kompleksu Starego Zamku i Parku Habsburgów w Żywcu

Nad Sołą i Koszarawą - nr 1 (224) - 1 Styczeń 2008

   |poprzedni artykuł|   |spis treści|   |archiwum|   |strona główna|    |następny artykuł| 


  
AKTYWNOŚĆ PRZYWRACA ŻYCIE

Tak mówi o sobie mieszkająca w Żywcu Irena Ciurla, od dziesięciu lat walcząca o życie, które zawdzięcza swej aktywności w miłym środowisku.

Z wykształcenia jest pedagogiem i pracowała z upodobaniem w swym zawodzie. Jednak choroba spowodowała nie tylko konieczność przejścia na rentę inwalidzką, ale przede wszystkim troskę o swe kruche życie. Jednak znalazła sposób na aktywne trwanie.

Pani Irena od lat współpracuje z Fundacją "Mimo Wszystko" Anny Dymnej. W Żywcu, poprzez Stowarzyszenie Na Rzecz Osób Niepełnosprawnych Ziemi Żywieckiej i Grupę Integracyjną Klubu Osiedlowego MCK przy ul. Jana 10 w Żywcu, stała się aktywną wolontariuszką i znalazła nader pożyteczne zajęcie jakim jest hafciarstwo. Przez mozolną pracę opanowała tę sztukę często nazywaną "malowaniem igłą". Nie ma przesady w tym nazewnictwie. Wykonawca musi tak dobierać kolory i grubości nici, aby po odwzorowaniu na tkaninę powstawały obrazy wiernie odzwierciedlające oryginał. Bywają też obrazy powstałe z wyobraźni wykonawcy, których treść winna być zrozumiana przez widza. Kontury, ale przede wszystkim cienie i półcienie świadczą o mistrzowskim wykonaniu obrazu. Pani Irena mając satysfakcję i znajdując uznanie swej pracy, tak się nią zafascynowała, że nie myśli o chorobie, lecz tworzeniu wciąż nowych dzieł. Tak też tytułuje swoje wystawy, jakie miały miejsce w Żywcu i Krakowie.

Irena Ciurla zaprosiła gości na otwarcie kolejnej wystawy zatytułowanej IGŁĄ MALOWANE do sal wystaw czasowych Muzeum Miejskiego w Starym Zamku w dniu 2 grudnia 2007 roku. Termin wystawy ma związek z obchodzonym w dniu 5 grudnia "Dniem wolontariusza". W jej otwarciu uczestniczyli: przedstawiciele władz powiatu i miasta, a także liczne grono wolontariuszy członków Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych Ziemi Żywieckiej wraz z Władysławą Deka i Władysławą Klinowską - prezesem
i wiceprezesem Stowarzyszenia.

Na wystawie dominują kwiaty, tak wiernie odwzorowane, że wydają się być naturalnymi. Są też obrazy religijne, portrety i pejzaże, haftowane wieloma sposobami. Wszystkie zachwycające, za co ich wykonawczyni usłyszała mnóstwo słów uznania wyrażonych też żywymi kwiatami.

Redakcja dwutygodnika Nad Sołą i Koszarawą gratuluje Pani Irenie aktywności i sukcesów, życząc dobrego zdrowia, a także sił do dalszej pracy artystycznej.

Józef Pszczółka

do góry


Copyright © Nad Sołą i Koszarawą. Wszystkie prawa zastrzeżone.