została wielka wystawa przemysłowa.
Pokazano na niej dorobek żywieckiego przemysłu i drobnej
wytwórczości.
Na terenie miasta czynnych
było 10 przedszkoli, a w nich 688 dzieci.
W budowie było 9 nowych szkół:
Żywiec Zabłocie, Gilowice Rozcięta, Czaniec Górny,
Kozubnik, Koszarawa Cicha, Moczarki, Rychwałdek, Międzybrodzie
Żywieckie, Rycerka Górna. W budowie były nowe sale
gimnastyczne: w Cięcinie, Rajczy, Radziechowach, Milówce.
Oddano do użytku nowe szkoły w Moszczanicy, Korbielowie i
Pewli Ślemieńskiej.
Przy szkołach, szczególnie
na wsiach, powstawały domy nauczyciela. Wszędzie tam gdzie
powstały był to koniec udręki dla setek nauczycieli, którzy
zmuszani byli do wynajmu prymitywnych często mieszkań u chłopów.
16 sierpnia w Wiśle
zainaugurowany został I Tydzień Kultury Beskidzkiej (TKB),
nawiązujący do tradycji przedwojennego Święta Gór. III
tydzień w 1966 r. odbywał się też w Szczyrku. Po raz
pierwszy wystąpiły zespoły zagraniczne.
W 1975 XII TKB organizowany
był już na trzech estradach: w Wiśle, Szczyrku i po raz
pierwszy w Żywcu. Od 1976 także w Makowie Podhalańskim.
W roku 1964 było na terenie
powiatu 115 placówek kulturalnych. Czołową rolę odgrywały
tu domy kultury, modne na ów czas klubo- kawiarnie
inspirowane przez przedsiębiorstwo "Ruch", kluby młodego
rolnika i organizowane pod patronatem GS i Związku Młodzieży
Wiejskiej, świetlice wiejskie i zakładowe.
Na wsiach i w większych zakładach
pracy powstawały regionalne zespoły pieśni i tańca, zespoły
estradowe i teatralne nawiązujące do tradycji ludowych
regionu żywieckiego. Do pionierskich zaliczyć należy żywieckie
"Pilsko" i "Juhas" w Ujsołach. W fabryce
śrub i papierni oraz w wielu wsiach powstały orkiestry dęte.
Dużą popularnością
cieszyły się odczyty i spotkania organizowane przez
Towarzystwo Wiedzy Powszechnej i Uniwersytety Powszechne.
W upowszechnianiu wiedzy i
kultury dużą rolę odgrywało radio i szybko rozpowszechniająca
się telewizja.
W centrum miasta stał
zaniedbany, zamieszkały przez lokatorów, stary zamek. Władze
miasta i powiatu widziały potrzebę ich wykwaterowania,
dokonania kapitalnego remontu i przeznaczenia obiektu na cele
kultury. Rozpoczęło się powolne wykwaterowywanie obiektu i
stopniowe wprowadzanie tam instytucji życia publicznego
(poradnia pracy kulturalno-oświatowej, archiwum, organizacje
młodzieżowe) i czynienie zabiegów o pozyskanie środków na
remont. A było to przedsięwzięcie bardzo kosztowne i
odpowiedzialne.
Ważną placówką kulturalną
było Muzeum Ziemi Żywieckiej. Pod prężnym kierownictwem
Jana Studenckiego "Sobka" i Magdaleny Meres, placówka
ta systematycznie powiększała swoje zbiory, była też
inspiratorem licznych wystaw.
Redaguje Hieronim Woźniak