kompleksu Starego Zamku i Parku Habsburgów w Żywcu

Nad Sołą i Koszarawą - nr 2 (225) - 15 Styczeń 2008

 |poprzedni artykuł|   |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|     |następny  artykuł| 


 Kącik kulinarny 

Wojciech Charewicz - dziennikarz Gazety Olsztyńskiej, redaktor naczelny „Naszego Mazura” w Szczytnie. Z zamiłowania - kucharz, szachista, myśliwy i podróżnik. Fanatyk kuchni tradycyjnej. Mistrz Polski w grillowaniu ryb z 2001 roku.

W 2005 roku wicemistrz edycji regionalnej Festiwalu Kuchni Polskiej - Kuchnia Warmii i Mazur. 11 czerwca 2006 roku, w mistrzostwach Warmii i Mazur w Starych Jabłonkach, wśród kucharzy zawodowych, zdobył: pierwszą nagrodę publiczności, pierwszą nagrodę za potrawę z ryb i pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej. W 2007 roku pierwsza nagroda publiczności. Jego potrawy: pstrąg faszerowany z grilla, biała kiełbasa z dzika, węgorz wędzony patroszony bez rozcinania skóry i filet z sandacza w pleśniowym serze, zdobyły specjalne certyfikaty kulinarne.

Pasztet

Ten pasztet przygotowywałem ostatnio kilka razy i rzeczywiście smak jest idealny. Przynajmniej dla mnie i moich konsumentów. Raz robiłem go z dzika, a innym razem z wieprzowiny. Obydwa były doskonałe. Robiłem już różne pasztety, ale ten wydaje mi się najlepszy. Jest jeszcze czas, by przygotować blaszkę tego delikatesu na karnawałowy stół, do czego z całego serca zachęcam. A pracy tak naprawdę niewiele.

Składniki:

- ok. 1 kg mięsa wieprzowego
Najlepsze jest mięso przy kościach, żeberka, kawałki szynki, ogonówki, karkówki i łopatki. Wszystkiego po trochu. Sam skład na ostateczny smak wpływu dużego nie ma. Jeśli to mięso jest chude, a takie być powinno, dodaję jeszcze ok. 15 dkg tłustego boczku lub podgardla.
- 30-35 dkg wątróbek z kurczaka lub indyka.
- 2 marchewki,
- 2 pietruszki,
- 1 seler średniej wielkości,
- 1 ząbek czosnku,
- 1 kajzerka namoczona w mleku,
- 2 łyżeczki płaskie cukru,
- 1 łyżka masła,
- 1/2 gałki muszkatołowej świeżo startej,
- 1/3 płaskiej łyżeczki pieprzu ziołowego,
- 1 stołowa łyżka maggi,
- 1/3 szklanki posiekanej natki pietruszki,
|
- 1 łyżka majeranku (najlepiej świeżego),
- sól i pieprz do smaku,
- masło i tarta bułka do wysypania formy.

Wykonanie:

Mięso gotuję razem z warzywami (z 1 listkiem laurowym i 4 ziarnami ziela angielskiego) do miękkości. Warzywa trzeba wyjąć wcześniej, jak tylko będą miękkie. Podgardle lub tłusty boczek gotuję razem ze wszystkim, ale tylko ok. 10 minut i też wyjmuję. Żeby się tłustość nie wygotowała. Wątróbki myję, odsączam i obsmażam na maśle do lekkiego zbrązowienia. Nie solę, bo strocinowacieją. W środku powinny być różowe. Mięso po ugotowaniu i wystudzeniu obieram od kości i mielę przez sitko pasztetowe jeden raz. Nie smakuje mi pasztet o konsystencji masła i dlatego nie mielę masy trzykrotnie, tylko raz. Do zmielenia idą też: cebula, czosnek, namoczona kajzerka i wątróbki obsmażone. Dodaję wszystkie przyprawowe składniki i mieszam masę drewnianą łyżką. Nie radzę pasztetu mieszać dłonią, bo będzie za ścisły, a ten pasztet ma mieć lekką konsystencję i właśnie z tego powodu nie dodaję jaj. A jeśli mięso byłoby zbyt kleiste (więcej golonkowego) to radzę dać drugą kajzerkę i nieco tartej bułki do masy.

Pieczenie:
Formę smaruję lekko masłem i wysypuję tartą bułką. Masło jest tu tylko po to, aby bułka trzymała się ścianek. Nie wykładam formy boczkiem czy słoniną, choć czasem lubię tak pieczony pasztet i podoba mi się jego wygląd. Po włożeniu masy pasztetowej do formy, wierzch posypuję tartą bułką i majerankiem. Zapiekam w piekarniku na grzanym do 180 stopni Celsjusza ok. 1 godziny. Do zbrązowienia na wierzchu. W tym pasztecie smak nadają gotowane warzywa, smażone wątróbki, cebula, maggi i cukier. Oczywiście gałka i pieprz ziołowy są obowiązkowe do wszelkich pasztetów.

PS Wszystkim amatorom kucharzenia czytającym Nad Sołą
i Koszarawą życzę worka dutków w Nowym 2008 Roku - Wojtek Charewicz z Mazur.

w.charewicz@gazetaolsztynska.pl

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.