Czas przypomnieć ojców dzieje
Korbielów cz.III
Po "potopie
szwedzkim" i opisanymi w poprzednim artykule potyczkami z
porucznikiem Bidzińskim (NSiK nr 23/222), nastały lata
spokoju, aż do czasów pierwszego rozbioru Polski w 1772
roku. Żywiecczyzna, a zatem i Korbielów, należały do
Austrii. Mężczyźni musieli odbywać służbę wojskową i
brać udział w wojnach prowadzonych przez Cesarstwo Austro-Węgierskie.
Największe z nich to okres wojen napoleońskich i z Prusami.
Galicja była traktowana przez Austriaków jako kraj podbity,
rodzaj kolonii. Dostarczała rekruta i pieniędzy z podatków.
Od 1855 roku Korbielów i okolice należały administracyjnie
do powiatu z siedzibą w Żywcu, obwodu wadowickiego, okręgu
zachodniego podporządkowanego Rządowi Krajowemu w Krakowie.
Językiem urzędowym był niemiecki, a stanowiska urzędnicze
zajmowali Austriacy, Niemcy i Czesi.
Jaszcze za czasów władania
Żywiecczyzną przez Wielopolskich na wsiach prowadzono
gospodarką folwarczną. Chłop należał do właściciela
folwarku, mając obowiązek wykonywania pańszczyzny. Zamiana
pańszczyzny na czynsz, co w Galicji nastąpiło w roku 1782,
po reformach wprowadzonych przez cesarza Józefa II, niewiele
poprawiła dolę chłopów. Nadal panował głód, zwłaszcza
w okresie nieurodzajów. Podstawą wyżywienia były produkty
mleczne, a ze zbóż, tu w górach, uprawiano jedynie owies.
Dopiero w połowie XVIII wieku zaczęto na lepszych terenach
uprawiać ziemniaki. Spożywanie mięsa należało do rzadkości.
Ubiór: portki, kurtki i gunie wykonywano z sukna z owczej wełny,
koszule i bluzki z lnu, a obuwie na zimę (kierpce) ze skór
bydlęcych. Nieco później, z przędzy wełnianej, wykonywano
na drutach skarpety i swetry. Zimą kobiety nosiły duże
chusty wełniane zwane odziewaczką, albo wełnionką, a mężczyźni
kożuchy z baranich skór. Sporo pożytku dawał las.
Pozyskiwano opał, latem zbierano grzyby, zioła i owoce na pożywienie.
Las dawał zatrudnienie przy ścinaniu, wywożeniu i spławianiu
drzewa. Od 1866 roku istniały oddzielne przepisy uprawniające
chłopów do poboru drewna budulcowego w lasach dworskich. Można
go było otrzymać odpłatnie na budowę nowych i naprawę
starych budynków mieszkalnych i gospodarczych. Prawo poboru
opału było bezpłatne, lecz tylko od 1 listopada do 1
kwietnia z ograniczeniem asortymentu.
Po przejęciu części Żywiecczyzny
przez Sasów w roku 1816, a zwłaszcza po roku 1838, gdy Adam
Wielopolski odsprzedał Żywiecczyznę Karolowi Ludwikowi
Habsburgowi następowały zmiany w gospodarce rolnej i leśnej.
Upowszechniło się uprawianie ziemniaków, podstawowego
produktu żywnościowego, a także innych warzyw. Końcem XIX
wieku zaczęto hodować pszczoły i zakładać pasieki. Lasy,
jako największe bogactwo górzystej Żywiecczyzny, stały się
obiektem wyjątkowej troski Habsburgów.
W 1847 roku ustanowiono w Żywcu Dyrekcję Dóbr Żywieckich,
a w 14 wsiach, w tym w Korbielowie i Jeleśni, zarządy leśne.
Pobudowano wszędzie nowe leśne drogi i gajówki. W
Korbielowie zbudowano trzy gajówki i murowany budynek dla
Zarządu Lasów, gdzie kierownikiem na przełomie wieków był
Karol Gröger (1837-1907).
W
tym miejscu pozwolę sobie wtrącić niewielkie uzupełnienie
do opracowania "Dzieje Korbielowa", autorstwa
Andrzeja Majewskiego. Niech to będzie świadectwem jak na
przełomie XIX i XX wieku dbano o gospodarkę leśną i jak
zacni ludzie wywodzili się z Korbielowa. Jedna z trzech
wspomnianych gajówek, to godna szczególnej uwagi gajówka w
Kamiennej. Po tragicznej śmierci gajowego, zamieszkał tam
nowo mianowany gajowy Antoni Adamczyk (1863-1932). Był synem
podległego Habsburgom gajowego lasów w Straconce,
zakupionych przez Albrechta Habsburga w roku w 1858. Na gajówce
w Korbielowie urodziło się trzech synów: Augustyn ur. w
roku 1892 (wcielony do wojska austriackiego w 1912 roku, zmarł
w niewoli rosyjskiej w roku 1917), Józef ur. w roku 1896
(personalny Poczty Głównej w Warszawie, zginął w K. L.
Auschwitz w 1941 roku) i Władysław ur. w 1900 roku (żył do
1969 roku).
O poziomie intelektualnym leśniczego
w XIX-wiecznej gajówce w Korbielowie świadczą fakty, że
doskonale znał literaturę i historię Europy. Założył sad
z nowymi odmianami owoców, a także pasiekę i uczył
miejscowych sadownictwa i pszczelarstwa. Dbał o wychowanie
intelektualne i patriotyczne synów, kierując ich do szkoły
w Łodygowicach, i w Żywcu. Do zimowej szkoły Józefa
Majewskiego, czynnej od 1866 roku na Polanie Jancikówka, było
z gajówki zbyt daleko, a i poziom niewystarczający. Antoni
Adamczyk w 1910 roku otrzymał posadę Arcyksiążęcego Nadleśnego
na nie istniejącej już leśniczówce "Gajka" w
Sopotni Wielkiej, na rozdrożu do Jeleśni i Sopotni Małej
(emeryt w 1924 roku). Najmłodszy z Adamczyków, 16-letni Władysław,
w 1916 roku pod nieobecność mężczyzn będących na wojnie,
został zatrudniony jako nadzorujący ekspedycję drzewa na
stacji kolejowej w Jeleśni.
Warto wspomnieć, że
tutejsi mieszkańcy, jak i prawie wszyscy górale, mieli
talent do obróbki drewna, byli mistrzami ciesielstwa i
bednarstwa. Od początków osadnictwa budowali szałasy i domy
z ciosanego drzewa, układanego na zrąb, a dwuspadowe, strome
dachy pokrywali gontami. Szpary między belkami uszczelniano
ubijanym mchem, a niekiedy warkoczami słomy, co i teraz możemy
zobaczyć przy nowych stylowych budynkach drewnianych. We
wsiach byli też kowale, bednarze i rzeźnicy. Pracowały młyny
wodne i tartaki. Znaczenie Korbielowa wzrosło po roku 1865
dzięki uruchomieniu przez Przełęcz Glinne nowej drogi z Żywca
do orawskich miast Namestovo, Tvardošin i dalej na południe
Europy. Była ona wygodniejsza jak przez Przełęcz Półgórską,
a przez to częściej wykorzystywana przez kupców Traktu
Miedzianego, słowackich pątników do Kalwarii Zebrzydowskiej
i Częstochowy. Po uruchomieniu w roku 1884 kolei żelaznej z
Żywca do Suchej i dalej do Krakowa, zwożono nową drogą
drzewo z południowych stoków Pilska i okolic na ekspedycję
kolejową w Jeleśni. Mieli przez to większe zatrudnienie
rzemieślnicy, a także rozwinął się handel (karczmy,
zajazdy i sklepy).
Z ważnych wydarzeń
zaistniałych w Korbielowie w pierwszych latach XX wieku warto
wymienić:
- emigrację "za
chlebem" na Śląsk i do Ameryki, a latem na prace
sezonowe do Niemiec tzw. "saksy",
- powstanie Kółka
Rolniczego w roku 1908, a istniejącego do roku 1925,
- zorganizowanie Ochotniczej
Straży Pożarnej w 1908 roku,
- utworzenie w roku 1909
jednoklasowej ludowej szkoły pospolitej (decyzji Rady
Szkolnej Krajowe).
Wybuch pierwszej wojny światowej
w lipcu 1914 roku spowodował wiele dramatycznych wydarzeń wśród
mieszkańców Korbielowa. Do armii austriackiej zmobilizowano
nie tylko młodych mężczyzn. Znane są przypadki powołania
do wojska nawet czterdziestolatków, żonatych i ojców
dzieci, jedynych mężczyzn na gospodarstwie. Walczyli na
froncie wschodnim przeciwko Rosjanom i południowym przeciw Włochom.
Wielu zginęło na froncie. Niektórzy, jak wspomniany
Augustyn Adamczyk, zmarli przy ciężkiej pracy w obozie
jenieckim w głębi Rosji. Tylko nieliczni po 1918 roku wrócili,
często z kalectwem, do swych rodzin. We wsi pozostały
kobiety, dzieci i mężczyźni w podeszłym wieku. Prace na
roli wykonywały dzieci. Żandarmeria austriacka przeprowadzała
zbór inwentarza, płodów rolnych i bydła.
Zabrano też na potrzeby
wojska jedyny dzwon z kaplicy. Szalejąca w Europie epidemia
grypy "hiszpanki" w 1918 roku spowodowała w
Korbielowie śmierć 10 osób. /cdn/
Józef Pszczółka
Bibliografia: Andrzej
Majewski "Dzieje Korbielowa".
- Kronika rodziny Adamczyków.