kompleksu Starego Zamku i Parku Habsburgów w Żywcu

Nad Sołą i Koszarawą - nr 1 (224) - 1 Styczeń 2008

   |poprzedni artykuł|   |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|    |następny artykuł| 



Skansen czyli Żywiecki Park Etnograficzny

Żywiecczyzna to specyficzny region kulturowy, kształtowany na przestrzeni siedmiu wieków. Jej powierzchnię w połowie zajmują trudno dostępne lasy górskie. Do końca wieku XVIII była tu pierwotna puszcza karpacka jodłowo-świerkowo-bukowa, wytrzebiona w XIX wieku za sprawą huty szkła w Złatnej, huty żelaza i odlewni w Węgierskiej Górce i w Sporyszu. Zachowane jej niewielkie fragmenty chronione są przez ustanowione w XX wieku rezerwaty przyrody i parki krajobrazowe Beskidu Żywieckiego, Śląskiego i Małego.

Przygraniczne położenie regionu ochroniło go od naleciałości i wpływów zewnętrznych.

Swoiste piętno wycisnęli na tej ziemi Wołosi - koczowniczy lud pasterski przybyły tu z Bałkanów, przystosowany do bytowania na zalesionych obszarach górskich. Wołosi porzuciwszy koczowniczy tryb życia z jednej strony zasymilowali się z miejscową ludnością, z drugiej zaś narzucili miejscowym swoją specjalność, jaką była hodowla małego bydła, pasterstwo, szałaśnictwo na halach i polanach leśnych i związany z tym wyrób serów owczych, folusze - specyficzny przerób wełny, sposób ubierania się itd.

Wałaska kultura duchowa zachowała się do dziś i jest pielęgnowana w gwarze, muzyce, śpiewie, zwyczajach i obyczajach ludowych. Niestety, nie można tego samego powiedzieć w odniesieniu do dorobku kultury materialnej.

Potrzebę ratowania dorobku kultury materialnej górali żywieckich dostrzegli nasi przodkowie w okresie międzywojennym. Dzięki żywieckiemu nauczycielstwu, uczniom zrzeszonym w kołach krajoznawczych i lokalnym regionalistom, na czele ze Stanisławem Szczotką i Michałem Jeziorskim, powstało Muzeum Ziemi Żywieckiej z bogatym zbiorem etnograficznym i wnętrzem chaty góralskiej, pieczołowicie odtworzonym przez kustosza muzeum Jana Studenckiego (Sobka). Niestety, wnętrze to po przeniesieniu zbiorów muzealnych do Starego Zamku gdzieś się zapodziało. W wieku XX, szczególnie zaś w okresie po drugiej wojnie światowej, nastąpiło przyspieszenie cywilizacyjnego rozwoju wsi żywieckiej, w rezultacie którego zaczęły odchodzić do lamusa historii obiekty, które do niedawna znajdowały się w codziennym użytkowaniu mieszkańców tej ziemi. Mam tu na myśli budynki mieszkalne, inwentarskie, kuźnie, tartaki, wapienniki, młyny napędzane kołem wodnym oraz ich wyposażenie.

Żywiecczyzna to lasy, gospodarka leśna, praca w lesie, szałasy górskie, ale także schroniska górskie, leśniczówki, kapliczki i figury przydrożne, dzwonnice, obiekty związane z łowiectwem, kłusownictwem itp. Tego typu obiekty również winny podlegać ochronie i znaleźć swoje miejsce w przyszłym skansenie.

Niektóre z wymienionych obiektów zniknęły zupełnie i wymagały będą zrekonstruowania, inne zachowały się w stanie szczątkowym, ale ich stan pogarsza się z dnia na dzień.

Potrzebę ratowania zabytków przeszłości dostrzegli niektórzy regionaliści żywieccy. Mam tu na myśli w szczególności Bogdana Stannego i jego "Starą Chałupę" w Milówce, Prywatne Muzeum "Ocalenie" Jaśka Talika w Ciścu Małym, doskonale wyposażoną "Izbę Regionalną" w Wiejskim Domu Kultury w Porąbce
i kąciki etnograficzne w niektórych szkołach na Żywiecczyźnie.

Park Leśny Grzegorza Śleziaka w przysiółku Milówki w Prusowie nie jest obiektem stricte etnograficznym, ale jego popularność jest dowodem na to, że jest potencjalna potrzeba budowy takich obiektów.

Najbliższe Żywca skanseny znajdują się w Zawoi, w Zubrzycy Górnej, w Pszczynie i kilka skansenów za miedzą, na terenie Słowacji. Skansen w Zubrzycy powstał na bazie sołtysiego folwarku rodziny Moniaków. Ich spadkobiercy: rodzeństwo Joanna Wilczkowa i Sandor Łaciak w 1937 roku podarowali 4 hektary ziemi z zabudowaniami Skarbowi Państwa z przeznaczeniem na skansen. Skansen powstał w latach 50. ubiegłego stulecia.

Skansen Wsi Pszczyńskiej utworzony został w latach 70. ubiegłego wieku na działce o powierzchni 2 ha na terenie Parku Kolejowego. W skład ekspozycji wchodzą m.in.: szopa na siano z Frydka (kasa), brama wejściowa z Gołkowic (dawniej brama kościelna), stodółka z Kobielic, masztalnia z Wisły Wielkiej, spichlerz dworski z Czechowic, wozownia z Miedźnej, stodoła z Kryr, pasieka, studnia z Łąki, spichlerz z Dębiny, młynek wietrzny z Zebrzydowic, chałupa z Grzawy, kuźnia z Goczałkowic, oraz poza ogrodzonym terenem skansenu młyn wodny z Bojszów (ob. restauracja).

Wizja skansenu żywieckiego

Ponieważ powiat żywiecki jest powiatem turystycznym i rekreacyjno-wypoczynkowym, skansen etnograficzny może go uczynić bardziej atrakcyjnym i może być magnesem przyciągającym gości.

Według mojego rozeznania jest to już trzecie podejście do tego tematu. W latach 70. ubiegłego stulecia idee te lansował etnograf Muzeum Bogdan Stanny, a temat podjęło ówczesne Prezydium PRN - bez skutku, w latach 80. podejmował temat Urząd Wojewódzki w Bielsku-Białej w kontekście tworzenia i powstawania Żywieckiego Parku Krajobrazowego.

Obecne, trzecie już podejście do tego tematu, narodziło się na I Konferencji Regionalistów Żywieckich zorganizowanej przez Towarzystwo Miłośników Ziemi Żywieckiej w maju 2007 roku.

Inicjatywa ta została pozytywnie, - a można powiedzieć entuzjastycznie - przyjęta w kręgach miłośników regionu żywieckiego, a patronuje jej medialnie redakcja dwutygodnika "Nad Sołą i Koszarawą".

Jeżeli sprawa nabrałaby realnego kształtu, uważamy w redakcji, że patronat i rolę wiodącą powinno tu odegrać Towarzystwo Miłośników Ziemi Żywieckiej. Tak jak to w przeszłości miało miejsce z renowacją parku i remontem Starego Zamku. Gdyby cel został osiągnięty, byłoby to największe osiągnięcie Towarzystwa w jego dotychczasowej historii.

Jednak Towarzystwo jako organizacja społeczna nie będzie w stanie udźwignąć całego ciężaru tego bądź co bądź gigantycznego przedsięwzięcia. Jego potencjalnymi sojusznikami winny być takie instytucje jak Muzeum Żywieckie, Parki Krajobrazowe Beskidu Żywieckiego, Śląskiego i Małego, Wojewódzki Konserwator Zabytków, Regionalny Ośrodek Kultury i wyspecjalizowane stowarzyszenia i organizacje pozarządowe.

Rola wiodąca przypadać winna administracji samorządowej gminnej, powiatowej i wojewódzkiej.

Starostwo Powiatowe w Żywcu, Urząd Marszałkowski i Wojewoda oraz gmina, na terenie której stanie skansen, winni włączyć budowę skansenu na Żywiecczyźnie do planów rozwoju gminy, powiatu i województwa.

Do pracy w społecznym komitecie budowy skansenu włączyć należy senatorów, posłów i radnych Sejmiku Śląskiego.

Te instytucje winny wziąć na swoje barki sprawę pozyskania środków na pokrycie kosztów sfinansowania tego zadania.

Do merytorycznego i architektonicznego rozpracowania tematu wciągnąć należy Muzeum Miejskie w Żywcu, profesorów specjalistów z Politechniki Śląskiej i Politechniki Krakowskiej.

Wskazanym byłoby zorganizowanie na terenie Żywiecczyzny tematycznych letnich obozów studenckich, którzy korzystając z wypoczynku, wykonaliby pewne prace na rzecz skansenu.

Nadzór specjalistyczny należał będzie do konserwatora zabytków, a zadanie to winno być wpisane do planu pracy konserwatora.

Żywiecczyzna to jedno miasto i około 60 wsi. Zdecydować należy czy będzie to skansen wsi czy uwzględnione zostanie w nim również miasto.

Ponieważ Żywiecczyzna jest obszarem leśnym, skansen powinien zawierać elementy tradycji i gospodarki leśnej i szałaśniczo - halnej. Lasy Państwowe powinny być tu współorganizatorem i współtwórcą skansenu.

Skansen powinien być w miarę żywy, z mieszkańcami, i inwentarzem, ale również nowoczesny, uwzględniający zdobycze techniki i elektroniki, tak jak to ma miejsce w Muzeum Browaru żywieckiego.

W oparciu o szeroką bazę wolontariuszy, urzędów gmin, konserwatora zabytków należy sporządzić wykaz obiektów, możliwych i nadających się do przeniesienia na teren skansenu, dokonać wyboru, inwentaryzacji, przeniesienia i zmontowania obiektów na miejscu.

Moim zdaniem podstawowymi obiektami skansenu winna być zagroda chłopska, szałasy pasterskie, tartak, młyn wodny, pasieka, kuźnia, folusz, warsztat tkacki, warsztaty do obróbki drewna np. produkcja gontów, pasieka, dzwonnica, jakaś kapliczka oraz odpowiednie ich wyposażenie narzędziowe i sprzętowe.

Lokalizacja. Jest to decyzja najważniejsza. Powinno to być miejsce łatwo dostępne komunikacyjnie z zapleczem parkingowym i hotelowym, w terenie rolno-leśnym. Moim zdaniem skansen powinien powstać na gruntach będących własnością Skarbu Państwa. Moja sugestia - Zimnik w gminie Lipowa na bazie istniejącej ścieżki przyrodniczej. Własność Skarbu Państwa. Nadleśnictwo Węgierska Górka. W otoczeniu las, rzeka, polany i hale leśne, albo Kamesznica - tereny obecnego leśnictwa, dawnego dworu Potockich. Na terenie tym znajduje się dobrze zachowana kuźnia dworska, kaplica, dwór, staw, jest rzeka i zabytkowe drzewa.

Należy w tym względzie zebrać oferty od gmin, które chciałyby mieć u siebie taki obiekt jak skansen.

Do realizacji tego zadania TMZŻ winno powołać Społeczny Komitet Budowy Skansenu.

Żywiec, dnia 26 listopada 2007 r.

Hieronim Woźniak

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.