AKTYWNOŚĆ PRZYWRACA ŻYCIE
Tak mówi o sobie mieszkająca
w Żywcu Irena Ciurla, od dziesięciu lat walcząca o życie,
które zawdzięcza swej aktywności w miłym środowisku.
Z wykształcenia jest
pedagogiem i pracowała z upodobaniem w swym zawodzie. Jednak
choroba spowodowała nie tylko konieczność przejścia na
rentę inwalidzką, ale przede wszystkim troskę o swe kruche
życie. Jednak znalazła sposób na aktywne trwanie.
Pani Irena od lat współpracuje
z Fundacją "Mimo Wszystko" Anny Dymnej. W Żywcu,
poprzez Stowarzyszenie Na Rzecz Osób Niepełnosprawnych Ziemi
Żywieckiej i Grupę Integracyjną Klubu Osiedlowego MCK przy
ul. Jana 10 w Żywcu, stała się aktywną wolontariuszką i
znalazła nader pożyteczne zajęcie jakim jest hafciarstwo.
Przez mozolną pracę opanowała tę sztukę często nazywaną
"malowaniem igłą". Nie ma przesady w tym
nazewnictwie. Wykonawca musi tak dobierać kolory i grubości
nici, aby po odwzorowaniu na tkaninę powstawały obrazy
wiernie odzwierciedlające oryginał. Bywają też obrazy
powstałe z wyobraźni wykonawcy, których treść winna być
zrozumiana przez widza. Kontury, ale przede wszystkim cienie i
półcienie świadczą o mistrzowskim wykonaniu obrazu. Pani
Irena mając satysfakcję i znajdując uznanie swej pracy, tak
się nią zafascynowała, że nie myśli o chorobie, lecz
tworzeniu wciąż nowych dzieł. Tak też tytułuje swoje
wystawy, jakie miały miejsce w Żywcu i Krakowie.
Irena Ciurla zaprosiła gości
na otwarcie kolejnej wystawy zatytułowanej IGŁĄ MALOWANE do
sal wystaw
czasowych Muzeum Miejskiego w Starym Zamku w dniu 2
grudnia 2007 roku. Termin wystawy ma związek z obchodzonym w
dniu 5 grudnia "Dniem wolontariusza". W jej otwarciu
uczestniczyli: przedstawiciele władz powiatu i miasta, a także
liczne grono wolontariuszy członków Stowarzyszenia na Rzecz
Osób Niepełnosprawnych Ziemi Żywieckiej wraz z Władysławą
Deka i Władysławą Klinowską - prezesem
i wiceprezesem Stowarzyszenia.
Na wystawie dominują
kwiaty, tak wiernie odwzorowane, że wydają się być
naturalnymi. Są też obrazy religijne, portrety i pejzaże,
haftowane wieloma sposobami. Wszystkie zachwycające, za co
ich wykonawczyni usłyszała mnóstwo słów uznania wyrażonych
też żywymi kwiatami.
Redakcja dwutygodnika Nad Sołą
i Koszarawą gratuluje Pani Irenie aktywności i sukcesów, życząc
dobrego zdrowia, a także sił do dalszej pracy artystycznej.
Józef Pszczółka