kompleksu Starego Zamku i Parku Habsburgów w Żywcu

Nad Sołą i Koszarawą - nr 1 (224) - 1 Styczeń 2008

   |poprzedni artykuł|   |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|    |następny artykuł| 



PYSZNOŚCI NA PRÓBOWACCE W ŚLEMIENIU

Sala Bankietowa Budynku Wielofunkcyjnego w Ślemieniu pełna gości. Wkoło roznoszą się zapachy wykwintnych potraw. Słychać wesołą muzykę i swojskie, beskidzkie melodie. To Festiwal Potraw Lokalnych.

Siódmą edycję Festiwalu noszącego nazwę "Próbowacka jodła beskidzkiego" zorganizowano w dniu 24 listopada 2007 roku. Jej organizatorami byli: Starostwo Powiatowe w Żywcu, Urząd Gminy w Ślemieniu oraz Fundacja "Partnerstwo Dorzecza Kocierzanki i Koszarawy. Fundacja to lokalna grupa działania mająca na celu rozwój obszarów wiejskich, współfinansowana ze środków unijnych. Skupia Gminy: Gilowice, Łękawica, Ślemień i Świnna. Współorganizatorami "próbowacki" byli: Powiatowa Rada Kobiet KGW i Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Żywcu. Główni sponsorzy to: Śląska Izba Rolnicza i Zajazd "Horolna". Przygotowane potrawy zaprezentowały członkinie Kół Gospodyń wiejskich z 14 gmin, a wszystkie w regionalnych strojach, różnych dla poszczególnych rejonów Żywiecczyzny. Licznych gości powitali Małgorzata Pępek - Wójt Gminy Ślemień i Andrzej Zieliński - Starosta Żywiecki, zapraszając członków jury do pracy, a gości do degustacji przygotowanych potraw.

Okazale prezentowały się potrawy i wyroby przygotowane przez specjalistki sztuki kulinarnej. Wystroje stołów pobudzały apetyt, a chyba najbardziej swojska kiełbasa z Łękawicy.

Już od samych nazw można było dostać zawrotu głowy. Oto te najbardziej oryginalne: chybanki ze skwarkami, ciapu-ciapu, kwaczki na gęsto, zupa z kwaczków, mamałyga ze skwarkami, kluski skuciate, bacanki, toć z grzybami, parzybroda, kurczak pod pierzynką, kartacze, toć z zioberkami i grzybami, placki na blasze, kotlet z grzybów, prażuchy (cyr). Z ciast królowały serniki i makowce. Do picia były nalewki, a najbardziej oryginalna to nalewka z zielonych kasztanów. Z "lekarstw" o smaku nalewek serwowano aż 15 rodzajów "na niemoce wszelkie" o nazwie "apteka domowa".

Niełatwe zadanie mieli członkowie jury pod przewodnictwem folklorysty Jana Gąsiorka. Oceniali walory smakowe i zgodność nazewnictwa z regionem, a także wykorzystanie potraw we współczesnej kuchni. Dobrze, że nie oceniano kutii, blinów, a nawet klusek śląskich, ale mam wątpliwości do nazywania grzybów "hubami", jako że ta nazwa pochodzi z języka czeskiego.

Najwyżej oceniono i dwa pierwsze miejsca przyznano:

- KGW Pietrzykowice za zupę z kwaczków oraz KGW Przybędza za bacanki.

Laureatki trzech najlepszych miejsc i wyróżnień otrzymały nagrody rzeczowe i pieniężne.

Nagrody wręczali: Małgorzata Pępek i Andrzej Zieliński oraz Stanisław Zontek - Przewodniczący Rady Powiatu i Mieczysław Krzak - Prezes Fundacji "Partnerstwo Dorzecza Kocierzanki i Koszarawy".

Oprawę muzyczną przygotował Marcin Pokusa ze swym Zespołem "Ślemienianie", umilając degustację potraw śpiewem piosenek regionalnych i dowcipnych przyśpiewek. Marcin wykonał też nagrodzone burzliwymi oklaskami piosenki "Brunetki, blondynki" i "O sole mio". Biały walczyk na melodię "Siadła pszczółka" poderwał do tańca połowę sali.

Do zobaczenia na "próbowacce" za rok. Oby w Ślemieniu.

Józef Pszczółka

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.