Skansen czyli Żywiecki Park Etnograficzny
Żywiecczyzna to specyficzny
region kulturowy, kształtowany na przestrzeni siedmiu wieków.
Jej powierzchnię w połowie zajmują trudno dostępne lasy górskie.
Do końca wieku XVIII była tu pierwotna puszcza karpacka jodłowo-świerkowo-bukowa,
wytrzebiona w XIX wieku za sprawą huty szkła w Złatnej,
huty żelaza i odlewni w Węgierskiej Górce i w Sporyszu.
Zachowane jej niewielkie fragmenty chronione są przez
ustanowione w XX wieku rezerwaty przyrody i parki krajobrazowe
Beskidu Żywieckiego, Śląskiego i Małego.
Przygraniczne położenie
regionu ochroniło go od naleciałości i wpływów zewnętrznych.
Swoiste
piętno wycisnęli na tej ziemi Wołosi - koczowniczy lud
pasterski przybyły tu z Bałkanów, przystosowany do
bytowania na zalesionych obszarach górskich. Wołosi
porzuciwszy koczowniczy tryb życia z jednej strony
zasymilowali się z miejscową ludnością, z drugiej zaś
narzucili miejscowym swoją specjalność, jaką była hodowla
małego bydła, pasterstwo, szałaśnictwo na halach i
polanach leśnych i związany z tym wyrób serów owczych,
folusze - specyficzny przerób wełny, sposób ubierania się
itd.
Wałaska kultura duchowa
zachowała się do dziś i jest pielęgnowana w gwarze,
muzyce, śpiewie, zwyczajach i obyczajach ludowych. Niestety,
nie można tego samego powiedzieć w odniesieniu do dorobku
kultury materialnej.
Potrzebę ratowania dorobku
kultury materialnej górali żywieckich dostrzegli nasi
przodkowie w okresie międzywojennym. Dzięki żywieckiemu
nauczycielstwu, uczniom zrzeszonym w kołach krajoznawczych i
lokalnym regionalistom, na czele ze Stanisławem Szczotką i
Michałem Jeziorskim, powstało Muzeum Ziemi Żywieckiej z
bogatym zbiorem etnograficznym i wnętrzem chaty góralskiej,
pieczołowicie odtworzonym przez kustosza muzeum Jana
Studenckiego (Sobka). Niestety, wnętrze to po przeniesieniu
zbiorów muzealnych do Starego Zamku gdzieś się zapodziało.
W wieku XX, szczególnie zaś w okresie po drugiej wojnie światowej,
nastąpiło przyspieszenie cywilizacyjnego rozwoju wsi żywieckiej,
w rezultacie którego zaczęły odchodzić do lamusa historii
obiekty, które do niedawna znajdowały się w codziennym użytkowaniu
mieszkańców tej ziemi. Mam tu na myśli budynki mieszkalne,
inwentarskie, kuźnie, tartaki, wapienniki, młyny napędzane
kołem wodnym oraz ich wyposażenie.
Żywiecczyzna to lasy,
gospodarka leśna, praca w lesie, szałasy górskie, ale także
schroniska górskie, leśniczówki, kapliczki i figury przydrożne,
dzwonnice, obiekty związane z łowiectwem, kłusownictwem
itp. Tego typu obiekty również winny podlegać ochronie i
znaleźć swoje miejsce w przyszłym skansenie.
Niektóre z wymienionych
obiektów zniknęły zupełnie i wymagały będą
zrekonstruowania, inne zachowały się w stanie szczątkowym,
ale ich stan pogarsza się z dnia na dzień.
Potrzebę ratowania zabytków
przeszłości dostrzegli niektórzy regionaliści żywieccy.
Mam tu na myśli w szczególności Bogdana Stannego i jego
"Starą Chałupę" w Milówce, Prywatne Muzeum
"Ocalenie" Jaśka Talika w Ciścu Małym, doskonale
wyposażoną "Izbę Regionalną" w Wiejskim Domu
Kultury w Porąbce
i kąciki etnograficzne w niektórych szkołach na Żywiecczyźnie.
Park Leśny Grzegorza Śleziaka
w przysiółku Milówki w Prusowie nie jest obiektem stricte
etnograficznym, ale jego popularność jest dowodem na to, że
jest potencjalna potrzeba budowy takich obiektów.
Najbliższe Żywca skanseny
znajdują się w Zawoi, w Zubrzycy Górnej, w Pszczynie i
kilka skansenów za miedzą, na terenie Słowacji. Skansen w
Zubrzycy powstał na bazie sołtysiego folwarku rodziny Moniaków.
Ich spadkobiercy: rodzeństwo Joanna Wilczkowa i Sandor Łaciak
w 1937 roku podarowali 4 hektary ziemi z zabudowaniami
Skarbowi Państwa z przeznaczeniem na skansen. Skansen powstał
w latach 50. ubiegłego stulecia.
Skansen Wsi Pszczyńskiej
utworzony został w latach 70. ubiegłego wieku na działce o
powierzchni 2 ha na terenie Parku Kolejowego. W skład
ekspozycji wchodzą m.in.: szopa na siano z Frydka (kasa),
brama wejściowa z Gołkowic (dawniej brama kościelna), stodółka
z Kobielic, masztalnia z Wisły Wielkiej, spichlerz dworski z
Czechowic, wozownia z Miedźnej, stodoła z Kryr, pasieka,
studnia z Łąki, spichlerz z Dębiny, młynek wietrzny z
Zebrzydowic, chałupa z Grzawy, kuźnia z Goczałkowic, oraz
poza ogrodzonym terenem skansenu młyn wodny z Bojszów (ob.
restauracja).
Wizja skansenu żywieckiego
Ponieważ powiat żywiecki
jest powiatem turystycznym i rekreacyjno-wypoczynkowym,
skansen etnograficzny może go uczynić bardziej atrakcyjnym i
może być magnesem przyciągającym gości.
Według mojego rozeznania
jest to już trzecie podejście do tego tematu. W latach 70.
ubiegłego stulecia idee te lansował etnograf Muzeum Bogdan
Stanny, a temat podjęło ówczesne Prezydium PRN - bez
skutku, w latach 80. podejmował temat Urząd Wojewódzki w
Bielsku-Białej w kontekście tworzenia i powstawania Żywieckiego
Parku Krajobrazowego.
Obecne, trzecie już podejście
do tego tematu, narodziło się na I Konferencji Regionalistów
Żywieckich zorganizowanej przez Towarzystwo Miłośników
Ziemi Żywieckiej w maju 2007 roku.
Inicjatywa ta została
pozytywnie, - a można powiedzieć entuzjastycznie - przyjęta
w kręgach miłośników regionu żywieckiego, a patronuje jej
medialnie redakcja dwutygodnika "Nad Sołą i Koszarawą".
Jeżeli sprawa nabrałaby
realnego kształtu, uważamy w redakcji, że patronat i rolę
wiodącą powinno tu odegrać Towarzystwo Miłośników Ziemi
Żywieckiej. Tak jak to w przeszłości miało miejsce z
renowacją parku i remontem Starego Zamku. Gdyby cel został
osiągnięty, byłoby to największe osiągnięcie Towarzystwa
w jego dotychczasowej historii.
Jednak Towarzystwo jako
organizacja społeczna nie będzie w stanie udźwignąć całego
ciężaru tego bądź co bądź gigantycznego przedsięwzięcia.
Jego potencjalnymi sojusznikami winny być takie instytucje
jak Muzeum Żywieckie, Parki Krajobrazowe Beskidu Żywieckiego,
Śląskiego i Małego, Wojewódzki Konserwator Zabytków,
Regionalny Ośrodek Kultury i wyspecjalizowane stowarzyszenia
i organizacje pozarządowe.
Rola wiodąca przypadać
winna administracji samorządowej gminnej, powiatowej i wojewódzkiej.
Starostwo Powiatowe w Żywcu,
Urząd Marszałkowski i Wojewoda oraz gmina, na terenie której
stanie skansen, winni włączyć budowę skansenu na Żywiecczyźnie
do planów rozwoju gminy, powiatu i województwa.
Do pracy w społecznym
komitecie budowy skansenu włączyć należy senatorów, posłów
i radnych Sejmiku Śląskiego.
Te instytucje winny wziąć
na swoje barki sprawę pozyskania środków na pokrycie kosztów
sfinansowania tego zadania.
Do merytorycznego i
architektonicznego rozpracowania tematu wciągnąć należy
Muzeum Miejskie w Żywcu, profesorów specjalistów z
Politechniki Śląskiej i Politechniki Krakowskiej.
Wskazanym byłoby
zorganizowanie na terenie Żywiecczyzny tematycznych letnich
obozów studenckich, którzy korzystając z wypoczynku,
wykonaliby pewne prace na rzecz skansenu.
Nadzór specjalistyczny należał
będzie do konserwatora zabytków, a zadanie to winno być
wpisane do planu pracy konserwatora.
Żywiecczyzna to jedno
miasto i około 60 wsi. Zdecydować należy czy będzie to
skansen wsi czy uwzględnione zostanie w nim również miasto.
Ponieważ Żywiecczyzna jest
obszarem leśnym, skansen powinien zawierać elementy tradycji
i gospodarki leśnej i szałaśniczo - halnej. Lasy Państwowe
powinny być tu współorganizatorem i współtwórcą
skansenu.
Skansen powinien być w miarę
żywy, z mieszkańcami, i inwentarzem, ale również
nowoczesny, uwzględniający zdobycze techniki i elektroniki,
tak jak to ma miejsce w Muzeum Browaru żywieckiego.
W oparciu o szeroką bazę
wolontariuszy, urzędów gmin, konserwatora zabytków należy
sporządzić wykaz obiektów, możliwych i nadających się do
przeniesienia na teren skansenu, dokonać wyboru,
inwentaryzacji, przeniesienia i zmontowania obiektów na
miejscu.
Moim zdaniem podstawowymi
obiektami skansenu winna być zagroda chłopska, szałasy
pasterskie, tartak, młyn wodny, pasieka, kuźnia, folusz,
warsztat tkacki, warsztaty do obróbki drewna np. produkcja
gontów, pasieka, dzwonnica, jakaś kapliczka oraz odpowiednie
ich wyposażenie narzędziowe i sprzętowe.
Lokalizacja. Jest to decyzja
najważniejsza. Powinno to być miejsce łatwo dostępne
komunikacyjnie z zapleczem parkingowym i hotelowym, w terenie
rolno-leśnym. Moim zdaniem skansen powinien powstać na
gruntach będących własnością Skarbu Państwa. Moja
sugestia - Zimnik w gminie Lipowa na bazie istniejącej ścieżki
przyrodniczej. Własność Skarbu Państwa. Nadleśnictwo Węgierska
Górka. W otoczeniu las, rzeka, polany i hale leśne, albo
Kamesznica - tereny obecnego leśnictwa, dawnego dworu
Potockich. Na terenie tym znajduje się dobrze zachowana kuźnia
dworska, kaplica, dwór, staw, jest rzeka i zabytkowe drzewa.
Należy w tym względzie
zebrać oferty od gmin, które chciałyby mieć u siebie taki
obiekt jak skansen.
Do realizacji tego zadania
TMZŻ winno powołać Społeczny Komitet Budowy Skansenu.
Żywiec, dnia 26 listopada
2007 r.
Hieronim Woźniak