PYSZNOŚCI NA PRÓBOWACCE W ŚLEMIENIU
Sala Bankietowa Budynku
Wielofunkcyjnego w Ślemieniu pełna gości. Wkoło roznoszą
się zapachy wykwintnych potraw. Słychać wesołą muzykę i
swojskie, beskidzkie melodie. To Festiwal Potraw Lokalnych.
Siódmą
edycję Festiwalu noszącego nazwę "Próbowacka jodła
beskidzkiego" zorganizowano w dniu 24 listopada 2007
roku. Jej organizatorami byli: Starostwo Powiatowe w Żywcu,
Urząd Gminy w Ślemieniu oraz Fundacja "Partnerstwo
Dorzecza Kocierzanki i Koszarawy. Fundacja to lokalna grupa
działania mająca na celu rozwój obszarów wiejskich, współfinansowana
ze środków unijnych. Skupia Gminy: Gilowice, Łękawica, Ślemień
i Świnna. Współorganizatorami "próbowacki" byli:
Powiatowa Rada Kobiet KGW i Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Żywcu.
Główni sponsorzy to: Śląska Izba Rolnicza i Zajazd
"Horolna". Przygotowane potrawy zaprezentowały członkinie
Kół Gospodyń wiejskich z 14 gmin, a wszystkie w
regionalnych strojach, różnych dla poszczególnych rejonów
Żywiecczyzny. Licznych gości powitali Małgorzata Pępek - Wójt
Gminy Ślemień i Andrzej Zieliński - Starosta Żywiecki,
zapraszając członków jury do pracy, a gości do degustacji
przygotowanych potraw.
Okazale prezentowały się
potrawy i wyroby przygotowane przez specjalistki sztuki
kulinarnej. Wystroje stołów pobudzały apetyt, a chyba
najbardziej swojska kiełbasa z Łękawicy.
Już
od samych nazw można było dostać zawrotu głowy. Oto te
najbardziej oryginalne: chybanki ze skwarkami, ciapu-ciapu,
kwaczki na gęsto, zupa z kwaczków, mamałyga ze skwarkami,
kluski skuciate, bacanki, toć z grzybami, parzybroda, kurczak
pod pierzynką, kartacze, toć z zioberkami i grzybami, placki
na blasze, kotlet z grzybów, prażuchy (cyr). Z ciast królowały
serniki i makowce. Do picia były nalewki, a najbardziej
oryginalna to nalewka z zielonych kasztanów. Z
"lekarstw" o smaku nalewek serwowano aż 15 rodzajów
"na niemoce wszelkie" o nazwie "apteka
domowa".
Niełatwe zadanie mieli członkowie
jury pod przewodnictwem folklorysty Jana Gąsiorka. Oceniali
walory smakowe i zgodność nazewnictwa z regionem, a także
wykorzystanie potraw we współczesnej kuchni. Dobrze, że nie
oceniano kutii, blinów, a nawet klusek śląskich, ale mam wątpliwości
do nazywania grzybów "hubami", jako że ta nazwa
pochodzi z języka czeskiego.
Najwyżej oceniono i dwa
pierwsze miejsca przyznano:
- KGW Pietrzykowice za zupę
z kwaczków oraz KGW Przybędza za bacanki.
Laureatki trzech najlepszych
miejsc i wyróżnień otrzymały nagrody rzeczowe i pieniężne.
Nagrody wręczali: Małgorzata
Pępek i Andrzej Zieliński oraz Stanisław Zontek -
Przewodniczący Rady Powiatu i Mieczysław Krzak - Prezes
Fundacji "Partnerstwo Dorzecza Kocierzanki i
Koszarawy".
Oprawę muzyczną przygotował
Marcin Pokusa ze swym Zespołem "Ślemienianie",
umilając degustację potraw śpiewem piosenek regionalnych i
dowcipnych przyśpiewek. Marcin wykonał też nagrodzone
burzliwymi oklaskami piosenki "Brunetki, blondynki"
i "O sole mio". Biały walczyk na melodię
"Siadła pszczółka" poderwał do tańca połowę
sali.
Do zobaczenia na "próbowacce"
za rok. Oby w Ślemieniu.
Józef Pszczółka