Góra Żar zaprasza
Niewysoka, zaledwie 761 m, a
jednak "królóje" w naszym regionie. Wznosi się
nad prawym brzegiem Soły, w końcowym odcinku jej
malowniczego przełomu przez Beskid Mały. Zamykająca od północy
Kotlinę Żywiecką, kusi swym widokiem ludzi z nizin. Stała
się sławną z kilku powodów.
Minęło 70 lat jak nad Żywiecczyzną
zaczęły latać szybowce.
W 1936 roku na Górze Żar powstała Górska Szkoła
Szybowcowa. Dziesięć lat później, na jej południowym
zboczu uruchomiono kolejkę towarową do transportu szybowców.
W latach 1970-1979 roku zmieniał się krajobraz jej stoków.
Na szczycie powstało sztuczne jezioro zasilające uruchomioną
w 1979 roku Hydroelektrownię Porąb-ka-Żar, a u podnóża góry
wybudowano nowe pomieszczenia Szkoły Szybowcowej. Zbiornik o
długości 650 m, szerokie 250 m i głębokie ok. 25 m na
szczycie góry, czy to nie atrakcja?
Z tarasu budynku "Meteo", patrząc na północ, można
nawet gołym okiem zobaczyć Bieruń, Jaworzno i Oświęcim. Patrząc na południe zobaczymy nasze góry od
szczytów Tatr i Babiej Góry, przez Pilsko, Skrzyczne po
Magurkę Wilkowicką. Nawet przy gorszej pogodzie, można
podziwiać piękno Kotliny Żywieckiej i trzech jezior na
rzece Sole. Jest też okazja oglądać naukę latania na
szybowcach, a niekiedy i popisy akrobacji lotniczych. Dużym
zainteresowaniem cieszą się obserwacje lotniarzy i
paralotniarzy, zwłaszcza przy ich pierwszych próbach
unoszenia.
To budowa hydroelektrowni
spowodowała "drugą młodość" Góry Żar. W jej
wnętrzu znajdują się sztolnie z 4 turbopompami przesyłającymi
140 m3/sek. wody z Jeziora Międzybrodzkiego do jeziora na
szczycie, a przy pracy generatorowej wytwarzają 4 x 125 MW
energii elektrycznej. Kto zwiedza pomieszczenia elektrowni,
nie może oprzeć się pokusie oglądania górnego zbiornika.
Umożliwia to uruchomiona w lutym 2004 roku kolej
linowo-terenowa KL-T Żar na południowym zboczu góry.
W ciągu 5,5 minuty możemy
wyjechać na szczyt góry, a zdolność przewozowa 1100 osób/godz.
zapewnia dobrą obsługę turystów latem i zimą. Na górze
istnieją bardzo dobrze funkcjonujące punkty gastronomiczne.
Kolejka wraz z powstałym obok niej stokiem narciarskim
spowodowały, że góra stała się prawdziwą atrakcją dla
turystów, zarówno latem jak i zimą.
Trasa narciarska o długości
1600 m i różnicy 320 m umożliwia bezpieczne popisy na śniegu
narciarzom i snowboardzistom. To najdłuższa trasa w
Beskidach, umożliwiająca też największą częstotliwość
przejazdów. Trasa jest sztucznie zaśnieżona i przygotowana
przez najnowocześniejsze maszyny do uprawy śniegu. Doskonałe
oświetlenie umożliwia uprawianie sportów zimowych nawet późnym
wieczorem, a kolejka funkcjonuje według potrzeb użytkowników
stoku.
Józef Pszczółka