Nad Sołą i Koszarawą - nr 3 (226) - 1 Luty  2008

  |poprzedni artykuł|  |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|   |następny artykuł|

 

Kącik kulinarny

Wojciech Charewicz - dziennikarz Gazety Olsztyńskiej, redaktor naczelny „Naszego Mazura” w Szczytnie. Z zamiłowania - kucharz, szachista, myśliwy i podróżnik. Fanatyk kuchni tradycyjnej. Mistrz Polski w grillowaniu ryb z 2001 roku.

W 2005 roku wicemistrz edycji regionalnej Festiwalu Kuchni Polskiej - Kuchnia Warmii i Mazur. 11 czerwca 2006 roku, w mistrzostwach Warmii i Mazur w Starych Jabłonkach, wśród kucharzy zawodowych, zdobył: pierwszą nagrodę publiczności, pierwszą nagrodę za potrawę z ryb i pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej. W 2007 roku pierwsza nagroda publiczności. Jego potrawy: pstrąg faszerowany z grilla, biała kiełbasa z dzika, węgorz wędzony patroszony bez rozcinania skóry i filet z sandacza w pleśniowym serze, zdobyły specjalne certyfikaty kulinarne.

Żurek błyskawiczny

Po świątecznym, sutym, a często i zakrapianym stole, polecam żurek. Zupę lekką, smaczną i prostą w przygotowaniu. A przepisów na niego jest ilość nieskończona, podobnie jak na bigos, spaghetti po bolońsku czy indyka faszerowanego po amerykańsku.

Żurek to potrawa nie spotykana w kuchniach innych krajów i stąd uznawana za najbardziej charakterystyczną dla kuchni polskiej. Jej bazą jest sfermentowany zaczyn sporządzony z wody i mąki żytniej lub owsianej.

Zaczyn można przygotować zalewając 10 dkg mąki pół litrem ciepłej, przegotowanej wody. Następnie trzeba odstawić to w ciepłe miejsce i poczekać aż zaczyn skwaśnieje. Dobrze przygotowany powinien mieć bardzo charakterystyczny, przyjemny zapach. Dziś najczęściej kupujemy gotową bazę w sklepach. Ja najwyżej cenię sobie żurek gotowany nie na mącznym zakwasie tylko na soku z kiszonych ogórków lub kiszonej kapusty. Po świętach wolę żurek ogórkowy.

Składniki:

- 1 l soku od kiszonych ogórków koprowych (kiszę je tylko
z dużą ilością kopru i zalewam wrzącą solanką),
- 0,5 do 1 l wody (zależnie od upodobań smakowych i kwasowości soku od ogórków),
- 20 dkg boczku wędzonego lub dobrej kiełbasy wędzonej,
- ok. 20 dkg włoszczyzny,
- 2 ząbki czosnku,
- łyżka stołowa mąki pszennej,
- 1-2 listki laurowe,
- ok. 1 szklanki śmietany 18-procentowej,
- sól do smaku.

Przygotowanie:

Wodę z włoszczyzną i listkami laurowymi gotuję na wolnym ogniu ok. 20 minut. Boczek lub kiełbasę kroję w centymetrową kostkę i podsmażam na suchej patelni na brązowo, bo mięso wydziela wówczas smak i aromat najbardziej dla ludzkich kubków smakowych przyjemny. Wywar warzywny przecedzam. Dodaję sok z ogórków, podsmażoną wędlinę i zagotowuję. Mąkę ze śmietaną mieszam, przyprawiam solą by się nie zwarzyła, zalewam kilkoma łyżkami gorącego wywaru i dopiero teraz dodaję do wrzącej zupy. Zwykle przelewam przez sitko (śmietanę z mąką), by uniknąć grudek. Zupę doprowadzam do stanu tuż przed zagotowaniem, doprawiam roztartym czosnkiem i ewentualnie solą. Nie od rzeczy jest podając żurek dodać do talerza połówkę ugotowanego na twardo jajka, posypać majerankiem świeżym lub suszonym i wyłożyć łyżkę stołową kwaśnej śmietany w formie kleksa na środku talerza. Taki żurek wspaniale cieszy oko, a jeszcze lepiej smakuje.

Podaję go najczęściej z ziemniakami kraszonymi skwarkami ze słoniny. Koniecznie świeżej i krojonej do smażenia w poduszeczki.

PS. Jeśli żurek gotuję na soku z kiszonej kapusty, to zawsze doprawiam go kminkiem. Nie mielonym, bo mielony traci swój charakter.

w.charewicz@gazetaolsztynska.pl

 

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.